Trudno podważać obecność chińskich marek w naszym kraju. Tak naprawdę to im zawdzięczamy obniżki w salonach zachodnich producentów. Same w sobie też wnoszą wartość, bo ich produkty są coraz lepsze. Flagowy SUV Chery jest tego przykładem. Europejscy konkurenci mają nowy orzech do zgryzienia.
Największy z gamy
Lokalna oferta modelowa tej firmy jest oparta na modnych nadwoziach, co oczywiście jest dobrą strategią, bo wiąże się z popytem. Chińczycy widzą, że oczekiwania klientów są inne, niż te polityków. Wsłuchują się w głosy tych, którzy kupują ich samochody. I słusznie.
Kogo powinien zainteresować flagowy SUV Chery? Pragmatyków, którzy mają większe wymagania, niż przeciętny kierowca, ale to nie oznacza, że zmienią przyzwyczajenia i zaczną wydawać więcej, niż muszą.

Nosi nazwę Tiggo 9 i chce być popularny na polskich drogach. Od razu nasuwa się pytanie, ile ma wspólnego z topową Omodą? Otóż, całkiem sporo. Oba samochody dzielą liczne podzespoły, ale ich charaktery są zupełnie inne.
Prezentowany model nazwałbym chińskim Volkswagenem – w pozytywnym znaczeniu. Jest powściągliwy stylistycznie, bardzo dobrze wykonany i praktyczny. Do tego, oferuje komfortowe warunki podróżowania. Ale po kolei…
Flagowy SUV Chery od środka
Wnętrze tego samochodu stanowi zaskoczenie, przede wszystkim jakościowe. Materiały użyte do jego wykończenia są naprawdę bardzo dobre, a do tego – starannie spasowane. Zróżnicowane faktury, liczne dekory i podświetlenia tworzą atrakcyjną formę.
Podobnie, jak w Tiggo 8, miejsce zegarów zajmują cyfrowe wskaźniki, które można w pewnym stopniu personalizować. Co najważniejsze, są czytelne i nie męczą wzroku. Przed nimi znalazła się estetyczna kierownica z logicznie rozmieszczonymi przyciskami.
No właśnie, przyciski. Tych fizycznych jest trochę za mało. Przydałby się niezależny panel klimatyzacji, a także klawisz, który odpowiadałby za aktywację trybu kierowcy uwzględniającego działanie konkretnych asystentów jazdy.

Większość dodatkowych funkcji oparto na centralnym ekranie multimedialnym, który ma dużą rozdzielczość. Grafika robi duże wrażenie i może się podobać. Niektóre rozwiązania przeniósłbym jednak w inne miejsca (na przykład ustawianie lusterek). Pamiętajmy, że instrumenty pokładowe ni powinny pochłaniać przesadnej uwagi kierowcy, a tendencja, bez względu na markę, jest odwrotna.
Flagowy SUV Chery posiada szeroki tunel środkowy, na którym znalazła się półka z indukcyjną ładowarką, uchwyty na butelki, selektor trybów jazdy i kilka przycisków. Nieco bliżej ekranu zagościły dwie dysze nawiewu – w stylu Panamery, bo nisko osadzone. Nie zabrakło również podłokietnika ze schowkiem.

O ile ergonomia użytkowa nie jest wzorowa, o tyle skórzane fotele to prawdziwa ekstraklasa – bez krzty wątpliwości. Mają godne rozmiary i duży zakres regulacji. Można je ustawiać za pomocą charakterystycznego panelu na drzwiach. Projektanci chyba zapatrzeli się na swoich kolegów z Mercedesa.
Jakby tego było, znajdziemy tu podgrzewanie i wentylowanie. Dopełnieniem całości jest rozbudowany masaż. Aby przedni pasażer miał jeszcze wygodniej, spod siedziska wysuwa się podparcie łydek.
Chery Tiggo 9 posiada również sporo przestrzeni w drugim rzędzie. Miejscami można jednak manipulować za pomocą funkcji przesuwania siedzisk i pochylania oparć. Nawet trzy osoby odbędą tu wygodną podróż. Porównywalne warunki oferuje Volkswagen Touareg, a to mówi samo za siebie.
Auto ma na tyle duże gabaryty, że udało się zastosować jeszcze trzeci rząd siedzeń. To dwa rozkładane fotele, które chowają się w podłodze bagażnika. Jeśli kanapa zostanie przesunięta do przodu, to zmieszczą się tu dwie osoby do 165 centymetrów wzrostu i będzie im całkiem przyjemnie.

Jak łatwo wywnioskować, pojemność bagażnika jest uzależniona od obecności pasażerów. Jeśli wszyscy są na pokładzie, to do kufra zmieszczą się 143 litry. Schowanie trzeciego rzędu zaowocuje wzrostem możliwości transportowych do 819 litrów.
To prawdziwie rodzinne auto, które może zabrać ze sobą wakacyjny ekwipunek dla pięciu osób. Gdy użytkownik złoży dodatkowo kanapę, to może nawet przywieść kilka sporych paczek ze sklepu meblowego, bo wolna przestrzeń rośnie do 2065 litrów.
Chery Tiggo 9 PHEV – dane techniczne
Zastosowany układ napędowy jest naprawdę zaawansowany. Opiera się na doładowanej jednostce benzynowej, którą uzupełniają silniki elektryczne i generator. Zastosowano tu również przekładnię wielotrybową. Taki zestaw przypomina ten zastosowany w Renault Rafale E-Tech – z tą różnicą, że tu jest wariant plug-in, a nie HEV.
Silnik spalinowy ma 1,5 litra pojemności. Dzięki integracji z jednostkami elektrycznymi, potencjał systemowy to 428 koni mechanicznych i 580 niutonometrów. Rozdzielany jest na wszystkie koła, co zapewnia wydajność, a co za tym idzie – przyczepność.

Flagowy SUV Chery ma ponadprzeciętne osiągi. Przyspieszenie do 100 km/h trwa zaledwie 5,4 sekundy. Z kolei prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 180 km/h. Z perspektywy polskiego użytkownika nie powinien to być problem.
Niezwykle ważnym elementem całości jest akumulator trakcyjny NMC o pojemności 34,46 kWh. Z danych producenta wynika, że pozwala pokonać nawet 147 kilometrów w trybie elektrycznym. Realny wynik bez wyrzeczeń i przesadnego oszczędzania to 100 kilometrów, co można porównać do rezultatu hybrydowej Klasy S. To daje do myślenia.

ładowanie może odbywać się przy użyciu prądu stałego DC o mocy 71 kW, co przekłada się na uzupełnienie energii w zakresie 30-80 procent w 18 minut. Warto dodać, że Chery Tiggo 9 posiada również funkcję V2L, która umożliwia zasilanie narzędzi czy innych zewnętrznych urządzeń.
Spalanie samochodu podczas górskiego testu oscylowało w granicach 9 litrów, ale raczej nie były to optymalne warunki, by pokonać 100 kilometrów w realnym cyklu mieszanym. Nadrobimy to w momencie pełnowartościowego testu.
To samo dotyczy właściwości jezdnych. Póki co, możemy jednoznacznie stwierdzić, że to bardzo komfortowy wóz, który pozwala odpocząć. Jest bardzo dobrze wyciszony i „miękki” w obyciu. Choć jego dynamika robi wrażenie, najbardziej spodoba się kierowcom o spokojnym stylu jazdy.
Ile kosztuje flagowy SUV Chery?
Pamiętajmy, że mówimy o świetnie wyposażonym samochodzie z trzyrzędową kabiną, 428-konnym układem hybrydowym i ogromną baterią zapewniającą duży zasięg na samym prądzie. Pomimo tego wszystkiego, jego cena to 209 900 zł. To oficjalna oferta producenta.

Europejskie modele są znacznie droższe, a do tego nie oferują równie mocnych hybryd plug-in. Warto zaznaczyć, że flagowy SUV Chery posiada jedną, bardzo bogatą wersję, która oddaje do dyspozycji m.in.:
- system kamer 540 stopni
- dach panoramiczny
- 20-calowe felgi aluminiowe
- reflektory Full LED
- podgrzewane, wentylowane fotele z masażem
- drugi rząd z regulacją kanapy
- trzeci rząd z chowanymi fotelami
- przyciemnione szyby
- dwustrefową klimatyzację automatyczną
- oświetlenie nastrojowe
- dotykowy ekran multimedialny (15,6 cala)
- wirtualne zegary (10,25 cala)
- indukcyjną ładowarkę
- funkcję V2L
- system audio z 14 głośnikami
Outlander w wersji plug-in dysponujący mniej wydajnym napędem i gorszą konfiguracją kosztuje od niego więcej. To przepaść, którą trudno będzie uzasadnić klientom. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Tiggo 9 PHEV będzie częstym wyborem lokalnych klientów.


