w

BMW E36 M3 jako Volvo 162C

Kpina z domorosłych tunerów nie ma końca. Bardzo często ich projekty i pomysły są prawdziwymi antywzorcami, które budzą jedynie współczucie.

Tym razem jednak mogę bezsprzecznie stwierdzić, że ktoś ma talent. Owszem, przerabianie BMW E36 M3 na szwedzkiego krążownika nie należy do specjalnie dobrych pomysłów, ale praca, którą wykonano, by można było mówić o jakimkolwiek sensie, zasługuje na uznanie.

Karoseria samochodu zmieniła się nie do poznania. Przód i tył wyglądają naprawdę atrakcyjnie. Autor zachował nawet proporcje – a to ma ogromne znaczenie. Co prawda linia boczna i przeszklenia zdradzają, że nie mamy do czynienia z oryginałem, ale i tak wygląda to bardzo dobrze. Mam nadzieję, że modyfikacjom ulegnie także wnętrze, bo aktualnie jedyną zmianą jest tam… logo na kierownicy.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

2 komentarze

Dodaj odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czołówka z Bentleyem rozpędzonym do 130 km/h (Video)

Oto Citroen Berlingo 2018!