w

Czarne skrzynki w samochodach będą obowiązkowe od lipca. Zbiorą liczne dane

Czarne skrzynki w samochodach
Czarne skrzynki w samochodach będą obowiązkowe od lipca. Zbiorą liczne dane

Jak wynika z oficjalnej argumentacji, celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Niektórzy Europejczycy widzą w tym jednak nowy sposób na inwigilację.

Nie jest tajemnicą, że nasze urządzenia mobilne zbierają mnóstwo danych, które mogą być uznawane za wrażliwe. Czarne skrzynki w samochodach są kolejnym etapem weryfikacji „postępowania” obywateli. Warto jednak podkreślić, że mają zarówno swoich przeciwników, jak i zwolenników.

I nie jest to daleka przyszłość, ponieważ obowiązek ich montażu w nowych samochodach osobowych ruszy już 7 lipca 2024 roku, czyli za około miesiąc. Chodzi oczywiście o te modele, które będą rejestrowane na terenie Unii Europejskiej.

Warto podkreślić, że autobusy i ciężarówki (klasy M2, M3, N2 i N3) będą w nie wyposażone od 7 stycznia 2026 roku, a pozostałe pojazdy – od 7 stycznia 2029 roku.

Czarne skrzynki w samochodach – co to?

W pewnym sensie działają, jak ich odpowiedniki montowane w samolotach. Opierają się na module EDR (Event Data Recorder), czyli urządzeniu, którego głównym zadaniem jest zapisywanie konkretnych danych.

Jak wynika z oficjalnych zapowiedzi, dane z czarnych skrzynek będą wykorzystywane, by poznać okoliczności wypadku. Ma to na celu dokładną weryfikację konkretnych zdarzeń. Jak można się domyślać, wśród kluczowych parametrów znajdą się lokalizacja i prędkość pojazdu.

Czarne skrzynki w samochodach
Moduły zbierające dane będą obowiązkowo montowane w nowych samochodach osobowych od lipca 2024 roku

Niektórych kierowców niepokoi fakt, że dane z czarnych skrzynek będą przekazywane instytucją państwowym – bez względu na sytuację. Władze mówią jednak, że w takich przypadkach będzie obowiązywała zasada anonimowości.

Nie jest to jednak powód do obaw, ponieważ urządzenie nie ma bezprzewodowej łączności z jakimikolwiek podmiotami państwowymi. Zbiera dane na wewnętrznym nośniku i zapisuje je w pętli. Dokładnie takie samo zadanie pełnią kamery samochodowe, które cieszą się w Polsce bardzo dużą popularnością.

Zagrożenie prywatności?

Na tym etapie nie można mówić o takich problemach, ponieważ nikt nie będzie pobierał na bieżąco danych z samochodu. Teoretycznie, nie można tego wykluczyć w przyszłości, ale póki co nie mówi się o takim pomyśle.

Kolejny „zaworem bezpieczeństwa” jest czas gromadzenia danych. Czarna skrzynka w samochodach ma aktywować się w chwili zderzenia (wykrycia przeciążenia) i zapisywać 5 sekund przed oraz 300 milisekund po kolizji lub wypadku.

>Euro NCAP ostrzega przed ekranami dotykowymi. Będzie obniżało oceny bezpieczeństwa

W tych 5 sekundach mają zmieścić się dane dotyczące m.in.: prędkości (w przedziale 0-250 km/h), stopnia otwarcia przepustnicy, obrotów silnika, ruchu kierownicą, użycia hamulca, aktywności ABS, działania systemu stabilizacji toru jazdy, tempomatu, systemów wsparcia, kąta przechyłu pojazdu czy zapięcia pasów bezpieczeństwa.

Zagwozdką pozostaje odczyt zebranych informacji. Nie można ich znaleźć z poziomu multimediów, czy po zwykłym podpięciu do gniazda OBD. Według niektórych, koniecznością będzie odwiedzenia autoryzowanego serwisu.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nowe Volvo FH18

To najmocniejsza ciężarówka w Europie. Teraz zużywa mniej paliwa

Nowe silniki spalinowe Toyoty

Nowe silniki spalinowe Toyoty mają zmienić zasady gry. Elektryczność nie jest jedyną drogą