w

Francuskie auta dostawcze Toyoty. Rodzina coraz większa

Rodzina ProAce oraz Hilux
Francuskie auta dostawcze Toyoty. Rodzina coraz większa

Nie jest tajemnicą, że producenci, którzy ze sobą konkurują potrafią również współpracować – i to całkiem poważnie. Efekty przeróżnych połączeń modelowych można znaleźć praktycznie w każdej marce.

Kolejnymi tego przykładami są francuskie auta dostawcze Toyoty. Tak, brzmi kontrowersyjnie, ale też adekwatnie do sytuacji. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że oba koncerny opracowywały razem strategię dotyczące pojazdów użytkowych.

Teraz mówimy jednak o najszerszej formule, jaka kiedykolwiek powstała między tymi motoryzacyjnymi gigantami. Chodzi oczywiście o coraz bliższą relację Japończyków z koncernem Stellantis.

Francuskie auta dostawcze Toyoty

Niektórzy mogą uznać, że Stellantis to twór wielopaństwowy, co nie mija się z prawdą. Niemniej jednak fundamentem strukturalnym od początku są ludzie z dawnego PSA, czyli potentata obejmującego Citroena, DS-a, Peugeota i na ostatnim etapie także Opla.

Niektórych może zastanawiać, skąd decyzja o powiększeniu współpracy. Powód jest jednak oczywisty. Chodzi o ograniczenie kosztów przy jednoczesnym rozszerzeniu oferty, czyli nic nadzwyczajnego.

Francuskie auta dostawcze Toyoty
Rodzina ProAce

Francuskie auta dostawcze Toyoty znajdują się w gamie od kilku lat (Pro Ace i ProAce City), ale teraz ich flota jest większa, ponieważ do oferty dołączył ProAce Max. Cóż to takiego? Peugeot Boxer z nowym znaczkiem. Niemal identycznymi modelami dysponują także Fiat (Ducato), Citroen (Jumper), Opel (Movano) oraz RAM (ProMaster).

Toyota ProAce Max będzie oferowana w dwóch wariantach rozstawu osi, trzech długościach i trzech wysokościach). Jej skrzynia ładunkowa ma zmieścić do 17 metrów sześciennych. Oprócz odmian standardowych, oferta obejmie wywrotkę, skrzynię burtową, kabinę „brygadówkę” oraz odmianę z samym podwoziem.

>Oto najdziksza Toyota Land Cruiser. Ma koła i gąsienice!

Na tym etapie nie powinno nikogo dziwić, że flagowy model dostawczy japońskiej marki będzie oferowany jako elektryczny. Jego akumulator ma pojemność 110 kWh, co pozwala pokonać do 420 kilometrów na jednym ładowaniu. Uzupełnianie energii od 0 do 80 procent ma trwać niecałą godzinę (przy użyciu ładowarki 150 kW).

Każdy z francuskich samochodów użytkowych Toyoty będzie dostępny z napędem elektrycznym. A co z tymi spalinowymi? Tego jeszcze nie ujawniono. Liczymy, że pozostaną w gamie.

Wyjątkiem jest tu Hilux, który pozostaje niezależną konstrukcją. Dzięki ostatniej aktualizacji zyskał układ miękkiej hybrydy. Silnik o pojemności 2,8 litra uzupełnia instalacja 48-woltowa. Dzięki temu rozwiązaniu można liczyć na zmniejszenie spalania o blisko 10 procent. Przypomnijmy, że japoński pick-up oferuje ładowność wynoszącą 1000 kilogramów.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

BYD Sea Lion 07

Chiński SUV Coupe przypomina Lamborghini. Cena? 106 tysięcy złotych

HiPhi A 2024

Czy to detronizator Tesli Model S Plaid? Setkę osiąga w 2 sekundy