Producenci z Państwa Środka nie próżnują. Można odnieść wrażenie, że ich ekspansja dopiero nabiera tempa. W naszym kraju jest już około dwudziestu marek samochodowych z tego kraju. A teraz dołącza do nich kolejna. Nosi nazwę Bestune i ma być propozycją dla konserwatywnych klientów poszukujących dobrze wyposażonych aut za rozsądne pieniądze.
Marka Bestune w Polsce
Co o niej wiemy? Zacznijmy od tego, że po polsku czyta się „bestjun”. Warto o tym informować, ponieważ z europejskiej perspektywy chińskie marki posiadają nazwy trudne do zapamiętania i wymawiania, czego dobrym przykładem jest Jaecoo („dżejku”). W przypadku Bestune jest trochę łatwiej.
To firma, która została stworzona przez koncern FAW (First Automobile Works), czyli chińskiego potentata branży motoryzacyjnej. Pod jego skrzydłami znajduje się także słynne Hongqi oferujące produkty premium.

Liczy potwierdzają aspiracje koncernu. Zatrudnia 120 tysięcy pracowników, dzięki którym w 2024 roku udało się wyprodukować 3,2 miliona aut. Konglomerat obejmuje nie tylko fabryki, ale też centra badawczo-rozwojowe i testowe w 18 lokalizacjach.
FAW ma oczywiście bogatą historię i duże doświadczenie, ale samo Bestune powstało w 2006 roku, czyli blisko dwie dekady temu. Strategia marki od początku opierała się na tworzeniu praktycznych i nowoczesnych samochodów ze sprawdzonymi napędami. I właśnie takich modeli należy spodziewać się w naszym kraju. Warto podkreślić, że ich dystrybucją zajmie się Asian Automotive Distribution Center (AADC).
Modele Bestune w Polsce
Z perspektywy klienta to najważniejsze informacje. Chińska marka będzie początkowo oferowała trzy modele. Co ważne, każdy z nich dysponuje napędem spalinowym, co wróży większe zainteresowanie potencjalnych nabywców.

Pierwsza propozycja to T77 Pro. Jest to kompaktowy SUV o długości 4,5 metra, który ma przyjemny design i szeroką ofertę konfiguracji stylistycznych. Bazowo posiada doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra, który wytwarza 160 koni mechanicznych i 258 niutonometrów, które trafiają na przednią oś za pośrednictwem siedmiobiegowej przekładni automatycznej.
Co ciekawe, SUV Bestune jest też dostępny z doładowaną, dwulitrową jednostką, która generuje 252 konie mechaniczne. Jej uzupełnieniem jest napęd na obie osie oraz wspomniany wyżej automat. Producent obiecuje zużycie paliwa poniżej 8 litrów (WLTP).

Drugi model nosi nazwę T90 i jest jeszcze większy. To crossover o długości 4,7 metra, który łączy dobre wyposażenie z przestronnością. Jego podstawę stanowi dokładnie ten sam 160-konny benzyniak. Klient oczekujący lepszych osiągów może wybrać dwulitrową konstrukcję o mocy 245 koni mechanicznych, którą uzupełnia ośmiobiegowy automat Aisin.
Rolę flagowego modelu przejmie Bestune B70, czyli liftback o dynamicznej sylwetce, który ma 4,85 metra długości. To bez wątpienia najładniejszy przedstawiciel tej marki w aktualnej ofercie, która jest dedykowana polskiemu rynkowi. Podobnie jak T77 Pro, występuje z benzynowymi silnikami i mocach 160 koni mechanicznych (1.5 T-GDI) i 218 koni mechanicznych (2.0 T-GDI)
Debiut w kwietniu
Wszystkie trzy modele mogą cieszyć się dużym zainteresowaniem w naszym kraju, jeśli tylko zostaną dobrze wycenione. A jest na to szansa, ponieważ konkurencja z Państwa Środka wyznaczyła w tej kategorii dobry kierunek.

Bestune oficjalnie zaprezentuje swoją gamę produktową podczas tegorocznego Poznań Motor Show, które odbędzie się w przyszłym miesiącu. Wtedy też będzie pierwsza szansa na bezpośredni kontakt z samochodami.
Samochody na sprzedaż mają trafić do salonów pod koniec drugiego kwartału 2025 roku. Do Sylwestra planowane jest otwarcie 16 salonów dealerskich, a docelowo ma być ich nawet 40. Brzmi ambitnie. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i czekać na rozwój marki nad Wisłą.


