w

Duży SUV z Chin za 114 900 zł. Ma gabaryty Skody Kodiaq, 177 KM i świetne wyposażenie

Duży SUV z Chin za 114 900 zł - kabina
Duży SUV z Chin za 114 900 zł - kabina, fot. Beijing

Takie modele sprawiają, że polscy klienci zaczynają na poważnie interesować się motoryzacją z Państwa Środka. Trudno przejść obojętnie obok modnego, rodzinnego auta, które kosztuje mniej, niż miejskie crossovery. Duży SUV z Chin za 114 900 zł brzmi, jak fantazja, ale to prawdziwa propozycja dostępna w sprzedaży.

Długie oczekiwanie

To absurdalne, że znacznie mniejsze modele ze Starego Kontynentu kosztują więcej od opisywanego samochodu. Jeszcze bardziej uwydatniają to elementy wyposażenia, które można dostać w topowych wersjach potencjalnych konkurentów. Napęd też nie budzi zastrzeżeń. Gdzie zatem jest haczyk?

Duży SUV z Chin za 114 900 zł jest dostępny jako auto bez przebiegu, ale już zarejestrowane. Ponadto, pochodzi z 2023 roku. To wersja sprzed liftingu. W salonach można kupić już sztuki po modernizacji. Czy jednak są to duże problemy?

Duży SUV z Chin za 114 900 zł - przód
BAIC 7 sprzed liftingu – przód, fot. Beijing

Pragmatyczny klient raczej nie będzie uznawał tego za duże wady. W końcu mówimy o małej kwocie, jak na takie nadwozie z konwencjonalnym, ale doładowanym silnikiem. Warto więc przyjrzeć się tej konstrukcji.

To BAIC 7, który jest dostępny u lokalnych dealerów, tyle że już po kuracji odmładzającej. Różnice nie są jednak wielkie. Elementy oświetlenia są takie same. Przeprojektowaniu uległy głownie detale, czego przykładem jest przedni zderzak.

Duży SUV z Chin za 114 900 zł ma 177 KM

Prezentowany model waży 1650 kilogramów, co jest znaczącą wartością, ale w tym segmencie to normalne. Skoda Kodiaq ma bardzo zbliżoną masę własną. Przejdźmy więc do szczegółów napędowych.

Pod maską znajduje się doładowana jednostka o pojemności 1,5 litra, która przypomina tę stosowaną w MG HS. Wytwarza 177 koni mechanicznych i 305 niutonometrów, czyli wystarczająco, jak na obecne standardy.

Duży SUV z Chin za 114 900 zł - tył
BAIC 7 sprzed liftingu – tył, fot. Beijing

Chiński SUV za 114 900 zł posiada również dwusprzęgłową przekładnię automatyczną o siedmiu przełożeniach. Jej zadaniem jest przenoszenie mocy wyłącznie na przednie koła. Układ AWD nie jest dostępny.

BAIC 7 ma akceptowalne osiągi. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 9,9 sekundy, a prędkość maksymalna jest elektronicznie ograniczona do 180 km/h. Z kolei średnie zużycie paliwa wynosi 8,4 litra w cyklu mieszanym WLTP.

Co posiada duży SUV z Chin za 114 900 zł?

Wadami tego samochodu jest rocznik 2023 oraz rejestracja. Niemniej jednak to wciąż fabrycznie nowa sztuka, która nie była przez nikogo użytkowana. Pamiętajmy jednak, że proces gwarancyjny będzie wyglądał już inaczej.

Duży SUV z Chin za 114 900 zł - kokpit
BAIC 7 sprzed liftingu – kokpit, fot. Beijing

Duży SUV z Chin za 114 900 zł posiada nie tylko niezły napęd, ale też bardzo bogate wyposażenie. Może rywalizować nawet z Chery Tiggo 8. Jak podaje sprzedawca, to wersja Luxury Plus, która oddaje do dyspozycji użytkowników m.in.:

  • system kamer 360 stopni
  • przednie i tylne czujniki parkowania
  • reflektory LED
  • elektrycznie regulowane, podgrzewane i wentylowane fotele
  • panoramiczny dach
  • skórzaną kierownicę
  • elektryczną zasłonę z tyłu
  • bezprzewodową ładowarkę
  • relingi dachowe
  • wirtualne zegary
  • dotykowy ekran multimedialny

BAIC 7 sprzed liftingu może skusić pragmatycznych klientów, którzy nie chcą dopłacać do bardziej renomowanej konkurencji. To bardzo duże, rodzinne auto zapewniające komfortowe użytkowanie. Jego wyposażenie jest dodatkowym argumentem mogącym przekonać potencjalnego nabywcę.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Nowe kombi z Korei - instrumenty pokładowe

Nowe kombi z Korei zaskakuje ceną i stylistyką. Sztuka za 115 490 zł ma światła Full LED i kamerę cofania

Nowe Volvo EX60 - oznaczenie na klapie

Nowe Volvo ma zmienić zasady gry. Styl tylnych lamp to lekka awangarda