Ostatnie dekady w przemyśle motoryzacyjnym przyniosły bardzo duże zmiany. Dziś jesteśmy świadkami czegoś, co śmiało można nazywać rewolucją.
Nie chodzi jedynie o nowocześniejszy design czy nowe technologie. Zmienia się cała koncepcja samochodu, który ma być bardziej przyjazny środowisku, a przy tym zupełnie inny, niż to, co było dotychczas znane i wybierane. To japońskie buggy obrazuje, w jakim kierunku zmierzamy.
Jak sugeruje sam tytuł, ten nietypowy pojazd przypomina łazik marsjański. W tym stwierdzeniu nie ma żadnej przesady. Wykorzystane w nim technologie mogą wkrótce trafić do maszyn, których zadaniem jest eksploracja innych planet. Fakt, poważna sprawa.
Japońskie buggy z ważną misją
Oto Toyota Space Mobility, czyli pieśń przyszłości, ale raczej niedalekiej. Prototyp ma skromne gabaryty i bardzo duże zdolności terenowe. Off-road jest jego naturalnym środowiskiem, co widać gołym okiem.
Wymiary? Projekt ma zaledwie 3460 milimetrów długości, 2175 milimetrów szerokości i 1865 milimetrów wysokości. Jest więc niewiele większy, niż tak zwane kei cars (miejskie, pudełkowate autka dominujące w azjatyckich miastach)

Japońskie buggy przyszłości potrafi wspinać się po głazach, których wysokość sięga 50 centymetrów. Do tego pokonuje zbocza o nachyleniu wynoszącym 25 stopni. Pojazd będzie testowany w różnych warunkach, a wyciągnięte wnioski mają pomóc w projektowaniu sprzętu przydatnego w kosmosie.
Bardzo ciekawi nas, jak zostanie rozwinięta ta koncepcja. Być może powstanie wersja produkcyjna, która trafi do oficjalnej oferty japońskiego producenta. To byłby ciekawy pomysł.
>Oto surowa terenówka nowej marki. Diesel i benzyniak do wyboru
Pojazd mógłby zainteresować fanów jazdy terenowej, którzy oczekują zarówno dużej zdolności poza asfaltem, jak i nowoczesnych rozwiązań. W takich grupach są też zwolennicy gadżetów, o czym nie można zapominać. Pytanie tylko, czy daliby się przekonać do elektrycznego układu napędowego, który wydaje się nieunikniony. No cóż, takie czasy.
Toyota Space Mobility jest jedną z gwiazd tegorocznych targów motoryzacyjnych w Tokyo, które noszą teraz nową nazwę: Japan Mobility Show. Producent zaprezentował tu również Toyotę Land Cruiser Se (elektryczny koncept) oraz projekt niewielkiego pick-upa.


