Kolejny wyścig w Ameryce Północnej odbędzie się dziś wieczorem. Wielu fanów nie może doczekać się tego emocjonującego GP.
Dlaczego? Grand Prix Kanady to zawsze niezłe widowisko. Tor jest bardzo trudny, a przy niesprzyjającej pogodzie – wyjątkowo zdradliwy. Przekonało się o tym kilku kierowców podczas zaskakujących kwalifikacji.
Najlepszy czas wykręcił Verstappen, co oczywiście nie jest żadnym zaskoczeniem. Drugie miejsce Hulkenberga to jednak duża niespodzianka. Niemiec poradził sobie znakomicie, ale otrzymał również karę, która zdegradowała go o trzy pozycje. Haas raczej i tak nie biłby się o podium (tempo wyścigowe mają znacznie słabsze). ale startując z „dwójki” miałby większe szanse na punkty.
Na karze zyskał Fernando Alonso, który był trzeci w próbie czasowej. Tak naprawdę miał szanse na drugą lokatę, ale czerwona flaga (dzwon Piastriego) uniemożliwiła mu dokończenie kółka pomiarowego. Po ukaraniu Hulka, wrócił tam, gdzie być powinien. Czy zdoła podgryźć Maxa? Nie jest to wykluczony. Aston Martin nie odpuszcza.
Grand Prix Kanady – kwalifikacje i kary
Na tym nie koniec kar. Ta obejmująca Hulkenberga miała związek z naruszeniem przepisów dotyczących czerwonej flagi. Niemiec miał nie utrzyma się powyżej wyznaczonego czasu minimalnego w minisektorach. Jego tłumaczenia sugerujące zmylenie zostały przyjęte jako okoliczność łagodząca, co zaowocowało przesunięciem o trzy, a nie dziesięć pozycji.
>Aston Martin F1 ma nowego dostawcę silników. To „pstryczek w nos” dla Mercedesa
Inna kara też jest związana z Hulkenbergiem, ale tym razem był on poszkodowanym. Otrzymał ją Tsunoda, który zablokował kierowcę Haasa. Za zbliżoną sytuację z Gaslym, taką samą karę otrzymał Carlos Sainz. Podobna historia dotyczy Strolla za blokowanie Ocona. Tak wygląda kolejność startowa:
- Max Verstappen
- Fernando Alonso
- Lewis Hamilton
- George Russell
- Nico Hulkenberg
- Esteban Ocon
- Lando Norris
- Oscar Piastri
- Alexander Albon
- Charles Leclerc
- Carlos Sainz
- Sergio Perez
- Kevin Magnussen
- Valtteri Bottas
- Pierre Gasly
- Lance Stroll
- Nyck de Vries
- Logan Sargeant
- Yuki Tsunoda
- Guanyu Zhou
Jak widać, kierowcy Mercedesa spisali się bardzo dobrze i znowu mają szanse na świetne rezultaty. Czy wyprzedzą Alonso? To będzie bardzo trudne. W klasyfikacji konstruktorów może się udać, bo Stroll ponownie ma przed sobą mnóstwo nadrabiania, co na tym torze nie jest łatwe.

Nietrudno dostrzec również słabą dyspozycję Ferrari. Leclerc chciał otrzymać inne ogumienie, ale team go nie posłuchał. Uznano, że lepiej będzie kopiować Verstappena w odniesieniu do opon. Monakijczyk dopiął swego, gdy było już za późno. Po kwalifikacjach wyraził frustrację, sugerując, że zawsze podejmują złe decyzje.
Grand Prix Kanady zapowiada się bardzo emocjonująco. Pozostaje zasiąść przed telewizorem lub monitorem za kilka godzin i na własne oczy zobaczyć zmagania kierowców.