w

Gdy przejście graniczne okazuje się… rzeką (Video)

Przejścia graniczne w Polsce naprawdę nie powinny nikogo irytować. Do znacznej części sąsiadów wjedziemy płynnie ze względu na strefę Schengen.

W przypadku pozostałych (Rosja, Białoruś, Ukraina) wystarczy okazać odpowiednie dokumenty (w losowych przypadkach przejść przez dość szybką kontrolę) i poczekać. To jednak nic, jeżeli porównamy się do niektórych krajów afrykańskich. Świetnym tego przykładem może być przejście graniczne z Demokratycznej Republiki Konga do Angoli. Aby je pokonać, trzeba przejechać przez rzekę z mułowatym podłożem.

Zwykły pojazd nie ma najmniejszych szans, by tego dokonać bez uszkodzeń. Tamtejsi obywatele radzą sobie jednak wspólnymi siłami, zamiast narzekać. No cóż, nie zawsze jest przecież łatwo.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lamborghini Aventador Liberty Walk – Wasza Szerokość!

TIR, brak widoczności i potrącenie na pasach (Video)