w

Elektryczny Bentley będzie mocniejszy, niż spalinowe modele. I to jakoś nie dziwi

Elektryczny Bentley
Elektryczny Bentley będzie mocniejszy, niż spalinowe modele. I to jakoś nie dziwi

Ekologiczne lobby wpycha producentów w świat samochodów na prąd. Czy jest to dobra droga? Czy będzie opłacalna? Te pytania pozostają bez odpowiedzi. Istnieją duże grupy zwolenników i przeciwników przerzucających się argumentami. Jak zwykle wszystko zweryfikuje czas.

Każda duża firma motoryzacyjna podejmuje już kroki restrukturyzacyjne i strategiczne, by dopasować się do nowych czasów. Te luksusowe nie są tu wyjątkiem. Właśnie dlatego już wkrótce światło dzienne ujrzy elektryczny Bentley. Czego możemy się spodziewać? Rąbka tajemnicy uchylił sam dyrektor generalny tej marki, Adrian Hallmark.

Zacznijmy od tego, że Batur jest ostatnim z nowych modeli wykorzystujących silnik W12. To oczywiście początek końca jednostek spalinowych w przypadku tego producenta. Konstrukcje V8 i V6 też nie będą długo oferowane. Jak wynika z oficjalnych informacji, makra transformuje gamę na „w pełni elektryczną” już w 2030 roku.

Elektryczny Bentley nadjeżdża

Wiemy już, że elektryczny Bentley pojawi się na rynku w 2026 roku. To już za około trzy lata, co oznacza, że trwają prace nad projektem, choć nie wiadomo do jakiego etapu dotarli inżynierowie. W wywiadzie dla magazynu Autocar, Adrian Hallmark ujawnił, że planowane są dwie specyfikacje akumulatorów, które trafią nie tylko do tego modelu, ale też do innych na prąd.

Pierwsze z nich zagoszczą w modelach serii Speed, czyli tych najmocniejsze. Określane są jako bateria „W12”, co z pewnością nawiązuje do hierarchii w ofercie. Według dyrektora, Bentley z elektrycznym napędem będzie oferował od 50 do 100 procent więcej mocy, niż aktualne modele spalinowe.

Elektryczny Bentley
Bentley na prąd może mieć grubo ponad 1000 koni mechanicznych

Przypomnijmy, że najmocniejszy model, czyli Batur oddaje do dyspozycji 740 koni mechanicznych i 1000 niutonometrów. Te wartości pochodzą z dwunastocylindrowego silnik o pojemności 6 litrów. To oznacza, że 1000-konne auta na prąd z logo Bentleya na pewno powstaną.

>Bentley nie cierpi z powodu kryzysu. Takich zysków jeszcze nie miał

Wstępne plany zakładają również powstanie elektrycznego auta o mocy 1400 koni mechanicznych, które miałoby osiągać setkę w 1,5 sekundy. Wszystko fajnie, ale osiągi to nie wszystko.

Bentleye już teraz sporo ważą, a po zamontowaniu baterii będą jeszcze cięższe. To musi odbić się na zwinności i właściwościach jezdnych samochodu. Do tego brak dźwięku dużego silnika też może być rozczarowujący dla zamożnych, konserwatywnych klientów. I melodia z głośników tego nie zmieni.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ford Mondeo Peppa Project

Ford Mondeo Peppa Project. Fakt, dobra świnka

Wyniki badań dotyczące kupna nowego auta

Niemal 1 na 3 klientów nie kupiłby nowego auta tej samej marki. Wyniki badań nie budzą optymizmu