w ,

Ford Focus ST – Szybki Transport

?Jeżeli nie widziałeś w dniu dzisiejszym Focusa, to wiedz, że coś się dzieje!? – to słynne powiedzenie idealnie pasuje do kompaktowego Forda, który jest niewątpliwie prawdziwym królem flot. Na szczęście ma też drugą, znacznie ciekawszą twarz. Pokazuje ją jednak dopiero odmiana ST, wzbudzająca niekontrolowany uśmiech na twarzy każdego kierowcy.

 

Karoseria
Normalne wersje Focusa nie rzucają się w oczy. Topowa odmiana to natomiast zupełnie inna filozofia. Karoseria w kolorze ?Electric Orange? idealnie oddaje charakter auta. Nie bez znaczenia są również potężne zderzaki i progi, duży spojler tylny, a także 18-calowe felgi o charakterystycznym wzorze. Do tego grill z logo ST, który jawnie i bez kompleksów wykazuje chęć pożerania? zakrętów. W całości, kompaktowy Ford prezentuje się bardzo zawadiacko, czyli tak jak na prawdziwego hot-hatcha przystało!

 

Wnętrze
W wielu przypadkach, kabiny najmocniejszych odmian kompaktów mają problem z pozbyciem się ?podstawowej? tożsamości. W Focusie to zjawisko nie występuje. Po otwarciu drzwi od razu widać, że mamy do czynienia z rasowym samochodem. Kokpit z rozbudowaną konsolą centralną prezentuje się atrakcyjnie i mimo dużej ilości przycisków nie jest przesadnie skomplikowany w obsłudze ? wystarczy jedna dłuższa podróż, by ze wszystkim się zaprzyjaźnić. Ponadto wykonano go z naprawdę bardzo dobrych materiałów. Elementami wyróżniającymi tę wersję są dodatkowe wskaźniki na podszybiu, podświetlane progi i świetnie leżąca w dłoniach kierownica z logo ST.

 

Na najwyższe noty zasługują natomiast fotele Recaro. Nie tylko dobrze wyglądają, ale także idealnie podtrzymują ciało. Do tego sprawdzają się podczas wielogodzinnej jazdy, czego doświadczyłem na własnej skórze. Tylna kanapa ma podobny charakter, aczkolwiek wysokim pasażerom może brakować miejsca na nogi. To jednak problem osób o wzroście przekraczającym 185 cm. Oczywiście gabarytowo mamy do czynienia z przedstawicielem segmentu C, dlatego pełen komfort będzie zachowany, gdy na pokładzie znajdą się cztery osoby. Warto zwrócić uwagę także na bagażnik. Z kołem dojazdowym pomieści on 363 litry, co należy uznać za wynik przyzwoity.

 

Technika
Pod maską Focusa ST pracuje 2-litrowy silnik EcoBoost wspierany przez turbinę. Generuje on pokaźne 250 KM i 360 Nm momentu obrotowego. Cała moc przekazywana jest na przednią oś za pośrednictwem sześciobiegowej skrzyni manualnej. Taki zestaw pozwala na całkiem sprawną jazdę. Auto ważące 1362 kg rozpędza się do 248 km/h, przy czym pierwszą setkę osiąga w 6,5 sekundy. Jak widać nieco wyżej, nazwa jednostki napędowej zaczyna się od ?Eco?, do czego należy podejść z dużym dystansem? Producent deklaruje, że w cyklu mieszanym można osiągnąć wynik na poziomie 7,2 litra. W moim przypadku było to 9,5 litra. Biorąc pod uwagę siłę napędową pojazdu, rezultat jest i tak w pełni zadowalający. Dodam, że wcale nie próbowałem być oszczędny. Ważnym elementem w każdym Fordzie jest oczywiście zawieszenie. W tym przypadku z przodu znajdują się kolumny MacPhersona, a z tyłu układ wielowahaczowy.

 

Wrażenia z jazdy
Samochody Forda wyróżniają się przede wszystkim właściwościami jezdnymi. Focus ST jest tego namacalnym dowodem. Bardzo precyzyjny układ kierowniczy idealnie współpracuje z odpowiednio zestrojonym zawieszeniem, co pozwala na dynamiczne pokonywanie zakrętów. Auto błyskawicznie reaguje na ruchy kierownicą, zachowując przy tym właściwy poziom i, co najważniejsze, tor jazdy. Podsterowność jest praktycznie nieodczuwalna, za co należą się inżynierom brawa. Dodatkowym atutem jest wysoki moment, który umożliwia sprawne przyspieszanie nawet w dolnym zakresie obrotomierza. Jedyny problem to przekazanie całej siły napędowej na śliskiej nawierzchni. W takich sytuacjach przedni napęd nie zawsze okazuje się wydajny. Mimo tego, tak naprawdę widzę tylko dwóch prawdziwych konkurentów tego auta ? Golfa R (z napędem na cztery koła, który może i lepiej przyspiesza, ale nie zachowuje się tak dobrze na krętej drodze) oraz Megane RS (wyjątkowo dobre w prowadzeniu, ale uciążliwe w codziennej eksploatacji ze względu na twarde zawieszenie).

 

W porównaniu ze swoimi rywalami, Focus ST lepiej niż przyzwoicie radzi sobie z nierównościami, szczególnie popularnymi w naszym kraju? Do kabiny nie dostają się praktycznie żadne odgłosy, a wszelkiego rodzaju dziury tłumione są w cywilizowany sposób. Dodatkowym atutem jest dobra widoczność na wszystkie strony. Mimo tego Ford postanowił wyposażyć auto w kamerę cofania, co pozwoli mniej pewnym kierowcom zachować karoserię w całości? To oczywiście nie jest jedyny patent poprawiający bezpieczeństwo. Testowany egzemplarz został bowiem wzbogacony o systemy: BLIS (monitorujący martwe pole w lusterkach), ACS (zapobiegający kolizjom przy małych prędkościach) oraz LKA (wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu). Ponadto auto potrafi rozpoznać znaki drogowe, a także monitorować koncentrację kierowcy.

 

Kilka słów należy się symfonii dwulitrowego silnika. Nie jest on specjalnie głośny, ale przy mocniejszym wciśnięciu gazu potrafi przyjemnie zamruczeć. Jeśli jednak ktoś woli muzykę, zawsze może skorzystać z przyjemnie grającego systemu audio złożonego z 9 głośników.

 

Okiem przedsiębiorcy
Focus jest jednym z ulubionych aut przedsiębiorców, ale odmiana ST na pewno nie zasili żadnej floty. Chyba że syn Pana prezesa będzie szukał czegoś ciekawego? Wtedy na stół będzie trzeba wyłożyć minimum 115 300 zł. Egzemplarz testowy to natomiast wydatek 141 250 zł. Jest to średnia cena w tej klasie. Trzeba jednak zaznaczyć, że to wciąż praktyczny i komfortowy samochód, który sprawdzi się nie tylko w roli ?sportowca?.

 

Ford jako jeden z liderów flotowych ma w swojej ofercie szeroki zakres usług finansowych. Kupując zatem samochód, można zdecydować się na kredyt ? od 12 do 60 miesięcy, już od 0% wpłaty własnej, raty równe lub malejące. Dostępny jest również leasing ? od 24 do 60 miesięcy, wpłata wstępna od 0 do 45%, raty dostosowywane indywidualnie, możliwość wyboru waluty (PLN, EUR, USD, CHF).

 

Podsumowanie
Ford Focus ST to bez wątpienia najlepsze auto w swojej klasie. Wyróżnia się genialnymi właściwościami jezdnymi, które połączono z przyzwoitym komfortem, dobrymi osiągami, bogatym wyposażeniem i świetnym wyglądem (karoserii jak i wnętrza). Właśnie taki powinien być prawdziwy hot-hatch.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Peugeot 206 S16 (1999-2004)

BMW serii 6 M Sport Edition