w ,

Ford Mondeo 2.0 TDCi PowerShift Titanium – Im dłuższa droga, tym więcej przyjemności

W segmencie D nie ma słabych zawodników. Inżynierowie muszę więc dwoić się i troić, by wyprzedzić konkurencję. Wiele zależy także od doświadczenia rynkowego. Znane modele mają bowiem historię i wyrobioną markę, które pozwalają na zdobycie większego zaufania. I właśnie tak jest z najnowszym Mondeo, które z pewnością będzie kontynuować udany rozdział w księdze Forda.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_2

Karoseria
Design to istotny element całości. Tak było, jest i będzie. Piąta generacja Mondeo ma w tej dziedzinie wiele do zaoferowania. Przód auta z charakterystycznym grillem i rekinimi reflektorami robi robotę! Ta część karoserii wręcz emanuje dynamiką. Zwieńczeniem mocno opadającej sylwetki jest długa, wyraźnie pochylona szyba zintegrowana z klapą bagażnika. Tak, mamy do czynienia z liftbackiem, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Wprawny obserwator dostrzeże jednak tylną wycieraczkę, która zdradza nadwoziowy sekret.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_3

Wnętrze
Kokpity Fordów były przeważnie bardzo rozbudowane i odważne pod względem stylistycznym. Ten w nowym Mondeo jest natomiast wyjątkowo powściągliwy i ergonomiczny. Lekko pochylona konsola centralna z dotykowym ekranem wyróżnia się czytelnością i łatwością obsługi. Zestaw zegarów to jednak inna historia. Klasyczne „budziki” zostały połączone z dwoma wyświetlaczami, które konfiguruje się za pomocą przycisków umieszczonych po obu stronach kierownicy. Do tego rozwiązania trzeba się chwilę przyzwyczaić. Warto dodać, że spora liczba informacji, która tam się pojawia, nie wpływa negatywnie na czytelność. Wręcz przeciwnie, wszystko jest wyraźne i ładnie przedstawione. Z kolei jakość wykonania i spasowania plastików nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_4

Niemal każdą generację Mondeo wyróżniają fotele. I nie inaczej jest w tym przypadku. Siedziska są długie i bardzo dobrze wyprofilowane, podobnie jak oparcia. Zakres regulacji jest duży, co ułatwia dobranie odpowiedniej pozycji za kierownicą. Równie istotna jest tylna kanapa posiadająca oparcie pochylone pod odpowiednim kątem. W drugim rzędzie wygodną podróż zanotują dwie, nawet bardzo wysokie osoby. Oczywiście, trzecia też się zmieści, ale nie będzie już takiej swobody ruchów.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_5

Dzięki temu, że jest to liftback, a nie sedan, do bagażnika można zmieścić nie tylko dużo, ale też duże przedmioty. Przyzwoite, jak na tę klasę, 550 litrów (z zestawem naprawczym) umożliwi zapakowanie wakacyjnego ekwipunku całej rodziny. Przy pełnowymiarowym kole zapasowym, przestrzeń bagażowa zmniejsza się do 458 litrów. Warto zaznaczyć, że otwór załadunkowy jest wystarczająco szeroki. Po złożeniu drugiego rzędu, do dyspozycji kierowcy i pasażera jest 1446 (1356) litrów.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_6

Technologia
Do samochodów reprezentujących segment D pasują zarówno jednostki benzynowe, jak i diesle. Warunek jest jeden: muszą być wystarczająco mocne. W testowanym egzemplarzu mamy silnik 2.0 TDCi generujący 180 KM (przy 3500 obr./min.) i 400 Nm (2000-2500 obr./min.). Współpracuje on z 6-biegową przekładnią automatyczną (PowerShift) przekazującą cały potencjał na oś przednią. W takiej konfiguracji Mondeo osiąga setkę w 8,6 sekundy i rozpędza się do 223 km/h. Parametry są jak najbardziej akceptowalne, tym bardziej że masa własna auta to około 1,5 tony. Przyzwoite wartości z dziedzin dynamicznych idą w parze z oszczędnością. Według producenta, średnie zużycie w cyklu mieszanym powinno wynosić 4,8 litra na 100 km. No cóż, w moim przypadku było to 6 litrów, co i tak należy nazwać dobrym wynikiem.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_7

Wrażenia z jazdy
Mondeo jest prawdziwym długodystansowcem. Bez względu na wersję. W tej odmianie uchodzi za wzór w swoim środowisku. Mocny i elastyczny silnik świetnie współpracuje z kulturalnym, inteligentnym automatem. Wyprzedzanie, przy każdej prędkości, nie należy więc do uciążliwych zadań. Co równie istotne, wyciszenie kabiny pozwala na swobodną konwersację, nawet na placu budowy…

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_8

Kolejny zgrany duet to precyzyjny układ kierowniczy i adaptacyjne zawieszenie. Testowany Ford świetnie wpisuje się w zakręty, ukrywając typowe dla aut przednionapędowych tendencje do podsterowności. A nie jest to takie łatwe, gdy niemal cały ciężar spoczywa na przedniej osi. Brawa dla inżynierów. Co ciekawe, dobre prowadzenie nie rodzi konsekwencji w postaci utraty komfortu. Tłumienie nierówności stoi bowiem na świetnym poziomie.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_9

Warto zaznaczyć, że ten egzemplarz został wyposażony w szereg systemów bezpieczeństwa. Wśród nich znajdują się aktywny tempomat, Pre-Collision Assist (system wspomagający kierowcę w zmniejszaniu lub unikaniu kolizji, potrafiący ostrzegać, a nawet samodzielnie hamować), Blind Spot Information (system monitorujący martwe pole) i Ford Dynamic LED, czyli w pełni diodowe, skrętne reflektory. Pragnę także wspomnieć o opcjonalnym zestawie audio, który zadowoli nawet audiofila. Świetny kompan podróży!

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_10

Okiem przedsiębiorcy 
Pewnie zastanawiacie się ile to wszystko kosztuje. Pewnie domyślacie się, że sporo. I macie rację. Fordowskiego przedstawiciela segmentu D można mieć już za 85 900 zł. Pod maską będzie jednak litrowy Ecoboost, a w kabinie – praktycznie podstawowe wyposażenie. Ceny egzemplarzy ze 180-konnym TDCi, automatem i napędem na przód rozpoczynają się od 117 900 zł. Najbogatsza wersja, czyli Titanium kosztuje natomiast 128 700 zł. Z kolei „sztuka” biorąca udział w teście, wyposażona w niemal wszystkie dodatki, to wydatek ponad 180 tysięcy.

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_11

Warunki finansowania muszą więc być godne. I takie są, co potwierdza duży udział marki na rynku flotowym. W przypadku kredytu, można liczyć na umowę od 6 do 60 miesięcy z opłatą wstępną od 10%. W wyjątkowych okolicznościach istnieje możliwość „skredytowania” 100% wartości pojazdu. Warto zaznaczyć, że raty mogą być równe lub malejące. Z kolei leasing może trwać nawet do 84 miesięcy z opłatą wstępną od 1%. Raty są stałe lub dostosowane do własnych potrzeb (waluta PLN lub EUR).

ford_mondeo_2.0_tdci_powershift_titanium_test_12

Podsumowanie
Mondeo to oferta dla klientów indywidualnych, jak i flotowych. W prezentowanej wersji może być autem dla głowy rodziny, oczekującej maksymalnego bezpieczeństwa, ale także dyrektora, który potrzebuje komfortowego połykacza kilometrów. Samochód zdecydowanie godny polecenia.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

VW Lupo/Seat Arosa (1997-2004) – Udany duet

Toyota S-FR Concept – będzie wersja produkcyjna