W ostatnich tygodniach pojawiło się mnóstwo emocji związanych z Formułą 1. Temperatura sięgnie szczytu po premierze kolejnego sezonu kultowej serii.
Platforma Netflix już w przyszłym tygodniu udostępni szóstą część świetnego dokumentu o kierowcach rywalizujących w najważniejszej kategorii wyścigowej na tej planecie. Drive to Survive 2024 zapowiada się naprawdę dobrze.
Przypomnijmy, że już na początku marca odbędzie się pierwszy tegoroczny wyścig F1. Większość zespołów pokazała już swoje bolidy. Trudno jednoznacznie stwierdzić, jaki będzie układ sił, ale według specjalistów należy spodziewać się jeszcze bardziej zbitej stawki.
To oczywiście oznacza więcej rywalizacji. Dyspozycja Red Bulla raczej nie ulegnie degradacji, ale Ferrari, McLaren, Aston Martin i Mercedes na pewno nie próżnowali. Ten ostatni team całkowicie zmienił koncepcję swojej maszyny.
Dla niektórych kierowców jest to sezon o „być albo nie być” ze względu na ostatni rok kontraktu. Carlos Sainz, Yuki Tsunoda, Daniel Ricciardo, Guanyu Zhou czy Nico Hulkenberg będą starali się pokazać jak najwięcej, by utrzymać się w stawce.
Drive to Survive 2024 – zwiastun
Na oficjalnym kanale Youtube, platforma Netflix pokazała zwiastun Drive to Survive 2024. Pokazano w nim liczne fragmenty spoza toru, które przedstawiają styl życia kierowców. Jest to istotne, by lepiej zrozumieć kontekst sytuacyjny i miejsce w jakim znajdują się ich kariery.
Krótki zwiastun nie ujawnia tych najbardziej emocjonujących zdarzeń, ale daje obraz, którego nie przekaże żaden wyścig. Dowodem tego jest błyskawiczna rehabilitacja Lance’a Strolla, który miał poważną kontuzję po wypadku na torze.

Oczywistym jest, że trzeba brać poprawkę na zabiegi „podkręcające” atmosferę – w końcu ma to być materiał wzbudzający duże emocje kibiców. Nie wszystkim kierowcom podoba się obecność kamer oraz sposób przedstawiania konkretnych zdarzeń, czego przykładem może być Verstappen, który w pewnym momencie postanowił ograniczyć swoje uczestnictwo w serii nagrań.
Choć zeszły rok został wyraźnie podbity przez Red Bulla, nie brakowało nietypowych zdarzeń, zwrotów akcji czy konfliktów. Pojawienie się takich kierowców, jak Piastri i Ricciardo dodało pikanterii i zwiększyło emocje nawet wewnątrz ich zespołów.
>Beton w F1? Andretti odrzucony!
Wątek przejścia Hamiltona do Ferrari raczej nie zostanie poruszony – chyba że na sam koniec. Brytyjski kierowca podpisał kontrakt z włoską stajnią, który zacznie obowiązywać od sezonu 2025, dlatego „smaczki”, które go dotyczą mogą zostać wyemitowane raczej w kolejnej odsłonie Jazdy o Życie.
Premiera Drive to Survive 2024 odbędzie się 23 lutego, czyli w przyszły piątek. Netflix spodziewa się bardzo dużego zainteresowania, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie Formuła 1 zaczyna być niezwykle popularna.


