w , ,

Japoński crossover dla rodziny pali 6,5 litra podczas mrozu. Teraz przeceniony o 15 000 zł

Japoński crossover dla rodziny - szyba czołowa
Japoński crossover dla rodziny - szyba czołowa, fot. Wojciech Krzemiński

To pionier swojego segmentu i do dziś jeden z najpopularniejszych modeli. Stanowi fundament sprzedaży tego producenta i cieszy się pozytywnymi opiniami użytkowników. Japoński crossover dla rodziny jest teraz wyraźnie tańszy, dlatego stanowi jeszcze lepszą propozycję, niż dotychczas. Przetestowałem go w mroźnych warunkach.

Qashqai po liftingu

Przedstawianie tego samochodu nie jest konieczny, bo każdy fan motoryzacji go zna. Najnowsze wcielenie już widać na drogach, co oznacza, że spodobało się klientom. Teraz jednak oferuje zaktualizowany napęd hybrydowy, któremu warto się przyjrzeć.

Japoński crossover po liftingu wygląda nowocześnie i elegancko zarazem. Ma w sobie sporo zachodniego charakteru, co podoba się lokalnym odbiorcom. Odświeżenie zaowocowało kilkoma istotnymi zmianami designu.

Japoński crossover dla rodziny - prawy przód
Nissan Qashqai e-Power – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Dotyczą one przede wszystkim pasa przedniego. Nowy Nissan Qashqai oferuje zmienione światła LED do jazdy dziennej, które zamontowano tuż pod dolną krawędzią maski. Jeszcze niżej zagościły trójkątne reflektory. Nowością jest także przeprojektowany grill. Summa summarum, jest jeszcze lepiej, niż przed modernizacją.

Profil auta nie uległ istotnym zmianom. Ta perspektywa daje jednak lepszy „widok” na nowe felgi i lakiery. Z kolei tylna część karoserii ma teraz lampy z ciemniejszymi kloszami. Niby niewiele, ale wystarczyło, by auto wyróżniało się jeszcze skuteczniej.

Japoński crossover dla rodziny ma ergonomiczny kokpit

Wnętrze tego modelu da się lubić. Pod względem jakości wykonania należy do czołówki w klasie kompaktów. To poziom Peugeota 3008. Jest zatem lepiej, niż w Toyocie RAV4. Tworzywa są dobrej jakości i przyjemne w dotyku. Ponadto, zostały starannie spasowane.

Japoński crossover dla rodziny ma również przemyślany kokpit. Niemal identyczny oferuje nowy X-Trail. To oznacza naprawdę wzorową ergonomię. Rozmieszczenie wszelkich instrumentów i przycisków jest intuicyjne.

Japoński crossover dla rodziny - kokpit
Nissan Qashqai e-Power – kokpit, fot. Wojciech Krzemiński

Zegary są cyfrowe i można je w pewnym stopniu personalizować. Najważniejsze, że oferują czytelność. Przed nimi znalazła się kierownica z fizycznymi klawiszami na obu ramionach. Wśród nich jest ten odpowiadający za aktywację preferencji użytkownika w kontekście asystentów jazdy. Bardzo przydatne rozwiązanie.

Centralne miejsce zajmuje ekran multimedialny wystający poza obrys podszybia. Gdyby został wkomponowany bezpośrednio w „deskę”, wyglądałby lepiej. Jego interfejs, szczególnie mapy, ma już swoje lata. Przydałyby się świeższe grafiki. Tempo pracy i płynność nie budzą jednak zastrzeżeń.

Japoński crossover dla rodziny - kabina
Nissan Qashqai e-Power – kabina, fot. Wojciech Krzemiński

Fotele wyglądają naprawdę dobrze. Pikowana skóra i kontrastujące z nią szwy tworzą spójną całość. Zakres regulacji zapewni wygodę skrajnym sylwetkom, ale przydałaby się wysuwana końcówka siedziska dla długonogich kierowców.

Obawiałem się drugiego rzędu, bo nowy Qashqai nie jest największym modelem w klasie, ale przestrzeni jest tu pod dostatkiem. Hyundai Tucson oferuje podobne warunki. Kąt pochylenia oparcia jest wystarczający.

Japoński crossover dla rodziny - bagażnik
Nissan Qashqai e-Power – bagażnik, fot. Wojciech Krzemiński

Bagażnik wydaje się płytki, ale to kwestia ustawień podłogi, która jest regulowana w częściach. Dzięki niej można zniwelować próg i wyrównać powierzchnię po złożeniu drugiego rzędu. Praktyczność stoi więc na właściwym poziomie.

Bazowa pojemność wynosi 436 litrów, czyli całkiem nieźle. Okraszono ją dodatkowymi wnękami przy obu burtach i solidnymi mocowaniami. Do tego dochodzi odporna półka. Pozbycie się drugiego rzędu zaowocuje wzrostem możliwości transportowych do 1447 litrów.

Nissan Qashqai e-Power – dane techniczne

Układ napędowy stosowany w tym modelu jest bardzo ciekawy. To hybryda typu HEV, czyli samoładująca. Różni się jednak od tej stosowanej w Toyocie Corolli Cross. Wszystko za sprawą funkcji konkretnych podzespołów.

Pod maską znajduje się doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra. To konstrukcja oparta na trzech cylindrach. Nie napędza jednak kół – w żadnym momencie. Służy wyłącznie jako generator prądu. To swego rodzaju agregat, który dostarcza energię do niewielkiego akumulatora trakcyjnego.

Japoński crossover dla rodziny - prawy tył
Nissan Qashqai e-Power – tył, fot. Wojciech Krzemiński

To nie jest jedyna nietypowość. Japoński crossover dla rodziny nie posiada skrzyni biegów. Zamiast niej jest reduktor, który przenosi moc na przednią oś. Potencjał układu to 190 koni mechanicznych i 310 niutonometrów.

  • Moc systemowa: 190 koni mechanicznych
  • Maksymalny moment obrotowy: 310 niutonometrów
  • Skrzynia biegów: brak (zamiast niej jest reduktor)
  • Masa własna: 1612 kilogramów
  • Przyspieszenie 0-100 km/h: 7,9 sekundy
  • Prędkość maksymalna: 170 km/h
  • Pojemność baterii: 1,9 kWh netto
  • Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 6,5 litra

Przyspieszenie jest bardzo dobre. Nissan Qashaqai e-Power rozpędza się do 100 km/h w 7,9 sekundy. Prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 170 km/h, co może nie spodobać się użytkownikom niemieckich autostrad.

Japoński crossover dla rodziny podczas jazdy

Zastosowany układ napędowy wydaje się skomplikowany, ale tak naprawdę efekt jest bardzo dobry. Dzięki temu, że to silnik elektryczny napędza koła, reakcja na „gaz” jest praktycznie natychmiastowa. To zapewnia wyższy poziom elastyczności.

Ostrzejsze traktowanie samochodu będzie wiązało się z głośną pracą jednostki spalinowej. Niby nie ma tu CVT, ale i tak trzeba liczyć się z wysokimi obrotami podczas dynamicznej jazdy. Niemniej jednak w tym przypadku nie jest to uciążliwe.

Japoński crossover dla rodziny - profil
Nissan Qashqai e-Power – profil, fot. Wojciech Krzemiński

Japoński crossover dla rodziny zaskoczył niewielkim zużyciem paliwa. Temperatura nie rozpieszczała, ale średnia na poziomie 6,5 litra podczas przepisowej jazdy nie stanowiła wyzwania. To oznacza, że latem będzie jeszcze lepiej.

Qashqai po liftingu daje także spory komfort. Ma dobre wyciszenie, a jego układ zawieszenia pokonuje nierówności ze spokojem. Manewrowanie też nie sprawia problemu, bo prezentowane auto jest zwrotne i oferuje niezłą widoczność. Pomagają również kamery i czujniki.

Ile kosztuje japoński crossover dla rodziny?

Trwa aktualnie wyprzedaż rocznika, z której ochoczo korzystają klienci. Rabaty sięgają 20 tysięcy złotych, dlatego można kupić ten samochód za wyraźnie mniejszą cenę. Przeglądaliśmy oferty dealerów i natrafiliśmy na dobrze skonfigurowany egzemplarz.

Japoński crossover dla rodziny - lewy przód
Nissan Qashqai e-Power – przód, fot. Wojciech Krzemiński

Japoński crossover dla rodziny z napędem e-Power został wyceniony na 141 900 zł – i to z wyposażeniem N-Connecta, które jest drugim poziomem w gamie. Poza tym, uzupełniono je kilkoma dodatkami. W jego składzie znajdują się m.in.:

  • 18-calowe felgi ze stopów lekkich
  • relingi dachowe
  • system kamer 360 stopni
  • reflektory Full LED
  • automatyczna klimatyzacja dwustrefowa
  • wirtualne zegary
  • dotykowy ekran multimedialny
  • podgrzewane fotele
  • indukcyjna ładowarka
  • podgrzewana kierownica
  • podgrzewana szyba czołowa
  • selektor trybów jazdy
  • elektrycznie regulowane szyby w obu rzędach

Hybrydowy crossover Nissana stanowi dobrą propozycję dla tych, którzy oczekują praktycznego, rodzinnego charakteru połączonego z dobrymi osiągami, ergonomicznym wnętrzem oraz oszczędnym napędem. Wybór wersji wyposażeniowej zależy już od preferencji użytkownika.

 

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Chiński konkurent Tiguana za 109 900 zł - lampa STOP

Chiński konkurent Tiguana za 109 900 zł. W tej cenie oferuje 201 KM i bagażnik 637 l

Modne kombi z LPG za 80 149 zł - kabina

Modne kombi z LPG za 80 149 zł. Przejeżdża 100 km za 20 zł