w

BMW R20 Concept. Dwa litry pod bakiem. Nie ma żartów

BMW R20 Concept
BMW R20 Concept. Dwa litry pod bakiem. Nie ma żartów

Elektryczne jednoślady? Dobrze, ale nie tylko one. Z takiego założenia wychodzi bawarska marka, która ma zamiar dywersyfikować swoją gamę modelową. I jest to bardzo słuszna strategia w tych wątpliwych czasach dla całej branży motoryzacyjnej.

BMW R20 Concept sugeruje, że niemiecki producent nie zamierza ulegać presji ekologicznych lobbystów. Nowa konstrukcja pozwala przypuszczać, że możliwy jest nawet upsizing, czyli montaż większych jednostek, niż dotychczas.

Ujawnia to sama nazwa. Przypomnijmy, że model R18 posiada silnik o pojemności 1,8 litra. To też oznacza, że R20 kryje aż dwa litry, co oznacza bardzo dobry prognostyk dla fanów jednośladów tej popularnej firmy.

BMW R20 Concept
BMW R20 Concept

 

 

Warto zaznaczyć, że projekt został pokazany podczas konkursu elegancji w Villa d’Este. Tam też zaprezentowano BMW Skytop, czyli piękne coupe, które może zwiastować Serię 8. Krótko mówiąc, zapowiedź przyszłości dwóch i czterech kółek z Bawarii budzi optymizm.

BMW R20 Concept

Mimo ogromnego, jak na motocykl, silnika spalinowego, BMW R20 Concept nie jest dużym cruiserem przypominającym większego brata R18. To bardziej minimalistyczny naked, który łączy ascetyczny design z monumentalnym układem napędowym.

>BMW R 18 Roctane. Kolejna wariacja bawarskiego cruisera

Pas przedni tworzą skromny błotnik, duże koło, układ hamulcowy na podwójnej tarczy, okrągły reflektor LED i prosta kierownica. Nieco dalej znalazł się duży zbiornik paliwa, który sąsiaduje z wiszącym siedzeniem, w które wkomponowano tylne oświetlenie. Co ciekawe, producent nie zdecydował się na tylny błotnik.

BMW R20 Concept
BMW R20 Concept

Niesymetryczny układ napędowy też jest sporym zaskoczeniem, ale pamiętajmy, że cały czas mówimy o koncepcie, a nie seryjnym modelu. Producent nie ujawnił, jaki potencjał ma zastosowany układ napędowy, ale podejrzewamy, że dwulitrowy silnik może generować około 150 koni mechanicznych.

BMW nie ujawniło, czy jest to zapowiedź seryjnego modelu, ale brak zaprzeczenia daje spore nadzieję. Ograniczenie futurystycznych motywów też sugeruje, że spalinowe motocykle tej firmy będą wierne konwencjonalnym rozwiązaniom. Jak już coś ma być „udziwnionego”, to niech trafia do pojazdów zero-emisyjnych – przynajmniej tak byśmy Wam (i sobie) życzyli.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Opłata drogowa w Londynie

Polska ambasada zalega miliony funtów w UK. Powodem lekceważenie opłat

Kevin Magnussen

Zamęt w Monako. Kierowca F1 blisko zakazu startu w kolejnym wyścigu