Takie samochody pokazują, jak zmieniła się motoryzacja na przestrzeni ostatnich dwóch dekad. Pod wieloma względami są w stanie zaspokoić oczekiwania bardzo dużej grupy kierowców, co zresztą widać na ulicach. Ten europejski SUV w hybrydzie jest jednym z najpopularniejszych modeli w swojej klasie. Prezentowana konfiguracja łączy dobrą dynamikę z niewielkim zużyciem paliwa.
Po wyraźnym liftingu
Nie chodzi jedynie o napęd. Ten może być nawet konwencjonalny, a i tak eksperci uplasują tę konstrukcję w czołówce swojego segmentu. Wpływa na to szereg cech zwiększających bezpieczeństwo oraz komfort jazdy. Ponadto, prezentowane auto ma za sobą istotną modernizację, która wyraźnie zmieniła jego stylistykę.
Europejski SUV w hybrydzie wygląda dojrzalej, niż przed liftingiem. To zasługa nowego frontu, którzy otrzymał przeprojektowane lampy i zmodyfikowany zderzak, w który wkomponowano inną atrapę chłodnicy.

To nowe Renault Captur, czyli główny rywal Skody Kamiq. To oznacza, że należy do segmentu B, choć jego powiększone nadwozie (w stosunku do zwykłego hatchbacka) pozwala realizować nawet rodzinne zadania – małe, ale jednak. Warunkiem jest brak konieczności wożenia wózka dziecięcego.
Aktualne wydanie ma zbieżny front z modelem Symbioz, co nie jest przypadkowe. Ten drugi bazuje na Capturze. Ma nawet ten sam rozstaw osi i identyczną szerokość. Francuzi chcieli w ten sposób wypełnić lukę pozostawioną przez klasyczne Megane.
Europejski SUV w hybrydzie ma dopracowane wnętrze
Podejrzewamy, że następca tego modelu będzie czerpał garściami z kabiny nowego Clio. Póki co jednak trzeba liczyć się ze starszym projektem kokpitu. Trudno jednak uznać to za wadę, skoro jest bardzo dopracowany.
Materiały wykończeniowe są przyjemne w dotyku i starannie spasowane. Tapicerowane dekory robią bardzo dobre wrażenie, podobnie jak staranne szwy w kontrastowych kolorach. Ogólnie rzecz ujmując, jakość stoi na wysokim poziomie. Na pewno nie jest gorzej, niż w Audi Q2.

Cyfrowe wskaźniki mają dobrze znane motywy, które można personalizować. Przede wszystkim są czytelne. Umieszczona przed nimi kierownica też zasługuje na pochwałę. Dobrze leży w dłoniach i ma fizyczne klawisze na obu ramionach.
Prawdziwym centrum dowodzenia jest środkowy ekran multimedialny. Zintegrowano go z licznymi funkcjami – w tym klimatyzacją. Ta na szczęście ma dodatkowy panel z klasycznymi przyciskami, które ułatwiają regulację temperatury, siły czy kierunku nawiewu.
Praktyczność też jest zadowalająca. Tuż przy cięgnie automatu znajduje się spora półka uzupełniona bezprzewodową ładowarką oraz gniazdami USB i 12V. Są tu także dodatkowe wnęki, spore schowki i pojemne kieszenie w drzwiach.

Pozycja za kierownicą Renault Captur E-Tech jest łatwa do „odnalezienia”, bez względu na wzrost. Mówią to nawet wysokie osoby, które rzadko wybierają samochody o tych gabarytach. Poza tym, siedzisko jest wygodne. Do tego dochodzi przyzwoite wyprofilowanie.
Drugi rząd zapewni optymalne warunki dwóm osobom o średnich gabarytach. Kąt pochylenia oparcia jest wystarczający, podobnie jak przestrzeń na nogi. Otwór drzwiowy jest duży, dlatego nie trzeba przesadnie schylać głowy, by wejść do środka. Co ciekawe, kanapa jest przesuwna.

Europejski SUV w hybrydzie oferuje bagażnik, który nie jest największy w klasie. Volkswagen T-Cross oferuje bardziej pojemny kufer, ale pamiętajmy, że w tym modelu zastosowano zaawansowaną technologię napędową, która musiała znaleźć dla siebie miejsce.
Największa możliwa pojemność to 440 litrów, ale wtedy kanapa jest przesunięta do przodu, co znacząco pogarsza warunki. Optymalne ustawienie zmniejsza walory transportowe do 326 litrów. To spora różnica.
Renault Captur E-Tech – dane techniczne
Francuzi stworzyli własny układ hybrydowy, który poniekąd przypomina ten z Toyoty. Koncepcja nie jest jednak tym samym, co konstrukcja, która jest całkowicie autorska. W tym przypadku pod maską znajduje się wolnossący silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra.
Zintegrowano go z jednostką elektryczną oraz systemem HSG. Europejski SUV w hybrydzie oferuje dokładnie 160 koni mechanicznych. Biorąc pod uwagę gabaryty, można spodziewać się naprawdę przyzwoitych osiągów.

I rzeczywiście, nie ma powodów do narzekania. Podejrzewamy, że prezentowane wyniki będą satysfakcjonujące dla większości potencjalnych odbiorców. Tak kształtują się kluczowe parametry Renault Captur E-Tech:
- 160 koni mechanicznych
- skrzynia automatyczna MMT
- napęd przedni
- 0-100 km/h: 8,9 sekundy
- 180 km/h prędkości maksymalnej
- 4,5 litra w cyklu mieszanym
Francuski model ma więc dobrą dynamikę, a przy tym niewiele pali. Swego rodzaju ciekawostkę stanowi skrzynia biegów. To konstrukcja pracująca w kilkunastu trybach. Jej zadaniem jest optymalizacja pracy całego układu.
Europejski SUV w hybrydzie zapewnia dojrzałe prowadzenie
Pokonywanie krętej, górskiej drogi tym autem nie stanowi żadnego problemu. Prezentowany SUV prowadzi się nad wyraz dojrzale, jak na swój segment. To bezapelacyjna czołówka, do której można zaliczyć też Peugeota 2008.
Oprócz poczucia pewności za kierownicą, da się odczuć naprawdę godny poziom tłumienia nierówności. W tej kategorii trudno wskazać równie komfortowy wóz o, bądź co bądź, miejskim charakterze. Inżynierowie wykonali kawał dobrej roboty.

Praca układu hybrydowego spodoba się użytkownikom o spokojnym stylu jazdy. Automatyczna skrzynia działa znacznie szybciej i precyzyjniej, niż przed liftingiem, ale wciąż nie jest to choćby DSG z SEAT-a Arony. Tu jednak można liczyć na bardzo skromny apetyt. W warunkach rzeczywistych nietrudno potwierdzić dane producenta.
W Capturze można docenić również pracę systemów wsparcia, które nie są inwazyjne. Dla przykładu, Hyundai Bayon „pika” na wszystkie możliwe sposoby, co jest zaprzeczeniem założeń tych wszystkich asystentów. Ponadto, za pomocą dwóch kliknięć (jednego przycisku) można aktywować spersonalizowane ustawienia. Bardzo dobre rozwiązanie.
Co oferuje europejski SUV w hybrydzie?
Regularna cena tego modelu jest znacznie wyższa, niż ta podana w tytule, ale pamiętajmy, że trwa wyprzedaż rocznika i dealerzy chętnie stosują spore promocje. Znaleźliśmy polską ofertę, która obejmuje ten model za 111 000 zł przy zakupie gotówkowym. Wybierając wskazane przez firmę finansowanie, można obniżyć wydatek o kolejne kilka tysięcy.

Europejski SUV w hybrydzie za te pieniądze posiada również całkiem niezłe wyposażenie, które powinno sprostać oczekiwaniom większości potencjalnych użytkowników. W jego skład wchodzą m.in.:
- przyciemniane szyby
- 18-calowe felgi aluminiowe
- dotykowy ekran multimedialny
- bezprzewodowa ładowarka
- kamera cofania
- tylne czujniki parkowania
- automatyczny hamulec postojowy
- wirtualne zegary
- elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
- elektrycznie regulowane lusterka boczne
Renault Captur E-Tech to propozycja dla klientów poszukujących niewielkiego, acz modnego i praktycznego samochodu. Ma wystarczającą dynamikę, niewiele pali, a przy tym bez problemu przewiezie cztery osoby. Do tego, oferuje jakość, którą można przypisać bardziej do kompaktów.


