w

GP Wielkiej Brytanii 2024. Lewis Hamilton zwyciężył i pobił rekord wszech czasów!

GP Wielkiej Brytanii 2024
GP Wielkiej Brytanii 2024. Lewis Hamilton zwyciężył i pobił rekord wszech czasów!

Ten wyścig przejdzie do historii. Lokalni kibice z pewnością byli zachwyceni, ponieważ to ich rodzimi kierowcy walczyli od samego początku o zwycięstwo. Nie obyło się jednak bez niespodzianek i zwrotów akcji.

GP Wielkiej Brytanii 2024 pozostało emocjonujące aż do ostatniego okrążenia. Łzy wzruszenia Lewisa Hamiltona to obrazek, którego raczej nikt się nie spodziewał. Siedmiokrotny mistrz świata udowodnił, że w dobrym bolidzie i odpowiednich okolicznościach może walczyć z czołówką – mimo że jego team do zawodził od wielu miesięcy.

Tym razem jednak wszystko poszło znakomicie. Deszcz nie zaburzył strategii – wszystkie decyzje były właściwe i podjęte w należytym momencie. Tym samym jest to pierwszy kierowca w historii F1, który zdołał wygrać dziewięć razy na jednym torze. I to tym rodzimym. Czapki z głów.

Na drugim miejscu znalazł się Max Verstappen, co jest dużą niespodzianką. Ani kwalifikacje, ani większość wyścigu nie zwiastowało tak wysokiej pozycji dla Holendra. Zespół reagował jednak lepiej, niż większość głównych rywali, co pozwoliło walczyć o podium. Gdyby wyścig potrwał pięć kółek więcej, to niewykluczone, że aktualny mistrz świata mógłby powalczyć nawet o zwycięstwo.

O rozczarowaniu może mówić Lando Norris. Przewodził w stawce, ale McLaren opóźnił jego ostatni pit stop, co okazało się bardzo kosztowne. Nie tylko stracił szansę na dogonienie Hamiltona, ale został również wyprzedzony przez Verstappena, który jechał na twardej mieszance (Brytyjczyk wybrał miękką, co pod koniec zabrało mu tempo).

GP Wielkiej Brytanii 2024 – emocje do samego końca!

Drugi kierowca McLarena też nie może być szczęśliwy po minięciu linii mety na czwartej pozycji. Był bardzo bliski podium, a nawet zwycięstwa. Niestety, został zbyt długo na torze, gdy zaczęło padać, a McLaren nie zdecydował się na podwójny pit stop. Mercedes to zrobił, czym ustawił sobie wyścig. Piastri jechał szybko, ale przez błędy strategiczne nie był w stanie  zyskać nic więcej.

Solidny, choć raczej mało emocjonujący dzień ma za sobą Carlos Sainz. Piąta pozycja wydaje się oddawać to, na co stać ekipę Ferrari. Hiszpan nie wdawał się w ryzykowne potyczki i tylko pod koniec miał okazję powalczyć z Norrisem (który miał lepsze tempo). Z kolei Leclerc może wrzucić kolejny kamyczek do ogródka frustracji. Za wcześnie zmieniono u niego opony na „intery”. Było za sucho. Tym samym stracił szanse na zdobycz punktową. Minął linię mety jako czternasty.

>Oliver Bearman podpisał kontrakt F1. Dołączy do zespołu środka stawki!

Z kolei Haas ma duże powody do świętowania. Nico Hulkenberg był szósty, co jest wprost genialnym rezultatem. Amerykański zespół z pewnością chciałby pozostawić go w swoich szeregach, ale uprzedził go Sauber, z którym Niemiec podpisał już kontrakt. Oliver Bearman, junior Ferrari, daje jednak szansę na kontynuację dobrej drogi.

W odniesieniu do ostatnich poczynań, GP Wielkiej Brytanii 2024 było szczęśliwe również dla Astona Martina. Stroll zdobył siódme miejsce, a Alonso był ósmy. To ważne, bo ekipa mająca siedzibę najbliżej legendarnego toru nie radzi sobie ostatnio z poprawianiem bolidu i nadążaniem za czołówką.

GP Wielkiej Brytanii 2024
Lewis Hamilton przechodzi do historii bijąc kolejny rekord F1 – największej liczby zwycięstw (dziewięć) na jednym torze

Na miejscach punktowanych dotarli także Albon (dziewiąty) i Tsunoda (dziesiąty). Pod koniec stoczyli walkę, w której Taj okazał się lepszy, co nie oznacza, że dysponował lepiej przygotowanym bolidem. Niewykluczone jednak, że rzeczywiście tak było, ponieważ Sargeant dojechał na jedenastej pozycji, co jest dla niego jednym z najlepszych wyników w tym sezonie.

Na dalszych pozycjach znaleźli się kolejno Magnussen, Ricciardo, wspomniany Leclerc, Bottas, Ocon, Perez i Zhou. Meksykanin i Australijczyk mogą się czuć zagrożeni. Paradoskalnie, kiepska forma obu w pewnym stopniu ich chroni, bo Red Bull nie ma pewnych alternatyw. Zobaczymy, jak długo.

Największym pechowcem wyścigu jest ewidentnie Russell, który również walczył o podium. Pomimo dobrych kwalifikacji, raczej nie zdołałby utrzymać pierwszego miejsca, co już było widać w momencie, gdy wyprzedził go Hamilton. Problemy z układem hydraulicznym całkowicie wykluczyły go z rywalizacji. Musiał się wycofać. Wyścigu nie ukończył także Gasly, który już na pierwszym okrążeniu skończył swój stint. Dlaczego? Tego nie ujawniono. Alpine ma jednak problemy na różnych płaszczyznach i musi w końcu się z nimi uporać.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jazda po torze prezent

Wyjątkowy prezent dla fana motoryzacji? Wystarczy kilka stów

Dacia Sandero Stepway

Mały SUV Dacii już w fazie projektowej. Otrzyma napęd spalinowy