w

Jechał na jednym kole, skończył na glebie – hamulce nie pomogły

Stunt to bardzo ciekawa dziedzina motorsportu. Akrobacje na motocyklu są niezwykle widowiskowe, dlatego przyciągają liczne grono fanów.

Opanowanie jednośladu do perfekcji wymaga jednak lat praktyki i wielu wywrotek. Nie zawsze udaje się znaleźć w tym powołanie. Nie każdy ma bowiem do tego talent i na tyle dobre wyczucie, by zajmować się tym zawodowo. Istnieje jednak spora grupa śmiałków, która mimo braku doświadczenia pozwala sobie czasem ekwilibrystyczne wyczyny.

Jak można się domyślam, nie zawsze kończy się to dobrze. Ten mężczyzna przekonał się o tym na własnej skórze. Jego jazda na jednym kole wydawała się dość opanowana, ale po posadzeniu przodu okazało się, że nie ma miejsca na wyhamowanie…

Curb kisser from IdiotsInCars

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

„Pocałunek” TIR-ów – najdziwniejsza czołówka, jaką zobaczysz…

Polscy blacharze niczym rzeźbiarze – zamiłowanie do szpachli