Można zastanawiać się nad sensem kupna nowego samochodu z Państwa Środka, ale liczni klienci mają to już za sobą. Potwierdzają to wyniki sprzedaży, które ujawniają duże zmiany w udziałach rynkowych. Ten chiński SUV plug-in chce również zdobyć dużą popularność. Nie ma jednak łatwo, bo konkurencja jest wymagająca.
Trudny segment
Liczba rywali nie jest może tak zatrważająca, jak mogłoby się wydawać, ale wśród nich znajdują się prawdziwe tuzy. Świetnym tego przykładem jest Volkswagen Tayron, czyli przedłużony Tiguan. Ma podobne gabaryty i sprawdzoną technologię.
Chiński SUV plug-in bierze na celownik również Skodę Kodiaq. Podejrzewamy, że nie przebije jej wyników, ale wystarczy, że zabierze kilka procent nabywców czeskiego samochodu, by zaznaczył swoją obecność.

Ma ku temu predyspozycje, czego dowodem jest zarówno bardzo dobre wyposażenie, jak i wydajny i zaawansowany układ napędowy. W tej cenie trudno byłoby znaleźć konkurenta, który oferowałby podobną charakterystykę.
Niektórzy wskazują Omodę 5 Hybrid, ale to o wiele mniejsze auto. Poza tym, posiada układ HEV, czyli samoładujący. Tymczasem w prezentowanym pojeździe jest PHEV zapewniający spory zasięg w trybie elektrycznym.
Chiński SUV plug-in ma sporo mocy
To Geely Starray EM-i, które posiada argumenty, by rywalizować ze znacznie lepiej znanymi modelami renomowanych marek. Na tle Mitsubishi Outlander PHEV wypada wręcz znakomicie – i nie chodzi jedynie o cenę.
Pod jego maską znajduje się 1,5-litrowy silnik, który został wsparty jednostką elektryczną. Potencjał systemowy tego układu to 262 konie mechaniczne i 262 niutonometry. Przenoszeniem mocy na przednią oś zajmuje się automatyczna przekładnia 1DHT.

Chiński SUV plug-in w takim wydaniu waży 1770 kilogramów, co przy zastosowanej technologii i długości przekraczającej 4,7 metra jest zaskakująco niewielką wartością. I tu warto wspomnieć o sporym akumulatorze, którego pojemność to 18,4 kWh.
Prezentowany model przyspiesza do 100 km/h w 8,1 sekundy. Jego prędkość maksymalna została ograniczona do 170 km/h. Zasięg w trybie elektrycznym to 83 kilometry. Na pełnym zbiorniku i naładowanej baterii jest w stanie pokonać 943 kilometry.
Ile kosztuje chiński SUV plug-in?
Uwzględniając zastosowany napęd oraz gabaryty pojazdu można uznać, że podana cena jest naprawdę okazyjna. Wynosi 134 910 zł, czyli o niemal 15 tysięcy mniej, niż w regularnej ofercie. To propozycja z polskiego salonu, która uwzględnia wyprzedaż rocznika 2025.

Chiński SUV Plug-in ma również bardzo bogate wyposażenie. Podana wartość dotyczy tej podstawowej, ale i tak obfitej wersji o nazwie Pro. Oddaje do dyspozycji m.in.:
- bezprzewodową ładowarkę
- wyświetlacz head-up
- 16 głośników
- nawigację
- automatyczną klimatyzację
- elektrycznie regulowane fotele
- szklany dach z funkcją otwierania
- masaż, wentylację i podgrzewanie siedzeń z przodu
- przyciemniane szyby
- podgrzewaną kierownicę
- aktywny tempomat
- system kamer 360 stopni
- ekran multimedialny (15,4 cala)
- wirtualne zegary (10,2 cala)
Aby oferta była jeszcze bardziej atrakcyjna, dealer sprzedaje pakiet ubezpieczeń na rok za 1 zł. Ani japońska, ani europejska konkurencja nie zapewni takich warunków w tej cenie. Czy przekonają one polskich klientów? Czas pokaże.


