To jeden z najciekawszych samochodów w swoim segmencie. Jego stylistyka jest tak oryginalna, że nie da się jej pomylić z żadnym innym projektem – nawet w ramach tego samego producenta. Choć brzmi to paradoksalnie, jest w pewnym sensie unikatem. Flagowy SUV Hyundaia na polskim rynku budzi duże emocje. Jedni go uwielbiają, inni krytykują. Najważniejsze jednak, że wszyscy o nim mówią.
Nowa koncepcja
Poprzednik był znacznie bardziej powściągliwy. Można pokusić się o stwierdzenie, że miał nie wyróżniać się z tłumu. Wtedy postawiono na konserwatywne podejście, które miało swoich zwolenników. Jak zwykle w przypadku tej marki, w końcu wykazano się znacznie większą odwagą.
Flagowy SUV Hyundaia rzeczywiście prezentuje się kontrowersyjnie. Niektórzy uważają, że jest tak brzydki, że aż ładny. I coś w tym jest. Określenie „klocek” na czterech kołach wydaje się tu wyjątkowo trafne. Zresztą, wystarczy spojrzeć na jego profil.

Santa Fe najnowszej generacji to oryginał w pełnym tego słowa znaczeniu. Kanciaste kształty i nowoczesne elementy oświetlenia tworzą unikatową całość. Wydłużona sylwetka sprawia, że to mieszanka SUV-a i kombi.
Prezentowany model trafił do produkcji w 2023 roku, co oznacza, że wciąż jest młodą konstrukcją. Oferuje zaskakująco ergonomiczne wnętrze, które opcjonalnie jest dostępne z trzema rzędami siedzeń.
Flagowy SUV Hyundaia jako hybryda
Koreański samochód w tej formie jest oferowany wyłącznie w wersjach zelektryfikowanych. Nie są to układy miękkie, tylko te bardziej zaawansowane. Ten bardziej popularny i tańszy to oczywiście HEV, czyli samoładujący.
Flagowy SUV Hyundaia w takim wydaniu oddaje do dyspozycji 265 koni mechanicznych i 367 niutonometrów. To parametry, których nie powstydziłby się nawet i30 N. Za przenoszenie mocy odpowiada sześciobiegowy automat. W gamie są dwa napędy: FWD i AWD.

Na tej samej jednostce oparto również hybrydę typu plug-in. Niektórych może zaskoczyć, że dysponuje ona nieco mniejszym potencjałem. Różnica nie jest jednak dużą, bo systemowo można uzyskać 253 konie mechaniczne i taki sam moment. AWD to standard w wersji PHEV.
Różnicę stanowi jednak akumulator trakcyjny, którego pojemność sięga 13,8 kWh. Dzięki niemu, flagowy SUV Hyundaia potrafi pokonać 54 kilometry w trybie elektrycznym (cykl mieszany WLTP). Bez względu na wybór wersji, prędkość maksymalna tego modelu jest ograniczona do 180 km/h.
Ile kosztuje flagowy SUV Hyundaia?
To zależy od konkretnej konfiguracji. Niemniej jednak jest znacznie droższy, niż model i10, a i tak cieszy się o wiele większym zainteresowaniem klientów. Jak przekazał nam polski oddział tej marki, w 2025 roku udało się sprzedać 843 sztuki, co jest bardzo dobrym wynikiem, jak na ten segment i specyfikę pojazdu.
Flagowy SUV Hyundaia jest aktualnie objęty wyprzedażą rocznika. Dzięki niej, podstawowe wydanie kosztuje o 28 000 zł mniej, czyli 209 900 zł. W standardzie jest 265-konna hybryda z automatem i przednim napędem. Wyposażenie Smart, czyli pierwszy poziom, zawiera m.in.:
- 20-calowe felgi aluminiowe
- podgrzewane fotele
- reflektory LED
- podgrzewaną kierownicę
- automatyczną klimatyzację dwustrefową
- wielofunkcyjną kierownicę
- wirtualne zegary (12,3 cala)
- kamerę cofania
- ekran multimedialny (12,3 cala)
- indukcyjną ładowarkę
- przednie i tylne czujniki parkowania
Ta lista sprawia, że nowy Hyundai Santa Fe w najtańszym wydaniu pozostaje bardzo komfortową i ciekawą alternatywą dla niemieckich modeli. To przemyślane auto, które przykuwa wzrok, a przy tym oddaje do dyspozycji bardzo przestronne wnętrze.



