w ,

Ford Mondeo 2.0 Hybrid Titanium – (Naj)lepszy wymiar hybrydy

Nie, nie lubię aut hybrydowych. I mam nadzieję, że to nie jest przyszłość motoryzacji. Denerwują mnie auta napędzane silnikami z kosiarek spalinowych, wspomagane takimi z pralki. Zbyt głośna praca, wyjąca skrzynia bezstopniowa, takie sobie osiągi i oszczędność paliwa raczej hipotetyczna. Ale są wyjątki w tej regule. Takim wyjątkiem właśnie jeździłem. Hybrydowe Mondeo to też dwa silniki, ale ten spalinowy to prawdziwe dwa litry, a ten elektryczny – naprawdę nie przeszkadza podczas jazdy…

Z zewnątrz?
Mondeo, jakie jest, każdy widzi! Przepraszam za tę oczywistą oczywstość, ale hybrydowe Mondeo jest tak zwyczajne, jak każda inna wersja tego modelu. Może poza tym, że jest sedanem. I tylko w takiej wersji nadwoziowej ta ekologiczna odmiana występuje. To względy praktyczne. Gdzieś trzeba wozić ?zbiornik paliwa? dla silnika elektrycznego, czyli baterię akumulatorów. Innymi słowy, to co z zewnątrz odróżnia hybrydę od każdego innego Mondeo, to węższe opony (dla zminimalizowania tarcia tocznego) i kilka plakietek z niezbyt dyskretnym napisem „Hybrid”.

? i we wnętrzu
Wnętrze, co pewnie też nikogo nie zaskoczy, jest niemal identyczne jak w każdym innym Mondeo. Różnica? Na desce rozdzielczej przed oczyma kierowcy. Na tablicy zegarów pojawiło się kilka wskaźników od ?eletryki?, dzięki którym widzimy, ile mamy zapasowego prądu i czy system się właśnie ładuje, czy wprost przeciwnie.

Zasadniczym problemem stojącym przed projektującymi auto hybrydowe jest umieszczenie dodatkowych akumulatorów. Szczególnie, jeżeli do wersji hybrydowej dostosowujemy auto napędzane w sposób konwencjonalny. Niestety, nie ma innego sposobu, jak zabranie miejsca pasażerom lub ich bagażowi. Konstruktorom Forda udało się zabrać miejsce tylko naszym bagażom. I tradycyjnie pojemny niczym luk bagażowy Titanica, ponad 550-litrowy bagażnik Mondeo nagle zmniejszył się do ledwie 390 litrów. Mało? W sumie bez szału, ale to i tak więcej niż w większości hatchbacków segmentu C.

Technologia
Cudów nie ma. Hybryda to przeważnie dwa silniki. I tak jest w przypadku Mondeo. Jednostka spalinowa (2-litrowy benzyniak z wtryskiem bezpośrednim) jest wspomagana przez silnik elektryczny. Całość osiąga słuszne 187 KM (od 6000 obrotów) i 175 Nm. (od 1750 do 4500 obrotów). W sumie, daje to prawie 190 km/h i przyspieszenie od 0 do 100 km/h w około 9 sekund.

Układ korzysta z zespołu litowo-jonowych baterii o pojemności 1,4 kWh i jest typową hybrydą, a nie tzw. Plug-in. To znaczy, że nie da się go doładować z gniazdka, jak choćby Chevroleta Volta czy Opla Ampery. Układ ładuje się w czasie hamowania (coś jakby pamiętny KERS z aut F1 BMW Sauber!), co pozwala oszczędzać tarcze i klocki. W układzie napędowym wykorzystano automatyczną, bezstopniową przekładnię eCVT. Ale w tym układzie ?bezstopniówka? działa! Całość, w odróżnieniu od hybryd Toyoty, pracuje bardzo płynnie i cicho, a dynamiczne wyprzedzanie nie kończy się chwilową utrata słuchu.

Wrażenia z jazdy
Jazda Fordem to od dawna spora przyjemność. Zawieszenie Mondeo było od zawsze bliskie perfekcji. A w przypadku hybrydy jest? dużo lepiej. Dodatkowe akumulatory obniżyły środek ciężkości. Dzięki temu autem można pojechać naprawdę ostro. Pomimo wyższej masy, testowany Ford jest jeszcze zwinniejszy, a w zakrętach czuje się chyba lepiej niż na prostej. Naprawdę, polecam!

Kolejny plus to dobra skrzynia bezstopniowa. Dynamiczne przyspieszanie autem z tego typu przekładnią to często traumatyczne przeżycie. Hałas bliski progowi słyszalności i żenujące rozpędzanie… Ale nie w przypadku Mondeo. Nie ma też typowego „wycia” przy wyższych obrotach dla słabszych aut z takim układem napędowym. Dynamiczne przyspieszanie odbywa się płynnie i bez szarpania.

Ford obiecuje w przypadku Mondeo Hybrid spalanie w granicach 4,2 litra średnio, około 5 litrów w trasie i nieco mało realne 2,8 litra w cyklu miejskim. Do takiego poziomu oczywiście nawet nie udało nam się zbliżyć. W naszym przypadku średnia na trasie wyniosła 5,3 l/100 km, a mieście – 4,2 litra. I uznajemy to za wynik doskonały.

Okiem przedsiębiorcy
Mondeo to jeden z największych handlowych hitów Forda. Te auta kochają floty, ale też mniejsi prywatni przedsiębiorcy. Są w zasadzie bezawaryjne i dobrze sprawdzają się w codziennej eksploatacji. Czy ta miłość przełoży się na hybrydę? No cóż, różnica w cenie jest raczej spora. Oszczędności wprawdzie są, ale nie do końca zrekompensują owe cenowe różnice. Ekologiczne Mondeo kosztuje od około 126 tys. złotych. Testowe, topowo wyposażone, wyceniono na prawie? 170 tys. złotych.

Ford posiada spory wachlarz usług finansowych. W przypadku kredytu okres umowy może trwać od 6 do 60 miesięcy, wpłata własna wynosi minimum 10%, ale istnieje możliwość sfinansowania nawet 100% wartości pojazdu. Raty kredytu są równe lub malejące. Z kolei umowę leasingową można zawierać nawet na 84 miesiące, z opłatą wstępną od 1% i ratami równymi lub dostosowanymi do własnych potrzeb.

Podsumowanie
Mondeo to pierwsza hybryda, o której bez najmniejszych wątpliwości mogę napisać, że mi się podoba. Tyle tylko, że koszt jej ewentualnego zakupu jest astronomiczny. I dopóty, z racji dopłat lub innych handicapów, w Polsce nie będzie się opłacało kupować takich drogich zabawek, jedynymi hybrydami na naszych drogach pozostaną te z silnikami od kosiarek i pralek. Co z prawdziwym żalem konstatuję?

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

12 komentarzy

Dodaj odpowiedź
  1. Tylko ze obecnie prod.hybrydy Toyoty i Lexusy maja bagazniki o takiej samej pojemnosci jak ich wersje wylacznie spalinowe-to najistotniejsza roznica swiadczaca o tym ze wszyscy inni producenci hybryd w porownaniu do koncernu Toyoty w tej dziedzinie raczkuja.
    Porownywanie poziomu halasu aut roznych segmentow(bo autor robi aluzje do halasu mniejszych modeli Toyoty-Camry hybrid raczej nie powozil)jest dziecinne.Jesli juz to prosze rownac halas tego Mondeo do…Lexusa GS:)

    • Dziękujemy za opinie. Pan chyba też nie „powoził” się hybrydami Toyoty, w których bezstopniowa skrzynia przeszkadza bardziej niż zmniejszony bagażnik. Co do Lexusa GS, ma Pan rację, jest lepiej wyciszony niż Mondeo, ale to z kolei o segment większy samochód, no i premium, dlatego kosztuje znacznie więcej… Więcej obiektywności stały ambasadorze Toyoty… 🙂

      • GS wiekszy niz Mondeo?
        Wymiary obecnie produkowanych modeli za wikipedia;
        …………………………………………….dlugosc…szerokosc
        Mondeo liftback…………………..4871mm…1852mm
        Lexs GS………………………………….4848………..1840mm
        …faktycznie GS jest o”segment wiekszy”….:)a co bardziej przeszkadza(bagaznik czy automat Toyoty to weryfikuja klienci.Tylko Toyota sprzedaje znaczace ilosci hybryd.

        • „O segment większy” – proszę o czytanie ze zrozumieniem. To nie kwestia wymiarów! Równie dobrze możesz napisać, że Superb jest rywalem Klasy E i Serii 5. Auta premium nie „grają” gabarytami, bo nie muszą. Rywalem Mondeo (segment D!) jest Lexus IS. Hybrydowy GS kosztuje zresztą OD 212 tysięcy, co może Ci da do myślenia. Nie odpowiedziałeś obiektywnie jaka jest skrzynia CVT, zasłaniając się klientami. Klienci wybierają to, co znają (Toyota od lat słynie z hybryd) lub to, co jest odpowiednie według ich gustu. Skoro jednak uważasz, że Twoja teoria jest słuszna to musisz teraz przyznać, że Passat jest lepszy od Avensisa, Golf od Aurisa, Qashqai od RAV4, Citigo od Aygo itd, itd. Ja nie muszę niczego promować, dlatego jestem obiektywny 🙂 Proponuję to samo 🙂

  2. 1.Jaka moja teoria?
    2.”Równie dobrze możesz napisać, że Superb jest rywalem Klasy E i Serii 5.”-nie tylko napisac.Moge przytoczyc linki znanych tygodnikow gdzie Superba z ww.autami porownuja z normalnych testach…ba Superb je nawet czasem wygrywa!Zarowno prod.obecnie jak i model poprzedni.I dobrze.
    Bo nie kazdy szufladkuje auta zgodnie z segmentami sztucznie nam narzucanymi przez marketingowcow i slepo ich cytujacymi dzinnikarzami.
    Obiektywizm?Ja tu dostrzegam obiektywizm Kalego;jak jemu ukrasc krowy to zle,jak sam ukradnie to OK:)
    Bo jak sam zachwalasz wyciszenie Mondeo porownujac je do nizszych modeli Toyoty(Prius,Auris czy moze i Yaris???:)to jest Ok,ale jak ja przyrownalem Forda do Lexusa GSa(tez mniejszego)to juz pojawia sie zarzut ze nie czytam ze zrozumieniem bo to premium itd.
    Tyle ze Mondeo wystepuje tez jako Vignale-czyli fordowskie premium.Sporo drozsze.A moze to nie premium.W koncu auta premium”nie graja gabarytami”:)

    • 1. Chodzi o Twoją teorię dotyczącą tego, że klienci kupują najwięcej hybryd Toyoty, dlatego właśnie te hybrydy są najlepsze. A według mnie to nie zawsze jest prawdą. Dlatego poprosiłem o to, byś przyznał, że Golf jest lepszy od Aurisa, a Passat od Avensisa (te modele VW są wyżej w rankingach sprzedaży). Jak to potwierdzisz, to wtedy będę wiedział, że jesteś wierny swojej teorii 🙂
      2. Linki znanych tygodników… Trochę powagi.
      3. Nie jesteśmy ślepymi dziennikarzami, tylko dziennikarzami, którzy grupują to w odpowiedni sposób. Nikt kto zastanawia się nad kupnem klasy E nie kupi Skody Superb. Po prostu. Choć osobiście uważam, że to świetne auto. I te porównania są na nic. I to prawda, że Superb ma więcej miejsca na tylnej kanapie niż Klasa S. Tylko oba auta mają zupełnie inny target.
      4. Nie ja pisałem ten test, tylko obiektywnie patrzę na sprawę. Z Mondeo Vignale nie miałem jeszcze do czynienia, ale to, że Ford mówi na to auto „premium” nie oznacza, że tak jest. Zweryfikujemy to pewnie niebawem, ale mam mieszane uczucia. Podejrzewam, że warunki użytkowania w przypadku Vignale będą lepsze, podobnie jak materiały i to będą główne zmiany. Wiele się jednak nie zmieni. I owszem, auta premium nie grają gabarytami. Mondeo to dalej Mondeo, bez warunku na wersję. To auto, które nie powstało od zera, tylko wykorzystuje technologie popularnego przedstawiciela segmentu D.
      5. Czekam też, aż się wypowiesz rzetelnie i szczerze o CVT. I nie jest prawdą, że w droższych autach pracuje ona dobrze (wtedy jej słabą kulturę i dyskusyjną pracę działania maskuje duża moc jednostek napędowych).
      6. Co do GS-a, dalej się upieram, że to nie jest dobre porównanie. Do Priusa i Aurisa też nie, bo również reprezentują coś innego. Idealnym autem do porównania byłby Avensis w hybrydzie, choć już normalne wersje tego modelu wzbudzają we mnie wątpliwości (szczególnie jakość materiałów w środku).
      7. Życzę z całego serca obiektywności 🙂 Jeśli chcesz odpowiedzieć, to polecam po kolei w punktach, jak w tym komentarzu 🙂 Pozdrawiam!

    • W Mondeo Hybrid silnik elektryczny działa samodzielnie głównie podczas ruszania, po to, by upłynnić start z miejsca. Po chwili lub po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu aktywuje się silnik spalinowy.

  3. Nie dawno zakupiłem 3 letniego 508 RXH (przebieg 40K – Szwajcar) 163Hp z diesla 2.0 HDi + 37Hp z elektryka = 200Hp i 500Nm. 423L w bagażniku w zupełności wystarczy. O gustach się nie dyskutuje ale francuzi zrobili bardzo ładne i zgrabne auto, które osobiście przypadło mi do gustu bardziej niż Mondo. Niskie spalanie i częsta jazda na elektryku (miasto, korek, światła, zjazdy, rozruch i końcowa faza jazdy jak i spokojna do ok. 70km/h) ..wysoka jakość materiałów, ładnie i stylowo wykończone wnętrze, panoramiczny gigantyczny szklany dach, tryb Auto,Sport,4×4 i Zero Emission, prześwit podniesiony o 50mm do prawie 19cm, rozstaw kół zwiększony o 40mm w stosunku do wersji SW, system start/stop, bezkluczykowe otw./zamyk, podgrzewane fotele…+masaż dla kierowcy….dużo by jeszcze wymieniać. …to wszystko za 78tys zł. …jak dla mnie póki co bezkonkurencyjny 🙂

    • Co kto lubi. Oba auta (508 i Mondeo) są bardzo dopracowane. Szkoda, że RXH po liftingu to już nie hybryda. Francuskie auta w tym segmencie zawsze mają bogate wyposażenie. Co do ceny za jaką kupiłeś RXH: taki jest już rynek wtórny. Po trzech latach auto traci mniej więcej połowę początkowej wartości. Tak czy inaczej gratulujemy zakupu, fajny wybór 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Lamborghini Huracan Liberty Walk

Dwie osoby zginęły przez wymontowanie poduszek i… włożenie kokainy