w , ,

Bentley Bentayga V8 First Edition – test, dane techniczne, ceny, wrażenia z jazdy

Bentley Bentayga V8 First Edition - test, dane techniczne, ceny, wrażenia z jazdy

Moda na SUV-y sprawia, że bardzo wielu klientów decyduje się na ich zakup. Jak wyróżnić się spośród tych wszystkich uterenowionych modeli? Wystarczy kupić ten najlepszy…

W 2020 roku Bentley Bentayga doczekał się aktualizacji. Jego koncepcja pozostała taka sama, ale modyfikacje stylistyczne są wyraźne. Pas przedni zdobią teraz nieco bardziej eleganckie reflektory, grill o nowej fakturze i przeprojektowany zderzak. Co ciekawe, tylna część karoserii uległa jeszcze większym modernizacjom. Zagościły tu smuklejsze lampy, szersza klapa bagażnika z wyraźnymi przetłoczeniami, nowy zderzak i cztery końcówki układu wydechowego.

Bentley Bentayga - wymiary
Bentayga ma 5141 milimetrów długości i 1998 milimetrów szerokości

Nawet w skromnym kolorze ten samochód nie wygląda skromnie. Zwraca na siebie uwagę skuteczniej, niż wiele sportowych modeli, co mówi samo za siebie. Dużą rolę odgrywają już same gabaryty. Bentayga ma 5141 milimetrów długości i 1998 milimetrów szerokości. Trudno więc byłoby ją ukryć nawet na zatłoczonym parkingu. Mimo tego, nie prezentuje się ociężale. To zasługa licznych obłości oraz przetłoczeń, które sprawiają, że brytyjski SUV ma w sobie całkiem sporo designerskiej lekkości. Uzyskanie takiego efektu na pewno nie było łatwe, dlatego projektantom należą się ukłony.

Unikatowe wnętrze

Siadasz, zamykasz drzwi i… czujesz się, jak w innym wymiarze. Wnętrze zostało poskładane z „klocków”, których próżno szukać w klasie premium. Tu naprawdę jest wyjątkowo. Każdy element to emanacja dbałości o jakość i detale. No właśnie, detale. Staranne przeszycia, estetyczne dekory Grand Black, aluminiowe wstawki, piękne „regulatory” dysz nawiewu, centralnie umieszczony zegarek Breitlinga, a do tego oznaczenia First Edition – luksus w każdym calu. Żaden samochód w tej klasie nie oferuje lepszego połączenia elegancji z nowoczesnością.

Bentley Bentayga 2021 - wnętrze
Wnętrze Bentaygi imponuje jakością i dbałością o detale

Przejdźmy do instrumentów pokładowych. Przed oczami kierowcy uplasowano cyfrowe wskaźniki, które można personalizować. Wszystkie podawane informacje są czytelne, co nie jest takie oczywiste – niektórzy producenci potrafią mocno przekombinować w tym aspekcie. Tymczasem Bentley oferuje piękny, klasyczny wzór okraszony tym, co niezbędne. Tuż obok zagościł nowy ekran multimedialny z logicznie rozplanowanym interfejsem i szybką reakcją na dotyk. Niżej wygospodarowano miejsce na niezależny panel klimatyzacji. Mimo bagażu nowoczesnych rozwiązań, poziom ergonomii jest wysoki i może zawstydzić producentów modeli popularnych. Duża w tym zasługa fizycznych przycisków funkcyjnych. Nikt na siłę z nich nie zrezygnował żeby zaoszczędzić. I bardzo dobrze.

Bentley Bentayga kabina
Przestrzeni jest pod dostatkiem. Przednie fotele imponują pod każdym względem

Nie wiem, czego więcej mógłbym oczekiwać od foteli. Może tego, żeby same za mnie wysiadały? Nie, to już chyba przesada. Ich wyprofilowanie jest wzorcowe, podobnie jak wielkość i zakres regulacji. Nie zabrakło również funkcji wentylacji, podgrzewania i masażu. W drugim rzędzie jest bardzo dużo miejsca. Kanapa ma niezwykle długie siedzisko, a oparcie można pochylać pod dużym kątem. Dzięki temu każda podróż będzie przyjemna. Pasażerowie mają do dyspozycji niezależny panel sterowania, który tak naprawdę jest tabletem – można go wyjmować. Dzięki niemu można dostosować wiele funkcji wpływających na komfort jazdy.

Bentayga bagażnik
Pojemność bagażnika to 484 litry

Pod szeroką pokrywą kryje się natomiast świetnie wykończony bagażnik. W tej strefie też nie było mowy o oszczędnościach. Wszystko jest starannie spasowane. Bazowa pojemność to 484 litry, choć w rzeczywistości sprawia wrażenie większego. Bez problemu mieszczą się tu cztery duże walizki i wiele innych przedmiotów. Co ciekawe, oparcie kanapy jest dzielone na trzy części, co wyraźnie poprawia praktyczność. Chcesz przewieźć lodówkę Bentleyem? Nie ma problemu…

Bentley Bentayga V8 – dane techniczne

Małolitrażowa jednostka? Nie tym razem. Bentley nie zamierza stosować półśrodków, dlatego pod maską Bentaygi znajduje się ośmiocylindrowy silnik o pojemności czterech litrów. Warto dodać, że przyjaźni się z podwójnym doładowaniem. Efekty? 542 konie mechaniczne i 770 niutonometrów. Jak można się domyślać, te potężne liczby trafiają na wszystkie cztery koła – pomaga w tym ośmiobiegowy automat.

Bentley Bentayga V8 - silnik
Silnik oferuje 542 konie mechaniczne i 770 niutonometrów

Masa własna pojazdu to 2340 kilogramów. Na takim układzie napędowym nie robi to jednak najmniejszego wrażenia. Przyspieszenie do setki zajmuje tylko 4,5 sekundy, a prędkość maksymalna sięga 290 km/h. I są to horrendalne wartości, jak na SUV-a oferującego takie pokłady luksusu. Czy można liczyć na niewielkie zużycie paliwa? Nie przesadzajmy, nie można mieć wszystkiego. Średnia na poziomie 15 litrów jest jednak jak najbardziej realna.

Bentley skutecznie ukrywa swoją masę

Bentayga jest genialna na długich dystansach. W tym aucie znacznie trudniej o zmęczenie, niż w SUV-ach klasy premium. Wpływ na to ma wiele elementów i trudno wyróżnić jeden szczególny. Po prostu całość oferuje wysoki komfort i nie sposób tego nie docenić. Świetnie spisuje się zawieszenie, które skutecznie tłumi nierówności, a przy tym nie pozwala na przesadne przechyły nadwozia. Układ kierowniczy jest natomiast bardzo precyzyjny, co nie oznacza, że w jakimkolwiek stopniu należy go nazywać angażującym. Bliżej prawdy jest stwierdzenie, że daje możliwości, jeżeli zaistnieje taka potrzeba.

Bentayga - wrażenia z jazdy
Mimo dużej masy, auto oferuje bardzo dobre właściwości jezdne

Układ napędowy nie ma wad, jeżeli zaakceptujemy wspomniane wyżej zużycie paliwa. Bentayga świetnie sobie radziła zarówno na autostradach, jak i górskich odcinkach podczas niesprzyjających warunkach pogodowych. Moc ma tu ogromne znaczenie, ale znacznie bardziej cieszy wydajność. Nie ma mowy o utracie choćby części koni. Opony wgryzają się w nawierzchnię i świetnie sobie radzą z przenoszeniem potencjału. Sam silnik pięknie brzmi i nie brakuje mu wigoru przy żadnej prędkości. Z kolei automat nie ma problemu z dobieraniem przełożeń i działa wystarczająco szybko. Co ciekawe, współpracuje lepiej, niż z silnikiem W12, który miałem okazję testować w modelu Flying Spur.

Bentley Bentayga prowadzenie
Bentayga skutecznie odseparowuje podróżnych od świata zewnętrznego

Samochód potrafi świetnie odseparować od świata zewnętrznego. Zza szyby widać wszystko, ale nie czuć nic. I to jest ogromna wartość, o którą ciężko w innych samochodach. Gdyby zasłonić prędkościomierz, odgadnięcie tempa nie byłoby łatwe. Wszystko wydaje się spokojniejsze. Ponadto, lekkość prowadzenia jest naprawdę zaskakująca. Wysoka masa odczuwalna jest tylko podczas gwałtownego hamowania. W innych okolicznościach można odnieść wrażenie, że to o tonę lżejsze auto.

Ile kosztuje Bentley Bentayga?

Zacznijmy od tego, że wyposażenie dodatkowe kosztuje tyle, co… nieźle wyposażony Volkswagen Passat. Cena wybranych opcji sięga 53 360 euro. Prezentowany egzemplarz został wyceniony na 210 260 euro. Przy aktualnym kursie (4,63) oznacza to wydatek 973 503 złotych. Kwota wydaje się ogromna, ale Mercedes-Maybach GLS 600 4MATIC kosztuje w podstawie 815 tysięcy złotych. Z takiej perspektywy wygląda to inaczej.

Bentley Bentayga cena
Prezentowana Bentayga kosztuje niemal milion złotych

Jeżeli ktoś poszukuje topowego SUV-a, Bentley Bentayga będzie najlepszym wyborem. Oferuje najwyższą jakość, unikatowy styl, nowoczesną technologię i naprawdę bardzo dobre właściwości jezdne. Nie mam wątpliwości, że to najbardziej kompletny model wśród aut z tym nadwoziem.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

System kamer Tesli pomógł ustalić sprawcę kolizji

Kierowca Tesli chciał zrzucić winę za kolizję na swoje auto: System kamer dowiódł, że kłamie (wideo)

Jazda bez koła

Jazda na samej feldze po autostradzie: Ten kierowca nie był tego świadomy! (wideo)