w

GP Monako 2024: Leclerc wygrywa domowy wyścig, Verstappen poza podium

GP Monako 2024
GP Monako 2024: Leclerc wygrywa domowy wyścig, Verstappen poza podium

Każdy, kto spodziewał się wyścigowej procesji, nie był zaskoczony. Pierwsze okrążenie podniosło jednak ciśnienie nawet najspokojniejszych fanów F1.

GP Monako 2024 okazało się mało emocjonujące, choć początek był rzeczywiście widowiskowy. Niestety, nie obyło się bez wypadku. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało, choć wyglądało to bardzo groźnie.

Mamy na myśli zderzenie Pereza z Magnussenem. Meksykanin został zahaczony o tylne koło – przy wysokiej prędkości. Duńczyk twierdził, że ten pierwszy nie zostawił mu miejsca. W konsekwencji, doszło do kontaktu i potężnego zderzenia bolidu Red Bulla z barierami. Rykoszetem „oberwał” również Hulkenberg, na którego wpadła maszyna Pereza.

>McLaren wprowadza malowanie Senny. To hołd dla legendy F1

Tym samym obaj kierowcy Haasa oraz Perez zakończyli wyścig w Monako chwilę po wystartowaniu. Sędziowie uznali, że był to incydent wyścigowy i trudno wskazać jednego winnego, choć większość specjalistów wskazuje na Magnussena. Duński kierowca ma sporo szczęścia, bo uniknął punktów karnych, które przy jego stanie konta oznaczałyby wykluczenie z kolejnego wyścigu.

O pechu mogą mówić również kierowcy Alpine. Francuzi zderzyli się ze sobą, co było sprowokowane przez Ocona. Gasly nie krył rozczarowania, ale ostatecznie zdobył punkt dla swojego zespołu. Tymczasem jego kolega z ekipy musiał sobie odpuścić dalszą jazdę w Monako.

GP Monako 2024 dla Leclerca

Potężna kraksa i rozbity bolid Red Bulla wstrzymały wyścig na około 40 minut. Po wznowieniu, nie doszło już do poważnych zdarzeń. Nawet tempo było spokojne, co znacząco ograniczyło emocje. Leclerc od początku do końca przewodził w stawce i po raz pierwszy w karierze wygrał swój domowy wyścig. Monakijczyk nie krył radości.

GP Monako 2024
Charles Leclerc odniósł zwycięstwo w domowym wyścigu po raz pierwszy w karierze F1, zdjęcie: F1/FB

Drugie miejsce zgarnął Oscar Piastri, który jechał po prostu solidnie i bezbłędnie. Próbował podgryzać kierowcę Ferrari, ale na tak ciasnym torze nie dało się nic zrobić przy tak niewielkich różnicach w możliwościach maszyn. Trzecie miejsce przypadło Carlosowi Sainzowi, a czwarte zdobył Lando Norris. To pokazuje, jaki progres zrobiły ekipy McLarena i Ferrari.

O dobrym występie może mówić także Mercedes. Russel był piąty, a Hamilton siódmy. Wielu z pewnością zaskoczy, że GP Monako 2024 nie było szczęśliwe dla Vertappena, który był dopiero szósty. Holender wskazywał na problemy bolidu. Wciąż jest największym faworytem do tytułu mistrzowskiego, ale nie ma dużej przewagi punktowej nad kierowcami Ferrari i McLarena.

GP Kanady może okazać się weryfikacją aktualnej sytuacji Red Bulla. Jeśli Verstappen nie zdoła utrzymać się w czołówce, to będzie jasny sygnał dla reszty, że jest szansa na detronizację. Na wyrokowanie jest jednak jeszcze za wcześnie.

Wśród kierowców wartych wyróżnienia znaleźli się także Tsunoda i Albon, którzy również zdobyli punkty dla swoich zespołów. Teraz pozostaje czekać na początek 9 czerwca i kolejny wyścig.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Range Rover Sport

Range Rover będzie produkowany poza Wielką Brytanią. Znak czasów

McLaren Senna Amalgam

McLaren Senna za około 85 tysięcy złotych. I to fabrycznie nowy. W czym problem?