Inflacja oraz problemy geopolityczne i gospodarcze pozwalały przypuszczać, że 2023 rok będzie bardzo trudny dla branży motoryzacyjnej. Fakt, nie jest łatwy, ale sprzedaż jest lepsza, niż sugerowały to przewidywania ekspertów.
Okazało się, że na rynkach Starego Kontynentu nie ma „zadyszki”. Europejskie wyniki sprzedaży nowych aut potwierdzają tendencję wzrostową, co jest podparte oficjalnymi danymi uzyskanymi przez Stowarzyszenie Producentów Samochodów ACEA.
Ekologiczne lobby robi wszystko, by pojazdy z silnikami elektrycznymi zyskiwały na popularności. I rzeczywiście zyskują, ale to nie zmienia faktu, że modele z konwencjonalnymi układami napędowymi tracą. Wręcz przeciwnie!
Europejskie wyniki sprzedaży aut – styczeń-październik 2023
Co mówią liczby? W samym październiku na terenie Unii Europejskiej zarejestrowano 855 484 egzemplarze nowych samochodów. To wynik o 14,6 procent wyższy niż przed rokiem. Wzrost sumaryczny w pierwszych dziesięciu miesiącach 2023 roku wyniósł dokładnie 16,7 procenta. Łącznie pojawiło się na drogach niemal dziewięć milionów pojazdów.
Gdzie zanotowano największy popyt? Ku zaskoczeniu, były to Włochy (+20,4 procenta). Co ciekawe, Hiszpanie także ruszyli szturmem do salonów (+18,5 procenta). Francja też ma powody do zadowolenia (13,5 procenta).

Jeżeli chodzi o rodzaj układ napędowego, to największą siłę stanowią pojazdy z jednostkami benzynowymi – to 33,4 procenta całego wolumenu. Z kolei zelektryfikowane auta, czyli hybrydy HEV zdobyły 28,6 procenta rynku, co wróży niedaleką detronizację. Wyraźnie mniej udziałów mają pojazdy elektryczne (14,2 procenta) i te wyposażone w silnik Diesla (12 procent). Dalej znalazły się hybrydy plug-in (8,4 procenta).
>Elektryczny Jeep Wrangler? Tak brzmi niedaleka przyszłość
Europejskie wyniki sprzedaży aut nowych z tego roku jasno wskazują na zmianę tendencji. Nietrudno jednak zorientować się, że jest to wymuszone nowymi warunkami. Krótko mówiąc, każdego miesiąca przybywa aut elektrycznych i hybrydowych. Tymczasem pojazdy spalinowe z konwencjonalnymi układami są wycofywane.
Przypomnijmy, że producenci przygotowują się na całkowity zakaz sprzedaży nowych samochodów na terenie Unii Europejskiej, który ma obowiązywać od 2035 roku. Nic więc dziwnego, że masowo krytykowane diesle, które wciąż są naprawdę uzasadnionym wyborem, nie przekonują klientów. Strefy Czystego Transportu to kolejny „gwóźdź do trumny” modeli na paliwa płynne.


