Takich samochodów potrzeba na polskim rynku. Niektórzy zwolennicy nowych pojazdów nie chcą dopłacać do modnych wersji nadwoziowych, które tak naprawdę nie są praktyczniejsze od tych konwencjonalny. Idealny model dla pragmatyka udowadnia, że wystarczy 74 900 zł, by kupić oszczędne, dobrze wyposażone auto o praktycznym charakterze.
Europejskie pochodzenie ma znaczenie
Nie wszyscy są przekonani do chińskich produktów. Zresztą, w tej klasie niewiele marek z Państwa Środka oferuje swój model. Jedną z nielicznych jest MG, które ma w gamie „Trójkę„. Niektórych może zaskoczyć, że nie jest to samochód posiadający lepszy stosunek ceny do wyposażenia od opisywanej propozycji.
Idealny model dla pragmatyka pochodzi z Europy, co jest dobrą wiadomością. Nie chodzi tu o regionalny patriotyzm, a znacznie łatwiejszy dostęp do części. Nie od dziś wiadomo, że rywale z Chin miewają z tym spore problemy.

Choć reprezentuje markę budżetową, ma bardzo dobre opinie wśród użytkowników. To zupełnie nowa Dacia Sandero, która jest jednym z najciekawszych aut w segmencie B. Nie oferuje równie widowiskowego stylu, co nowe Clio, ale posiada więcej argumentów, niż może się wydawać.
Wygląda bardzo przyzwoicie, a do tego oferuje przestronną kabinę i bagażnik o pojemności 328 litrów. Pod podłogą tego ostatniego znajduje się dodatkowy zbiornik na drugi rodzaj paliwa. Dzięki niemu jest bardzo ekonomicznie.
Warto dodać, że auto ma za sobą lifting, który zarówno odświeżył stylistykę karoserii, jak i zwiększył możliwości konfiguracyjne. Teraz to jeszcze lepszy pojazd, który pozwala na komfortowe użytkowanie także poza miastem.
Idealny pojazd dla pragmatyka ma LPG
Oszczędzanie jest bardzo ważne, dlatego rumuńska marka uzupełnia ofertę nowym układem napędowym zintegrowanym z instalacją gazową. Taki sam zestaw można spotkać między innymi w Dacii Duster.
Co ciekawe, silnik R3 ma 1,2 litra, czyli więcej, niż w poprzedniku. Ma zapewniać nie tylko większą moc, ale też wyższą kulturę pracy i taką też wydajność. Same parametry techniczne sprawiają dobre wrażenie.

Kierowca ma do dyspozycji 120 koni mechanicznych i 197 niutonometrów. Dzięki tym wartościom, idealny model dla pragmatyków przyspiesza do 100 km/h w 9,8 sekundy i rozpędza się do 180 km/h Druga wartość wiąże się z elektronicznym ogranicznikiem.
Spalanie zależy od źródła. Producent deklaruje 5,7 litra benzyny lub 7,1 litra gazu w cyklu mieszanym WLTP. To oznacza, że pokonanie 100 kilometrów może kosztować około 21 złotych (na LPG). Krótko mówiąc, bardzo tanio.
Argumentem przemawiającym za tym samochodem jest także skrzynia automatyczna. To konstrukcja z sześcioma biegami, co oznacza znacznie bardziej przyjazną pracę podczas dynamicznej jazdy, niż w przypadku e-CVT w Yarisie.
Co oferuje idealny model dla pragmatyków?
Niektórzy mogą myśleć, że 74 900 zł to cena podstawowej specyfikacji – nic bardziej mylnego. Za tę kwotę można kupić fabrycznie nowy egzemplarz z rocznika 2026, który jest wyposażony w wyżej wspomniany układ napędowy.

Oprócz 120 koni mechanicznych, instalacji gazowej i automatu, idealny model dla pragmatyków oferuje całkiem niezłe wyposażenie. To wersja drugiego poziomu, czyli Expression. W jej składzie znajdują się m.in.:
- dotykowy ekran multimedialny
- elektrycznie sterowane szyby
- wielofunkcyjna kierownica
- elektrycznie sterowane lusterka
- klimatyzacja
- komputer pokładowy
- centralny zamek
- pakiet asystentów jazdy
Taka specyfikacja podważa sens zakupu nowego Volkswagena Polo. To oczywiste, że niemiecki model oferuje wyższą jakość wykończenia, ale za podobną kwotę można kupić sztukę z wolnossącym silnikiem i podobnym wyposażeniem. Oznacza to ogromną różnicę w mocy. Poza tym, nie dostanie się LPG.


