w ,

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Red Edition – Rozsądny sportowiec

To zdecydowanie najsilniejsze auto segmentu B napędzane 3-cylindrowym motorem. 140 KM z małego ?ecoboosta? robi wrażenie. Może zabrzmi to jak kiepski żart, ale silnik Fiesty generuje więcej koni mechanicznych z jednego litra pojemności niż takie potwory jak Bugatti Veyron czy Ferrari 458 Italia! Auto pierwszą ?setkę? zamyka w 9 sekund, rozpędza się do ponad 200 km/h i rewelacyjnie wygląda. Ale to nie są największe atuty tej Fiesty?

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_2

Z zewnątrz?
Ford zdecydował się na wypuszczenie na rynek dwóch wersji specjalnych Fiesty. Black Edition i Red Edition. Auta mają być rozsądną alternatywą dla Fiesty ST. Oba powstają tylko w trzydrzwiowym nadwoziu, a dzięki malowaniu (zgodnie z nazwą na czerwono lub czarno) i czarnym felgom ze stopów lekkich, robią bardzo sportowe wrażenie.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_3

Red Edition, (takim właśnie jeździliśmy) to zewnętrznie ciekawy lakier, czarne lamówki wokół grilla i wnęk halogenów, a także dyfuzor. Do tego lotka nad klapą bagażnika, czarny dach i takież felgi. Niby niewiele, ale naprawdę robi wrażenie. W sumie jednak, gabarytowo, Fiesta to? Fiesta. Auto mierzy 4066 mm długości, 1722 mm szerokości i 1473 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2489 mm.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_4

? i we wnętrzu
Wnętrze auta to także ?special edition?. Niby wszystko znamy z każdej innej Fiesty Mk. VII, ale?. Ale szczegóły, czynią różnicę. To, co się dało, polakierowano na czarno. Sportową kierownicę obszyto skórą i przeszyto czerwoną nicią. Podobnie zresztą, jak drążek zmiany biegów. Czerwone detale dostały też boczki sportowych, nieźle trzymających foteli i dywaniki podłogowe. Cała reszta auta wygląda tak, jak w każdej innej trzydrzwiowej Fieście, czyli? dobrze. A ponieważ o tym aucie pisaliśmy już kilkukrotnie, nie będziemy mnożyć bytów, ponad potrzebę?

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_5

Trzydrzwiowe auta mają jedna zaletę. Wyglądają ładniej od pięciodrzwiowych. Ale ich podstawową wadą jest wyjątkowo niekomfortowe zajmowanie miejsca na tylnej kanapie. A jeszcze bardziej, jej opuszczanie. I w Fieście jest podobnie. Ale dla pocieszenia dodam, że kiedy już na ową kanapę się wgramolimy, będzie nam wygodnie. Mimo że nie należę do osób gabarytowych, ani przez chwile, jako pasażer tylnej kanapy nie odczułem braku miejsca dla nadmiaru mojej anatomii. I to jest dobra informacja dla innych, ?niegabarytowych?.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_6

Całkiem wygodnie ma też bagaż. Prawie 300 litrów w standardzie to ?górne strefy stanów wysokich? w autach segmentu B. Także po złożeniu foteli nie jest źle ? 974 litry za przednimi fotelami tłumaczy, dlaczego tak dużo Fiest występuje w dwuosobowej odmianie użytkowej, czyli van.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_7

Technologia
Dzięki turbinie litrowy, trzycylindrowy motor Fiesty Red Edition generuje 140 KM przy 5000 obrotach i 240 Nm. momentu obrotowego od 2000 do 5000 obrotów. Nie do końca rozumiem, dlaczego Ford zdecydował się na przeniesienie napędu z jednostki napędowej na przednie koła 5-biegową manualna przekładnią. Przyznam szczerze, na trasie brakuje szóstego biegu. Oj, brakuje? Na szczęście nikt nie wpadł na pomysł, żeby spróbować z automatem. To zabiłoby ducha sportu w tym bardzo sympatycznym aucie.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_8

Taki zestaw w połączeniu z niewielką masą własną (1163 kg) sprawia, że litrowa Fiesta osiąga setkę w 9sekund i rozpędza się do nieco ponad 200 km/h.  O tym, dlaczego powstało takie auto najlepiej przekonujemy się przy dystrybutorze. Red Edition, które jeździ niewiele gorzej od ST zadowala się średnio około 5 litrami benzyny. Na trasie, auto może palić sporo poniżej 5 (w teście 4,4) a w mieście, około 6,0 – 6,2 litra. Można? Można!

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_9

Wrażenia z jazdy
W krótkich, żołnierskich słowach: auto jeździ rewelacyjnie. Ford od zawsze słynął z perfekcyjnej pracy zawieszenia. I nie inaczej jest w 140-konnej Fieście. Może też dlatego, że inżynierowie trochę przy nim podłubali. Auto ma nieco sztywniejsze zawieszenie od konwencjonalnej Fiesty, ale dużo bardziej komfortowe niż w ST. Pięciobiegowa skrzynia, która dostała zupełnie nowe przełożenia, doskonale współpracuje z mocnym silnikiem. Od pierwszego kilometra czuć też, że Red Edition ma też nowy, bardziej precyzyjny układ kierowniczy. To wszystko sprawia, że jazda jest przyjemnością. Dobre czucie drogi, perfekcja w manewrowaniu i, o czym wyżej, umiarkowany apetyt na paliwo sprawiają, że Fiesta w tej wersji jest naprawdę rozsądną alternatywą dla odmiany ST.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_10

Okiem przedsiębiorcy
Auto nie jest tez przesadnie drogie. Powiem wprost, cena zaskoczyła mnie bardziej niż pozytywnie. Red Edition wyceniono na 60,5 tys. złotych. Za całkiem ostrego hot hatcha, to cena bardziej niż rozsądna. Zakup możemy sfinansować za pomocą kredytu lub leasingu. Jest też opcja wynajmu długoterminowego.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_11

Ford posiada bogatą ofertę finansową. W przypadku kredytu okres umowy może trwać od 6 do 60 miesięcy, wpłata własna wynosi minimum 10% przy ratach równych lub malejących. Istnieje możliwość sfinansowania nawet 100% wartości pojazdu. Z kolei leasing może trwać do 84 miesięcy z opłatą wstępną od 1% i ratami równymi lub dostosowanymi do potrzeb klienta. Bank Forda proponuje kredyt w euro lub złotych.

ford_fiesta_1.0_ecoboost_red_edition_12

Podsumowanie
Za to auto należy się Fordowi pochwała. Koncern zrobił coś dla klientów, dla których model ST jest zbyt drogi w zakupie i utrzymaniu, a do tego mało komfortowy w codziennej eksploatacji. Fiesta 1.0 Red Edition ma sportowy genotyp. Ale, dzięki prawie normalnemu zawieszeniu jest mniej uciążliwa na co dzień. Jest też rozsądna w konsumpcji paliwa. A spięta ostrzej pedałem gazu potrafi pokazać, na co ją stać?

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy będzie nowy program z gwiazdami Top Gear?

Mercedes-Benz B 220 7G-DCT 4MATIC – Samochód rodzinny może być fajny…