Ford Mondeo Kombi 2.0 TDCi Titanium – łabędzi śpiew

Ford Mondeo ciągle sprzedaje się nieźle. I choć brakuje mu już świeżości (obecna generacja produkowana jest od 2007 roku, a ostatni lifting przeszła w roku 2010) to ciągle znajduje nabywców. Ale to łabędzi śpiew. Pod koniec 2014 w Europie zadebiutuje Mk V.

 

Z zewnątrz?
Mondeo to klasyka. Od 2007 roku przywykliśmy do tego klasycznego wyglądu. Auto nie może nas już niczym zaskoczyć. Klasyka ma swoje dobre i złe strony. Dobre, bo zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Złe, bo… już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Chyba jednak liczba wielbicieli klasyki jest większa. Dlatego prezentowany Ford ciągle wygrywa. Jest zarówno popularnym przedstawicielem klasy średniej, jak i atrakcyjnym stylistycznie autem. To na pewno pierwsze Mondeo, za którym oglądali się przechodnie. Jednak nie tylko uroda wyróżnia auto na tle konkurencji. Jego głównym atrybutem jest ponadprzeciętna pojemność. Nikt inny w tej klasie i w segmencie D nie oferuje tak przestronnego samochodu.

 

? i w środku
We wnętrzu też już nic nie zaskakuje. Ale, pomimo kilku lat jakie minęły od ostatniego face liftingu, testowana wersja ciągle prezentuje się dobrze. Bardzo wygodne fotele i kanapa tylna. Doskonałej jakości materiały tapicerskie i elementy skórzane. Cała konsola centralna to bardzo dobre gatunkowo tworzywo. Elegancko wyglądają srebrzyste wstawki w stylu szczotkowanego aluminium.

 

Kształt deski rozdzielczej, tak jak i całe wnętrze, to raczej klasyka niż awangarda. Pomimo bardzo bogatego wyposażenia, udało się nie przesadzić z ilością przycisków na konsoli centralnej. Dzięki temu dość szybko wiemy, co do czego i po co. Projektantom widać przyświecała zasada: ergonomia głupcze….

 

W oswojeniu kokpitu pomaga wielofunkcyjna kierownica ? w standardzie w każdej wersji. A od wersji Titanium, zamontowany pośrodku deski, kolorowy wyświetlacz systemu multimedialnego obsługujący oprócz komputera także radio, odtwarzacz CD i MP3, telefon i bluetooth.

 

Dwa łyki arytmetyki
Mondeo to nie największe, ale za to zdecydowanie najobszerniejsze kombi w segmencie D. Ma 4837 mm długości, 1886 mm szerokości i 1512 mm długości. Rozstaw osi wynosi 2850 mm. Auto gotowe do jazdy waży 1575 kg. Ładowność Mondeo Kombi to 715 kg. I na koniec pojemność bagażnika: do linii okien 520 litrów, a po złożeniu siedzeń aż 1600 litrów. Nic więc dziwnego, że auto jest królem flot.

 

Technologia
Pod maską testowego auta procował dziarsko 4-cylindrowy, doładowany, 16-zaworowy turbodiesel o pojemności 1997 cm sześciennych. Pełna moc, 163 KM, jednostka osiągała przy 4000 obr./min. Maksymalny moment ? 340 Nm ? jest dostępny w zakresie od 1750 do 2250 obrotów. W odpowiednim wykorzystaniu mocy silnika pomaga 6-biegowa, manualna skyrznia. Auto według producenta rozpędza się do 220 km/h, a od 0 do 100 km/h przyspiesza w 8,9 sekundy.

 

Twórcy nowego Mondeo wiele uwagi poświęcili kwestii bezpieczeństwa. Mamy więc do dyspozycji czołowe, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, a także kolanowy airbag dla kierowcy. W razie wypadku cofa się kolumna kierownicza i wspornik przytrzymujący pedały. Zastosowano także poprzeczną belkę wzmacniającą w przedziale silnika i ramę pomocniczą zawieszenia pochłaniającą energię podczas zderzenia. Do tego systemy ABS z EBD, ESP z układem kontroli trakcji i wspomaganiem nagłego hamowania (EBA) tworzą mieszankę wydatnie podnoszącą bezpieczeństwo trakcyjne samochodu. Testowana odmiana posiada ponadto standardowo halogenowe reflektory adaptacyjne (AFS) ze statycznymi światłami doświetlającymi zakręty. W testach zderzeniowych organizacji Euro NCAP Mondeo zainkasowało maksymalną ilość pięciu gwiazdek.

 

Wrażenia z jazdy
Mondeo to chyba jedno z najlepiej prowadzących się aut w swoim segmencie. Układ kierowniczy i zawieszenie (komfortowe i sprężyste, ale także twarde, gdy trzeba), bliskie ideału, co podkreślają nie tylko ?zwykli? użytkownicy, ale i fachowcy z branży. Dobrego czucia drogi nie zepsuła nawet (wbrew obawom) zmiana wspomagania z mechanicznego na elektryczne.

 

Zużycie paliwa, deklarowane przez producenta wynosi 7,2 litra w mieście, 5,6 litra w cyklu mieszanym i 4,7 litra w trasie. W teście rezultaty było o około litry wyższe. Innymi słowy, nieco więcej, ale na poziomie jak najbardziej akceptowalnym.

 

Okiem przedsiębiorcy
Mondeo Mk. IV w wersji Titanium kosztuje od około 83 do 130 tys. złotych. Auto testowe, doposażone niestandardowo wyceniono na ok. 150 tysięcy. Zakup auta najlepiej sfinansować za pośrednictwem FCE Ford Polska.

 

W ofercie marki jest bowiem kredyt od 6 do 60 miesięcy z możliwością uniknięcia wpłaty własnej, przy ratach równych lub malejących ? zgodnie z potrzebami klienta. Ford ma w swoim wachlarzu finansowym także leasing, który może trwać również od 24 do 60 miesięcy, przy wpłacie własnej od 0 do 45% i ratach dostosowanych do indywidualnych potrzeb.

 

Podsumowanie
Można powiedzieć, że Mondeo obecnej generacji sprzedaje się dzięki sile przyzwyczajenia. Można, ale… to nie jest prawda. Auto nie jest świeżutkie, ale ciągle spełnia swoją rolę. I robi to zaskakująco dobrze, bo prawie 7 lat jakie dzieli nas od premiery, to w motoryzacji omalże epoka. Znaczy, że można? Można!

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

Leave A Reply