w

Fiat 500e Dumpster Edition? Ktoś zrobił z niego śmietnik (dosłownie)

Fiat 500e Dumpster Edition
Fiat 500e Dumpster Edition? Ktoś zrobił z niego śmietnik (dosłownie)

Przeciwnicy aut elektrycznych będą mieli pożywkę. Nas interesuje jednak, co zainspirowało autora tego wyjątkowo nietypowego projektu na bazie kultowego modelu.

Fiat 500e Dumpster Edition to nazwa, którą wymyśliliśmy sami. Nigdy nie powstał seryjny samochód, który wyglądałby równie kontrowersyjnie. Wydaje się, że to niezależne dzieło – pytanie, czy przygotowane przez jakąś firmę, czy metodą chałupniczą w garażu?

Wbrew pozorom, samo wykonanie wygląda profesjonalnie. Pojemnik został idealnie wkomponowany w szczelinę pozostałą bo klapie bagażnika. Oczywiście, jego znaczna część wystaje poza obrys karoserii, ale to było nie do uniknięcia przy tak skromnych gabarytach samochodu.

Fiat 500e Dumpster Edition – najszybszy śmietnik świata?

Złośliwi powiedzą, że E36 Compact jest szybszym wozem na odpady. Patrząc na sprawę już nieco poważniej, trudno wykluczyć rolę auta służb miejskich – najpewniej tych zajmujących się sprzątaniem.

Elektryczny Fiat 500 może swobodnie jeździć po ciasnych ulicach (np. na bulwarze) i zbierać śmieci z małych pojemników – nie generując przy tym żadnego hałasu. Fakt, jeden duży śmietnik nie jest może szczytem wydajności przy takiej pracy, ale w niektórych przypadkach może okazać się wystarczający.

Jeżeli mamy być szczerzy, to taki projekt jeszcze lepiej pasowałby do Dacii Spring, która ma znacznie bardziej budżetowy charakter, niż włoski model, którego cena nie ma niczego wspólnego z korzystną, tym bardziej w takiej roli.

Przypomnijmy, że Fiat 500e występuje w dwóch wersjach. Bazowa oferuje baterię o pojemności 24 kWh, co pozwala na pokonywanie do 185 kilometrów. Ta druga posiada akumulator o pojemności 42 kWh, co zwiększa zasięg do 320 kilometrów (zgodnie z normami WLTP).

Fiat 500e Dumpster Edition
Dzięki tablicom wiemy, że auto jeździ po Holandii

O pozostałych osiągach nie warto wspominać, bo są po prostu bardzo skromne (czyt. miejskie). Cena? Lepiej usiądź. Podstawowy egzemplarz kosztuje 140 100 złotych, a ten topowy – 192 100 złotych. To nie żart.

Nie ma wątpliwości, że to najbardziej stylowy i elegancki śmietnik, jaki powstał na tej planecie. Czy ma jakikolwiek sens? Tego nie wiemy, ale na pewno zwraca na siebie uwagę znacznie skuteczniej, niż konwencjonalne nadwozie tego modelu.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Torres SsangYong

SsangYong Torres z polskim cennikiem. Niezła oferta

Stodoła Hammonda

Stodoła Hammonda. Ten projekt pochłonął mnóstwo siana. Coś imponującego!