Francuska marka ma już ogłoszony plan na najbliższe lata. Dziś możemy zbliżyć się do niej dzięki prezentacji modelu prototypowego.
Wygląda znajomo, prawda? Nie ma w tym przypadku. Alpine A110 E-ternite to elektryczna wersja napędowa aktualnie oferowanego coupe. Zostanie pokazana szerokiej publiczności podczas Grand Prix Francji Formuły 1, które odbędzie się już w najbliższy weekend.
Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce i czas. Tor Paul Ricard nie ma podpisanego nowego kontraktu na kolejne sezony, dlatego może okazać się, że to ostatni taki wyścig w historii tego miejsca. Między innymi z tego powodu będzie tam mnóstwo fanów szybkich samochodów.
Alpine A110 E-ternite – elektryczna przyszłość
Przejdźmy jednak do głównego bohatera tego materiału. Inżynierowie musieli przeszczepić zestaw akumulatorów o pojemności 60 kWh z elektrycznego Megane. Nie było to łatwe ze względu na inną architekturę oraz mniejszą przestrzeń. Warto podkreślić, że zasięg prototypu to 420 kilometrów – zgodnie z normami WLTP.

Baterie zostały podzielone na dwanaście modułów – cztery trafiły do przodu, a osiem do tyłu. To pozwoliło na zachowanie odpowiedniego rozkładu masy własnej pojazdu, który wynosi teraz 42/68. Alpine A110 E-ternite waży oczywiście wyraźnie więcej, niż wariant spalinowy, ale 258 kilogramów różnicy to wciąż akceptowalna wartość.

Silnik został umieszczony z tyłu. Elektryczna jednostka oferuje 239 koni mechanicznych i 300 niutonometrów. Dzięki niej można osiągać setkę w 4,5 sekundy i rozpędzać się do 250 km/h. Wyniki są więc zbliżone do konwencjonalnego A110.
Oprócz innego układu napędowego, zastosowano tu nowe zawieszenie z unikalnymi sprężynami, tylnym stabilizatorami, amortyzatorami Ohlins i dodatkowymi wzmocnieniami.


