w

Awangardowy SUV Premium z Europy doczekał się polskiego cennika. BMW X1 może mieć problem

Awangardowy SUV Premium z Europy - kabina
Awangardowy SUV Premium z Europy - kabina, fot. DS

Nowa generacja tego modelu wygląda naprawdę widowiskowo. Widać, że projektanci dostali sporą swobodę – przynajmniej od księgowych. Awangardowy SUV Premium z Europy nie jest tak drogi, jak mogło się wydawać. Ponadto, to naprawdę spory samochód, który może pełnić rolę przyjaciela rodziny.

Charakterny design

Tożsamość stylistyczna jest dziś coraz wyraźniej zatracana przez próbę wpisania się w aktualnie panujące trendy. Francuzi ponownie udowodnili, że da się znaleźć własny kierunek nawet przy wykorzystaniu znanych motywów. Nowy DS Nº7 skutecznie wyróżnia się w mocno obsadzonym segmencie.

W odróżnieniu od najnowszej Lancii Gammy, nie przypomina innego pojazdu z rodziny Stellantis. Awangardowy SUV Premium z Europy oferuje sporą dawkę indywidualizmu, która z pewnością będzie zwracać na siebie uwagę.

Awangardowy SUV Premium z Europy - przód
Bazowy DS Nº7 mHEV – przód, fot. DS

Pas przedni może kojarzyć się z „Ósemką„. Wiąże się to z wąskimi reflektorami, które zostały uzupełnione „soplami” LED do jazdy dziennej. Bardzo podobnie prezentuje się także lity panel z charakterystycznym podświetleniem, który zastępuje konwencjonalny grill.

Tył auta oferuje ten sam motyw świetlny, choć osadzony znacznie wyżej. Lampy zachodzą na klapę bagażnika, ale nie połączono ich listwą. I bardzo dobrze, bo to już robi się trochę nudne. Natomiast profil ujawnia chowane klamki, masywne, lakierowane osłony i opadającą linię dachu. To jeszcze bardziej futurystyczny projekt, niż w przypadku Citroena C5 Aircross.

Awangardowy SUV Premium z Europy jako hybryda lub EV

Początkowa oferta napędów będzie opierała się na miękkiej hybrydzie i trzech wersjach elektrycznych. Czy zostanie uzupełniona układem plug-in znanym choćby z 5008? Wydaje się to naturalny kierunek.

Przydałby się również wariant HEV, czyli samoładujący, jak w Tucsonie. Właśnie jego brakuje w samochodach tego dużego koncernu. Podobno inżynierowie kończą prace nad takim zestawem dedykowanym dla aut ze Starego Kontynentu. Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość.

Awangardowy SUV Premium z Europy - tył
Bazowy DS Nº7 mHEV – tył, fot. DS

Podstawę stanowi mHEV, który został oparty na jednostce 1.2 R3. To konstrukcja po licznych poprawkach, w której wyeliminowano doskonale znaną bolączkę, czyli pasek w kąpieli olejowej. Zamiast niej jest łańcuch. Zmieniły się także jej inne części oraz osprzęt. Oferuje 145 koni mechanicznych i sześciobiegowy automat kierujący moc na przednie koła.

Najsłabsze wydanie E-Tense oferuje 260 koni mechanicznych i 343 niutonometry. Posiada także akumulator trakcyjny NMC o pojemności 73,7 kWh, który umożliwia pokonanie 539 kilometrów w cyklu mieszanym WLTP.

Wzmocniona, 280-konna wersja elektryczna dysponuje baterią o pojemności 97,2 kWh. To przekłada się na zasięg, który wynosi 734 kilometry. Na szczycie znajduje się 375-konne wydanie, które posiada napęd AWD i tę większą baterię.

Ile kosztuje awangardowy SUV Premium z Europy?

Zacznijmy od tego, że do Polski trafią egzemplarze DS Nº7, które zostały wyprodukowane 2026 roku. To oznacza, że nie należy spodziewać się żadnych wyprzedaży. Mimo tego, kwota wyjściowa wydaje się przyzwoita.

Awangardowy SUV Premium z Europy - kokpit
Bazowy DS Nº7 mHEV – kokpit, fot. DS

Awangardowy SUV Premium z Europy kosztuje 179 900 zł. W tej cenie można liczyć na miękką hybrydę uzupełnioną bazowym wyposażeniem. Na liście tego ostatniego znajdują się m.in.:

  • biały lakier metalizowany
  • adaptacyjny tempomat
  • kamera cofania
  • tylne czujniki parkowania
  • przyciemniane szyby
  • dostęp bez kluczyka
  • automatyczna klimatyzacja
  • reflektory LED
  • 19-calowe felgi aluminiowe
  • dostęp bez kluczyka
  • dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
  • dotykowy ekran multimedialny (16 cali)
  • system audio z 6 głośnikami
  • wysuwane klamki
  • oświetlenie nastrojowe wnętrza

Francuski model jest znacznie większy i potencjalnie lepiej wykonany od BMW X1, a kosztuje podobnie – bez uwzględnienia jakiegokolwiek rabatu. To oczywiste, że bawarska marka ma większą renomę, ale jej podstawowy SUV nie wyróżnia się tak skutecznie, jak nowy rywal. Być może będzie to istotnym argumentem dla niektórych klientów.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Optymalna konfiguracja Octavii za 114 990 zł - kabina

114 990 zł za optymalną konfigurację Octavii. Ma DSG, cyfrowe wskaźniki i reflektory LED

Toyota C-HR Plus - lewy przód

Toyota C-HR+ już na polskich drogach. Może mieć 343 KM i napęd AWD