w

Bazowe Audi A6 e-tron kosztuje 299 900 zł. To nie dekle tylko felgi

Audi A6 e-tron Base - profil
Bazowe Audi A6 e-tron - profil

Gama elektrycznych modeli producenta z Ingolstadt jest już naprawdę pokaźna. Znajdziemy tam reprezentacyjne sedany, praktyczne kombi i samochody o usportowionym charakterze. Prezentowany produkt wydaje się ofertowym kompromisem. Postanowiliśmy więc sprawdzić, co oferuje bazowe Audi A6 e-tron. Ma zalety, ale nie brakuje mu również wad.

Bazowe Audi e-tron – stylistyka

Za podstawową konfigurację tego modelu trzeba zapłacić 299 900 złotych. Tak, to spora suma, ale trzeba brać pod uwagę, że nawet bazowe Audi A6 e-tron klasa premium. Niemniej jednak nie wszystko jest w stanie się obronić.

Już sama stylistyka budzi mieszane uczucia. Front wygląda bardzo skromnie. Jedynym ładnym akcentem są dyskretne reflektory o prostokątnym kształcie. Cała reszta „zlewa się” w jedną całość i zdecydowanie brakuje ekskluzywnego sznytu. Szkoda, że projektanci nie zdecydowali się na nieco ładniejszą fakturę atrapy chłodnicy.

Bazowe Audi A6 e-tron - przód
Audi A6 e-tron Base – przód

Profil jest dynamiczny i do samej sylwetki trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Opadająca linia dachu i zwężające się przeszklenia łączą się ze zgrabnymi proporcjami. Do tego dochodzą klamki, które nie wystają za obrys karoserii, ale też nie są ukryte, co zwiastuje brak kłopotów w mroźne dni.

Niestety, nie obeszło się bez kontrowersji. Felgi, choć mają 19 cali, wyglądają, jakby zostały przejęte z jakiegoś taniego, firmowego samochodu. Przypominają kołpaki z miejskich pojazdów, co raczej nie jest najlepszą konotacją.

Z kolei tył nie prowokuje negatywnych emocji. Tak naprawdę w ogóle w nim nie ma emocji. Lampy złączone listwą LED to jedyny charakterystyczny element z tej strony. W wersji Avant jest podobnie. Jak ujawnia konfigurator, dopłata do kombi wynosi dokładnie 7500 złotych.

Za dużo plastiku

Klasa premium kojarzy się nie tylko z innowacyjnymi rozwiązaniami, ale też szlachetnymi materiałami. Czy bazowe Audi A6 e-tron to potwierdza? No cóż, raczej połowicznie. Nie brakuje tu nowoczesnych technologii, ale ich „opakowanie” wydaje się raczej przeciętne.

Na pokładzie są cyfrowe wskaźniki i duży ekran multimedialny, ale projekt kokpitu zdecydowanie rozczarowuje. Tak naprawdę mógłby trafić do jakiegokolwiek mniejszego modelu grupy Volkswagena i też nie wypadałby imponująco na tle rywali.

Bazowe Audi A6 e-tron - wnętrze
Audi A6 e-tron Base – wnętrze

Wersja podstawowa nie posiada ekranu od strony pasażera, co nie jest problemem z perspektywy użytkowej – w końcu to tylko gadżet. Niestety, w tym modelu lepiej go mieć, bo jego obecność poprawia estetykę. Brak tego elementu owocuje zastosowaniem litego, błyszczącego plastiku. Taki dekor jest daleki od atrakcyjnych.

Fortepianowa czerń zdobi także tunel środkowy i niektóre fragmenty paneli drzwi. To zdecydowanie za dużo przestrzeni dla taniego tworzywa, które może szybko ulegać porysowaniu. Na pochwałę zasługują za to walory praktyczne i duża przestrzeń w obu rzędach.

Bazowe Audi A6 e-tron – napęd i wyposażenie

Przypomnijmy, że prezentowany model w wersji podstawowej to koszt 299 900 złotych, a dopłata do nadwozia Avant (kombi) wynosi 7500 złotych, co przekłada się na 307 400 złotych. To dużo, ale mówimy o modelu w pełni elektrycznym.

Oprócz dyskusyjnie wyglądających felg, wersja Base (poziom 1) oddaje do dyspozycji m.in.: oświetlenie nastrojowe, system parkingowy, adaptacyjny tempomat, kamerę cofania, światła LED, cyfrowe wskaźniki, dotykowy ekran multimedialny oraz trzystrefową klimatyzację automatyczną. Pod tym względem nie ma zatem powodów do kręcenia nosem.

Jeżeli chodzi o dane techniczne, to jest całkiem nieźle. Bazowe Audi A6 e-tron oferuje silnik elektryczny, który generuje 286 koni mechanicznych i 435 niutonometrów. Cały potencjał trafia jedynie na tylne koła.

Bazowe Audi A6 e-tron - tył
Audi A6 e-tron Base – tył

Osiągi prezentowanej konfiguracji są bardzo przyzwoite. Sprint do setki trwa 7 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 210 km/h. Funkcja launch control (procedura startu), przyspiesza osiąganie 100 km/h o sekundę, co wiąże się również z chwilowym, dodatkowym zastrzykiem mocy, który podnosi liczbę koni do 326.

W tym układzie istotną rolę odgrywa bateria litowo-jonowa, której pojemność to 75,8 kWh netto. Według producenta, bazowe Audi A6 e-tron może pokonać do 626 kilometrów w cyklu mieszanym (zgodnie z normami WLTP).

Czy warto kupić podstawową wersję tego modelu? Ogólnie rzecz ujmując, należy zastanowić się, czy tak duże auto z napędem elektrycznym ma sens. Jeśli będzie wykorzystywane głównie w mieście, a użytkownik dysponuje tanim lub darmowym źródłem ładowania, to stanowi ciekawy wybór. Problem w tym, że spalinowe odpowiedniki na pewno gorsze nie są. Poza tym, w aglomeracji łatwiej jeździć małym samochodem elektrycznym. I właśnie ta technologia najlepiej pasuje do segmentów A i B.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Elektryczny SUV Skody

Nowy SUV Skody zapowiedziany. Kia ma mieć obawy

Duży Citroen C5 X - kabina

Duży Citroen taniej o 41 380 zł. Tej oferty nie warto lekceważyć