w

Arash AF10 w drodze do Genewy

Arash to znany piosenkarz. Arash to także firma, która ma zamiar zaszokować cała genewską publiczność.

arash_af10_2016_5

Ma bowiem przedstawić swoje dzieło ukryte pod nazwą AF10. Nie będzie to supersamochód tylko hipersamochód, który osiągami przebić może Bugatti. Jego sercem ma być 900-konny benzyniak V8 o pojemności 6,2 litra wspomagany przez 4 jednostki elektryczne. Nie będą to jednak  małe silniczki z pralek, tylko potężne, 295-konne generatory mocy. Jakby tak wszystko połączyć w całość, wychodzi na to, że całe stado Arasha AF10 będzie liczyło 2080 KM. Brzmi niezwykle. Sprint do setki ma trwać 2,8 sekundy, a prędkość maksymalna ma przekraczać 400 km/h. Czy teoria pójdzie w parze z praktyką? Pożyjemy, zobaczymy…

 

Źródło: WCF

 

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wyjątkowe Pagani rozbite w Miami

Citroen C4 Cactus Rip Curl