Znany, azjatycki producent postanowił rozszerzyć swoją ofertę nowym modelem. To bardzo ciekawa propozycja, którą powinni docenić klienci szukający wysokiego poziomu praktyczności łączącego się z niezłymi osiągami i oszczędnością. Hybrydowy SUV japońskiej marki, przynajmniej w teorii, ma bardzo szeroki target w naszym kraju.
Bliźniacza sylwetka
To samochód, który właśnie zadebiutował w Polsce. Jego nazwa brzmi znajomo, ale odnosi się do zupełnie innego pojazdu, choć w ramach gamy tego samego producenta. Pierwotnie był to minivan słusznych gabarytów, który dysponował ciekawie narysowanymi elementami oświetlenia. Teraz doszło do zmiany nadwozia. Auto stało się nieco mniej przestronne, ale modniejsze i tańsze w eksploatacji.
Hybrydowy SUV japońskiej marki ma swojego technologicznego krewnego – i to z innego kraju. Tak naprawdę, nawet w kategorii stylistyki można mówić o bliźniaku, tyle że po lekkich modernizacjach kloszy lamp i zderzaków.

To nowe Mitsubishi Grandis, które powstało we współpracy z Renault. Profil auta ujawnia, że auto dzieli większość podzespołów z modelem Symbioz, czyli przedłużonym Capturem. I w tym przypadku nie jest to wadą.
Wystarczające rozmiary idą w parze z przyjemną stylistyką oraz wydajnym napędem. To już trzeci model z francuskimi korzeniami, który ujrzał światło dzienne. Wspomniany Captur również występuje z diamentami w logo – jako nowy ASX.
Hybrydowy SUV japońskiej marki występuje z jednym silnikiem
Pod maską także znajdziemy znajdziemy zachodnią konstrukcję, która uchodzi za bardzo udaną. Mitsubishi Grandis 2026 ma jednostkę 1.3 TCe z czterema cylindrami i doładowaniem. Jest stosowana w szerokiej gamie modeli (nawet w Mercedesie CLA). Współpracuje z nią instalacja 48-woltowa, z którą tworzy układ miękkiej hybrydy, czyli ten najprostszy z dostępnych.
Z benzyniakiem może być zintegrowana sześciobiegowa przekładnia manualna lub automat z siedmioma przełożeniami i dwoma sprzęgłami, czyli znane DCT. Bez względu na wybór skrzyni, potencjał zawsze trafia na przednie koła.

No właśnie, potencjał. Na jaką moc może liczyć użytkownik tego auta? Hybrydowy SUV japońskiej marki oferuje 140 koni mechanicznych i 245 niutonometrów. Biorąc pod uwagę jego wymiary i masę własną, są to wystarczające wartości.
Wariant z manualem przyspiesza do 100 km/h w 10,6 sekundy. Automat skraca ten proces do 9,4 sekundy. Prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 180 km/h. Zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP oscyluje w granicach 6,1 litra.
Co oferuje hybrydowy SUV japońskiej marki za 123 500 zł?
To kwota promocyjna, która otwiera polską ofertę. Warto podkreślić, że nie dotyczy żadnej wyprzedaży, bo obejmuje wszystkie samochody z rocznika 2026. Krótko mówiąc, klient otrzymuje najnowszą sztukę.

Hybrydowy SUV z Japonii za 123 500 zł posiada 140-konny silnik w układzie mHEV oraz sześciobiegową skrzynię mechaniczną. Dopłata do wspomnianego automatu wynosi 10 000 zł. Wyposażenie bazowe, czyli Invite+Cold obejmuje m.in.:
- tylne czujniki parkowania
- kamerę cofania
- reflektory LED
- wielofunkcyjną kierownicę
- tempomat
- podgrzewane fotele
- dotykowy ekran multimedialny (10,4 cala)
- indukcyjną ładowarkę
- wirtualne zegary (7 cali)
- 6 głośników
- dostęp bez kluczyka
- elektryczny hamulec postojowy
Nowe Mitsubishi Grandis stanowi ciekawą propozycję. Czy warto go kupić zamiast Symbioza? Tak naprawdę nie ma to większego znaczenia, bo technicznie to identyczne same samochody. Wszystko zależy więc od konkretnej propozycji handlowca.


