w

Citroen C4 Picasso i Grand C4 Picasso ? pierwsza jazda

W pięknych okolicznościach mazurskiej przyrody Citroen zaprezentował nowego C4 Picasso oraz Grand C4 Picasso. W prezentacji wziął udział znany aktor, i fan marki Citroen (jak sam mówi, od lat jeździ Citroenami) Artur Żmijewski. Francuzi, od lat uważani są za mistrzów w dziedzinie projektowania vanów i tym razem tez nie zawiedli. Nowy C4 Picasso, to samochód nie tylko doskonale wyposażony oraz praktyczny, ale i piękny.

 

To już czwarty z kolei pojazd z gamy Citroena noszący nazwisko słynnego malarza, ekscentryka Pablo Picasso. Historia modelu zaczęła się w 1999 roku od Xsary Picasso. Potem, kolejno pojawiały się C3 Picasso, oraz poprzednia edycja C4 Picasso. Także w wersji Grand. Auto, jak już wyżej wspomnieliśmy jest wyjątkowo urodziwe, ale także świetnie wyposażone.

 

Już od pierwszego poziomu wyposażenia pojazd będzie wyposażony w 7-calowy tabletdotykowy, z którego dostępne jest sterowanie m. in. klimatyzacją, systemem audio czy telefonem. Panoramiczny, 12-calowy ekran HD umieszczony w górnej części deski rozdzielczej służy natomiast do wyświetlania informacji dotyczących jazdy, a jego konfiguracja dostępna jest z kierownicy. Za bezpieczeństwo odpowiadają m. in. aktywny regulator prędkości, system kontroli martwego pola, aktywne pasy bezpieczeństwa oraz system Citroen eTouch oferujący połączenie alarmowe i połączenie z assistance z lokalizacją.

 

W wyższych poziomach wyposażenia znajdziemy takie elementy jak automatyczną klimatyzację dwustrefową, atermiczną szybę przednią, nawiewy w drugim rzędzie, gniazdo 12V (Seduction), nawigację, pakiet miejski z kamerą cofania, zdalny dostęp, reflektory przeciwmgłowe z doświetlaniem zakrętów, drugie gniazdo USB, 16-calowe felgi aluminiowe (Intensive), radar parkowania przodem, fotele przednie z funkcją masażu, lusterko wewnętrzne elektrochromatyczne, tapicerkę skórzano-materiałową czy światła tylne LED z efektem 3D (Exclusive).

 

Obok ?zwykłego? C4 do salonów wjechał też model XXL, czyli Nowy Grand C4 Picasso. Grand od podstawowego Picasso różni się nie tylko długością, ale też wyglądem. Z przodu nieco zmienił się kształt bocznej szyby znajdującej się przed drzwiami, przedni słupek przechodzi płynnie w relingi dachowe, a następnie w tylny słupek. Dużo mocniej przeprojektowano tył samochodu. Tylna szyba jest teraz bardziej pionowa, przez co nadwozie przypomina klasycznego minivana lub kombi. Wraz z całą klapą bagażnika zmieniono też wygląd tylnych świateł.

 

Model Grand wykorzystuje, tak jak i ?zwykły? C4 Picasso nową platformę EMP2, dzięki czemu udało się zmniejszyć ciężar samochodu o 110 kg. Ma również taką samą długość jak poprzednia generacja (4,59 m), ale zwiększono rozstaw osi do 2,84 m. Citroen zapewnia, że nowy model jest bardziej przestronny w drugim i trzecim rzędzie foteli, a nowe drzwi zapewniają lepszy dostęp do dwóch tylnych miejsc. W konfiguracji 5-miejscowej bagażnik mieści 645 l, a po maksymalnym przesunięciu drugiego rzędu do przodu ponad 700 l.

 

My, do pierwszej jazdy otrzymaliśmy model krótszy z 1,6-litrowym dieslem. Po dwugodzinnej próbie na różnych nawierzchniach możemy śmiało skonstatować, że auto jest do bólu wprost komfortowe. Dzięki oszczędnemu silnikowi Diesla, także bardzo ekonomiczne.

 

Gama C4 Picasso będzie oparta na 4 poziomach wyposażenia (Attraction, Seduction, Intensive i Exclusive) i 4 jednostkach napędowych – benzynowych 1,6 VTi 120 i 1,6 THP 155 oraz wysokoprężnych 1,6 HDi 90 i 1,6 e-HDi 115. Pod koniec 2013 r. do oferty trafi silnik 2,0 BlueHDi 150 spełniający normę Euro6. Motory oferują przyspieszenie 0-100 od 9,9 s (1,6 THP 155) do 15,3 s (1,6 e-HDi 115 ETG6), prędkość maksymalną od 173 km/h (1,6 HDi 90) do 203 km/h (1,6 THP 155) oraz średnie spalanie od 3,8 l/100 km (1,6 e-HDi 90 Airdream ETG6) do 6,3 l/100 km (1,6 VTi 120).

 

Najtańsza wersja 1,6 VTi 120 kosztuje 59 900 zł, natomiast 1,6 THP 155 – 72 200 zł. Zwolennicy silników wysokoprężnych będą musieli wysupłać ze swoich portfeli 67 000 zł (1,6 HDi 90), 71 400 zł (1,6 e-HDi 90) lub 78 400 zł (1,6 e-HDi 115 ETG 6). Najdroższa opcja została wyceniona na 99 100 zł.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

McLaren MP4-12C od Mansory

Seat Leon ST – po debiucie