w

Grand Prix Kanady 2023. Trzech mistrzów na podium. Piękny obrazek

Grand Prix Kanady 2023
Grand Prix Kanady 2023. Trzech mistrzów na podium. Piękny obrazek

Wczorajszy wyścig okazał się naprawdę emocjonujący. Nie brakowało zwrotów akcji i pewnych niespodzianek, choć wygrał ten, który miał wygrać.

Max Verstappen zwyciężył w Grand Prix Kanady 2023, co raczej nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Głosy na temat przewagi Red Bulla powoli cichną. Dlaczego? Mistrzowie rzeczywiście mają przewagę nad konkurencją, ale nie tak dużą, jak może się wydawać, czego dowodem są przeciętne wyniki Pereza. Nie ma wątpliwości, że to holenderski kierowca robi różnicę i niewykluczone, że to on byłby tym najlepszym, gdyby każdy miał do dyspozycji ten sam bolid.

Zostawmy jednak spekulacje na boku i skupmy się na faktach. Drugie miejsce zgarnął Alonso, który udowadnia, że 42 lata to świetny wiek na rywalizację w „Królowej Wyścigów”. Hiszpan stracił na starcie na rzecz Hamiltona, ale w okolicach 20. okrążenia sprytnie wyprzedził reprezentanta Mercedesa i już nie oddał swojej pozycji.

Trzeci był natomiast Hamilton, który z każdym kolejnym wyścigiem ma więcej pewności siebie. Widać, że Mercedes stara się nadrabiać zaległości i stosuje skuteczne poprawki, które pozwalają rywalizować o wicemistrzostwo – zarówno indywidualne, jak i w klasyfikacji konstruktorów.

Grand Prix Kanady 2023 dobre dla Ferrari

Stała się rzecz niezwykła. Ferrari miało dobrą strategię! Nie wszystkim spodoba się ironia, ale fakty są takie, że włoska ekipa od początku sezonu podejmuje złe decyzje, czego nie ukrywają sami kierowcy. Tym razem jednak było inaczej.

Leclerc i Sainz pojechali na jeden pit stop, co okazało się bardzo dobrym rozwiązaniem. Obaj znaleźli się w pierwszej piątce. Co więcej, nie rywalizowali, by bezpiecznie dowieźć punkty. W końcu dobry weekend dla Ferrari.

>Grand Prix Hiszpanii 2023: Verstappen bez zmian, skuteczne poprawki Mercedesa

Pół minuty za nimi linię mety minął Sergio Perez. Meksykanin nie ma ostatnio dobrej passy. Jego ambicje mistrzowskie topnieją z każdym kolejnym wyścigiem. To też dowód na to, że bolid nie jest aż tak bezkonkurencyjny, jak na przykład w złotych czasach duetu Hamilton-Bottas, kiedy różnica pomiędzy kierowcami była zbliżona.

Grand Prix Kanady 2023
Trzech mistrzów i znakomity inżynier na jednym zdjęciu, zdjęcie: Clive Mason/Getty Images

Jednym z największych bohaterów wyścigu okazał się Alexander Albon, który zdobył siódme miejsce. Taj poradził sobie znakomicie i udowodnił, że Williams w odpowiednich okolicznościach może zdobywać punkty. Dziesiątkę dopełnili Ocon, Stroll oraz Bottas.

Najwięksi pechowcy? Logan Sargeant, który tym razem miał awarię bolidu. Nie walczył jednak o podium… Drugim nieszczęśliwcem był George Russell, który popełnił błąd i uszkodził maszynę. Mógł kontynuować jazdę i nadrabiał pozycje, ale jego hamulce były na wyczerpaniu, co skłoniło zespół do wycofania go z wyścigu.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Samochód na abonament

Wynajem auta jak subskrypcja Netflixa. Możesz zdecydować, jak szybko chcesz zrezygnować

Renault Rafale 2024

Renault Rafale 2024 nadjechało. To już jest hit