w

Jeep Avenger 4xe wjeżdża do Europy. Teraz zasługuje na swój znaczek

Jeep Avenger 4xe
Jeep Avenger 4xe wjeżdża do Europy. Teraz zasługuje na swój znaczek

Puryści nie byli zachwyceni, gdy zobaczyli kierunek, w którym zmierza ich ulubiona amerykańska marka. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że utrzymanie jej przy życiu wymaga atrakcyjnej oferty, która pozwoli przyciągnąć klientów.

Właśnie dlatego powstał bazowy crossover, który jest dostępny w przystępnej cenie. Co ciekawe, jego produkcja odbywa się w tyskich zakładach Stellantis – obok Fiata 600 i Alfy Romeo Junior. Teraz poznaliśmy jego nową wersję napędową. Czy Jeep Avenger 4xe osiągnie sukces? Ma kilka mocnych argumentów, które mogą przekonać potencjalnych nabywców.

Już sama stylistyka robi dobre wrażenie. Zmodyfikowane zderzaki, dedykowane felgi i okleiny w kontrastujących kolorach przypominają nieco serie Trailhawk, która była oferowana w większych modelach tego producenta.

Jeep Avenger 4xe – kluczowe parametry

Najważniejsza jest jednak wydajność tego niewielkiego samochodu. Pod jego maską znajduje się doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra. To udoskonalona konstrukcja koncernu Stellantis, która nie ma już problemu z paskiem rozrządu – warto to wiedzieć.

Konstrukcja spalinowa oddaje do dyspozycji 136 koni mechanicznych. Na tym jednak nie koniec. Jego uzupełnieniem jest zarówno instalacja 48-woltowa (znana z miękkiej hybrydy), jak i dwie jednostki elektryczne, które generują po 28 koni mechanicznych.

Jeep Avenger 4xe
Jeep Avenger 4xe

Mamy tu zatem cztery podzespoły pomagające w rozpędzaniu. Warto podkreślić, że to hybryda typu HEV (samoładująca, bez gniazdka na uzupełnianie energii z zewnątrz). To pierwszy taki układ stosowany w aucie tego koncernu.

Mimo tego, osiągi nie są jakieś wybitne. Sprint do setki zajmuje 9,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. Ważniejsze są jednak możliwości poza asfaltem, a te zwiększa napęd na wszystkie koła.

>Jeep Gladiator 4xe wjeżdża w teren. Ładowność? Pewnie jak w osobówce

Do 30 km/h, Jeep Avenger 4xe ma aktywowany tryb napędu na obie osie z podziałem 50:50. Od 30 do 90 km/h, moc przekazywana jest nominalnie na przednie koła, ale w razie utraty przyczepności aktywuje się elektryczny silnik odpowiedzialny za tylną oś.

Oprócz tego, można liczyć na delikatnie zmodyfikowane zawieszenie, które zostało podniesione o centymetr. W efekcie prześwit wynosi dokładnie 210 milimetrów, co jest wartością godną kompaktowych SUV-ów.

Jeep Avenger 4xe
Jeep Avenger 4xe

Producent podał też dane terenowe. Kąt natarcia sięga 22 stopni, zejścia wynosi 35 stopni, a rampowy to 21 stopni. Jeep Avenger 4xe może pokonywać wodne przeszkody do około 40 centymetrów głębokości.

Flagowa wersja na pewno trafi na europejskie rynki – w tym ten polski. Ceny nie zostały ujawnione, ale z pewnością będą wyraźnie większe, niż w przypadku wariantu przednionapędowego. Spodziewamy się jednak korzystniejszej ceny od konfiguracji elektrycznej.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mercedes-AMG Mythos PureSpeed

Mercedes-AMG Mythos PureSpeed to mocno przerobiony SL w limitowanej serii

Renault Twingo Concept

Sojusz Volkswagena z Renault nie dojdzie do skutku. Przynajmniej nie teraz