w

Chevrolet Cruze w roli… Mercedesa

Każdy może robić z własnym samochodem niemal wszystko, jeśli zachowane są w nim standardy bezpieczeństwa. Pytanie tylko, po co zmieniać oryginał na kiepsko wyglądającą podróbkę?

Odpowiedzi nie udało się uzyskać, ale miejmy nadzieję, że kiedyś któryś z reprezentantów domorosłych tunerów jasno i klarownie wyjaśni swoje ambicje… Chevrolet Cruze to całkiem przyjemny samochód reprezentujący segment C. W wersji sedan może nie urzeka stylem, ale nie można go z pewnością nazywać brzydkim.

Po próbie zrobienia z niego… Mercedesa, łatwo jednak zmienić zdanie. Auto „zyskało” nowy grill z gwiazdą w środku, tylne lampy z wypełnieniem podobnym do tego z poprzedniej E-klasy (sprzed liftingu) oraz oznaczenie „CLK 55 AMG”. No cóż, efekt końcowy jest jaki jest… Nie róbcie takich rzeczy, proszę.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zabytkowy Jaguar XJ przygotowany przez Carlex Design

Szalony kierowca autokaru fartem unika czołówki z tramwajem (Video)