w

Jak można tak zepsuć kultowe BMW Serii 8? To powinno być zabronione

Jak można tak zepsuć kultowe BMW Serii 8? To powinno być zabronione

Tuning może przynosić różne efekty – również te niepożądane. Wydaje się, że to jeden z najgorszych zrealizowanych projektów, jakie widzieliśmy.

Oto kultowe BMW Serii 8. Kiedyś było to piękne, bawarskie coupe, które przyciągało wzrok i budziło pożądanie wielu fanów motoryzacji. Pewien „bohater” postanowił jednak zmodyfikować swój egzemplarz w sposób, który trudno uznać za korzystny – pod jakimkolwiek względem. Zdajemy sobie sprawę, że każdy może robić niemal co zechce ze swoim autem, ale we wszystkim powinny być jakieś granice.

BMW Series 8 with E36 Compact lights
Z tyłu zamontowano lampy z BMW E36 Compact

Trudno jednoznacznie stwierdzić, co autor miał na myśli oraz jaki był jego cel. Na pewno ma samochód jedyny w swoim rodzaju. Problem w tym, że to najgorsze BMW Serii 8, jakie można sobie wyobrazić.

Przód wygląda absurdalnie. Zastosowano tu reflektory z Fiata Barchetta, wąski grill i liczne zaokrąglenia. Ta „kacza twarz” nie prezentuje się atrakcyjnie pod żadnym kątem. Z tyłu natomiast zagościły lampy od BMW E36 Compact oraz cztery wąskie końcówki układu wydechowego. No cóż, gorszego połączenia jeszcze nie widzieliśmy.

BMW Serii 8
Wnętrze ma nieoryginalne fotele i kierownicę Momo

We wnętrzu, na szczęście, pozostawiono oryginalny kokpit. Zastosowano jednak sportową kierownicę firmy Momo oraz kubełkowe fotele. Co ciekawe, samochód jest na sprzedaż. Aktualny właściciel chce za niego 12 999 euro. Komu może się spodobać? Trudno powiedzieć. Może być jednak dawcą części.

A takie było ładne…

Przypomnijmy, że kultowe BMW Serii 8 E31 było produkowane w latach 1989-1999. Bawarskie coupe zostało zaprojektowane przez Klausa Kapitza. Miało być alternatywą dla sportowych samochodów, ale kosztowało krocie. Było oferowane tylko z jednostkami V8 i V12. Najmniejsza z nich miała trzy litry pojemności.

BMW 850Ci engine
Pod maską znajduje się 5-litrowy silnik V12

Prezentowany egzemplarz, który został fatalnie zmodyfikowany powstał na bazie odmiany 850Ci. Pod jego maską znajduje się silnik V12 generujący 300 koni mechanicznych i 450 niutonometrów. Te wartości pozwalają osiągać setkę w 6,8 sekundy i rozpędzać się do 250 km/h.

Zadbane sztuki mogą dziś kosztować nawet 150 tysięcy złotych. Trzeba jednak pamiętać, że to skomplikowane auto, którego serwis i eksploatacja nie należą do najtańszych.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Starszy pan doprowadził do kolizji

Starszy kierowca nie wyhamował. „Co mu Pan tak głupio w d*** wjechał?” (wideo)

Skoda Fabia 2022 - niepewna przyszłość

Czy Skoda Fabia Combi 2022 doczeka się debiutu? Pojawiły się niepokojące informacje