w

Awantura na przejściu. Rowerzysta do kierowcy: „wyjść do ciebie?” (wideo)

Kierowca kontra rowerzyści
Awantura na przejściu. Rowerzysta do kierowcy: "wyjść do ciebie?" (wideo)

Konflikt między kierowcami a rowerzystami trwa w najlepsze. Można odnieść wrażenie, że staje się coraz poważniejszy.

Oto awantura na przejściu, która jest kolejnym tego przykładem. Wydaje się, że można było jej uniknąć, gdyby obie strony zachowały więcej spokoju. Agresja nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, szczególnie w ruchu drogowym.

Zaczęło się od pary rowerzystów przejeżdżającej przez przejście dla pieszych. Nie było tam wyznaczonej strefy dla rowerów, dlatego powinni przeprowadzić jednoślady, a nie decydować się na jazdę. Kierowca postanowił więc na nich zatrąbić.

Awantura na przejściu: „wyjść do ciebie?”

Kierowca nie jechał szybko i nie miał problemu z wyhamowaniem – i tak miał zamiar ich przepuścić. Po co więc zatrąbił? Z jego postawy można wywnioskować, że chciał ich upomnieć. Nie było to jednak potrzebne. Równie dobrze mógł otworzyć okno i bez użycia klaksonu przedstawić swoje zdanie na ten temat.

Awantura na przejściu
Rowerzysta od razu wskazał, że ma zielone światło, ale kierowcy nie o to chodziło

Rowerzysta nie zamierzał jednak być dłużny, podobnie jak jego partnerka. Zaczęła się ostra wymiana zdań, która przerodziła się w groźby. Zupełnie niepotrzebnie. Użytkownicy jednośladów nie zrozumieli intencji kierowcy, a kierowca nie zamierzał podporządkowywać się ich krzykom. Na szczęście obyło się bez rękoczynów.

Trzeba uważać

Rowerzyści przejeżdżali powoli i nie tworzyli specjalnego zagrożenia, ale łamali prawo. Upomnienie sygnałem dźwiękowym od kierowcy nie było jednak sensowne, bo nie do tego służy klakson. Dlaczego powinno się przeprowadzać rowery a nie przejeżdżać przez przejścia?

Ze względu na potencjalną prędkość. Użytkownik, który może jechać nawet 20 km/h nie zawsze jest dostrzegalny z odpowiednią rezerwą czasu na reakcję. To potęguje zagrożenie. Właśnie dlatego należy uważać – zarówno na przejściach dla pieszych, jak i przejazdach dla rowerów. Przed wjazdem na drogę trzeba się upewnić, czy zbliżający się użytkownik innego pojazdu zdoła/zamierza wyhamować.

Na drogach nie będzie bezpiecznie, dopóki sami nie będziemy dbali o własne bezpieczeństwo. Warto o tym pamiętać. Ostrożność i wyobraźnia to fundamenty, na których należy budować prowadzenie wszelkiego rodzaju pojazdów.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypadek na przejściu w Krakowie

Kraków. Potrącenie pieszej przez motocyklistę (wideo)

Co zrobić gdy padną hamulce

Awaria hamulców tuż przed zakrętem. Imponująca reakcja kierowcy! (wideo)