Japońska marka nie należy do tych pozwalających sobie na szaleństwa stylistyczne – tym bardziej takie, które zaburzają praktyczność samochodu.
Czasami jednak trzeba zrobić wyjątek i ten przedziwny minivan jest tego dowodem. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy takiego „klocka” na kołach. Z pewnością nie wszystkim przypadnie do gustu, ale jest naprawdę ciekawy pod względem stylistycznym.
Jego sylwetka przypomina nieco nowoczesne domy, które posiadają wąskie przeszklenia. Jest w tym sporo futuryzmu, co akurat nie zaskakuje. Mówimy bowiem o koncepcie, a nie modelu, który jest przygotowany do produkcji.

Nie można jednak wykluczyć, że Toyota pracuje nad podobnym samochodem dla swoich klientów. To byłoby ciekawe posunięcie. Konserwatyści z pewnością mogliby kręcić nosem, ale nie tylko oni stanowią target tej marki.
Przedziwny minivan Toyoty
Przejdźmy jednak do szczegółów. Oto Toyota Kayoibako. Już sama nazwa brzmi po polsku bardzo infantylnie. Nawiązuje ona do kontenerów transportowych. Najważniejszy jest jednak design, który skutecznie przyciąga wzrok. Przód przypomina nieco żelazko, co jest zasługą mocno pochylonej szyby. Co ciekawe, na wysokości świateł znajduje się dodatkowe przeszklenie.

Profil ujawnia natomiast sylwetkę, która jest niemal, jak klocek LEGO. Według nas wygląda naprawdę fajnie, choć trudno mówić o praktyczności. Mamy na myśli przede wszystkim widoczność. Przeszklenia są bardzo małe, co raczej utrudnia manewrowanie – mimo skromnych gabarytów pojazdu. Podejrzewamy więc, że w seryjnym modelu normą byłyby kamery wokół nadwozia.
>Toyota Land Cruiser 2024 ma w gamie diesla. Styl retro pełną gębą
No właśnie, gabaryty. Ten przedziwny minivan Toyoty jest mniejszy, niż mogą sugerować to zdjęcia. Kayoibako ma zaledwie 3990 milimetrów długości, 1790 milimetrów szerokości i 1855 milimetrów wysokości. To wszystko przy rozstawie osi wynoszącym 2800 milimetrów.

Co istotne, kabina zapewnia duże możliwości konfiguracyjne. Może być nawet jednoosobowa. Z tyłu da się wygospodarować przestrzeń na mały magazyn, warsztat, gabinet lub miejsce dla pasażera na wózku inwalidzkim. Dzięki tym zdolnościom, samochód może być atrakcyjny zarówno dla prywatnych klientów, jak i nabywców prowadzących konkretny biznes.
Toyota nie ujawniła, jakim napędem dysponuje Kayoibako, ale należy założyć, że jest on elektryczny (najpewniej oparty na baterii litowo-jonowej). Jeśli kiedykolwiek powstanie wersja seryjna, to z pewnością będzie zero-emisyjna.



Zbudowała? co najwyżej narysowała. Kilka renderów i to wszystko. Żenujący „artykuł”. No ale po tym autorze to czego się spodziewać.