w ,

Alfa Romeo Giulia Veloce TI zaskakuje pod wieloma względami. Dlaczego nie jest popularna? (test)

Alfa Romeo Giulia Veloce TI zaskakuje pod wieloma względami. Dlaczego nie jest popularna? (test)

Postęp technologiczny sprawia, że samochody stają się coraz bardziej zaawansowane. Niestety, ma to także pewne wady. Analogowy charakter zanika, a użytkownicy nie czują już tak dużego poziomu integracji z maszyną, jak kiedyś. Szkoda.

Na szczęście w tej całej erze digitalizacji można jeszcze znaleźć grupę aut, która da satysfakcję z prowadzenia. W segmencie D jest kilka takich propozycji. Jedną z najciekawszych jest ta włoska: Alfa Romeo Giulia. Odmiana Veloce TI wydaje się jeszcze lepszym przykładem, niż te popularniejsze, konwencjonalne wersje. Ale po kolei…

Alfa Romeo Giulia Veloce TI - design
Veloce TI charakteryzuje się sportowym body kitem

Uroda to kwestia gustu, ale nie poznałem nikogo, kto stwierdziłby, że ten model nie jest atrakcyjny. Włosi ponownie naostrzyli wzorcowo ołówki i wykonali kawał dobrej, designerskiej roboty. Giulia ma eleganckie proporcje, piękne przetłoczenia i wysmakowane detale. Świetnie prezentują się elementy oświetlenia, które zostały bardzo zgrabnie wkomponowane. Jako że mamy do czynienia z bardziej sportowym wariantem, nie zabrakło także przeprojektowanych zderzaków, dwóch dużych końcówek wydechu, dyfuzora, dedykowanych felg i wstawek z włókna węglowego, które uzupełniają nawet trójkątny, charakterystyczny grill. Co by nie mówić, Giulia prezentuje się zjawiskowo i okazale.

Najlepsze połączenie

Kabina nie jest taka, jakiej mogliby oczekiwać stereotypowi krytycy tej marki. Panuje tu ład i porządek, których nie powstydziłyby się marki niemieckie. Ba, niektóre z nich mogłyby znaleźć tu wiele inspiracji. No dobra, może trochę przesadziłem. Bardziej chodzi o utrzymanie konserwatywnych rozwiązań, które są tu podane we właściwy sposób. To nie oznacza, że brakuje nowoczesności – wręcz przeciwnie. Jest ona jednak tam, gdzie nie przeszkadza w obsłudze. Przerost formy nad treścią to określenie, które często pada w kontekście nowych kokpitów, ale w Alfie temu zapobiegli.

Giulia Veloce - interior
Wnętrze łączy klasykę z nowoczesnością

Analogowe zegary mają piękne tarcze, które zostały osadzone w głębokich tubach. Sąsiaduje z nimi duży ekran komputera pokładowego. Cały zestaw wskaźników jest bardzo przyjazny i czytelny. Z kolei na konsoli centralnej został zamontowany ekran dotykowy zintegrowany z przyciskami i pokrętłami umieszczonymi tuż przy drążku skrzyni biegów. Dzięki temu użytkownik ma dwie metody obsługi: klasyczną i nowoczesną. Niżej wygospodarowano przestrzeń na niezależny panel klimatyzacji – nie ma wygodniejszego rozwiązania w przypadku tego instrumentu. A co z jakością? Dominują tu miękkie, bardzo dobrze spasowane tworzywa. Jedynie tylne panele drzwiowe potrafią „odezwać się”, jeżeli z głośników wydobędzie się nieco więcej basu.

Alfa Romeo Giulia Veloce TI - kabina
Przednie fotele są świetne. Z tyłu jest przeciętna ilość miejsca

Pozycja za kierownicą spodoba się każdemu kierowcy o sportowym zacięciu. No właśnie, kierownica. Wygląda świetnie i tak też leży w dłoniach. Towarzystwo ogromnych łopatek i „startera” to nawiązanie do aut z Maranello. Wróćmy jednak do owej pozycji. Fotele można osadzić bardzo nisko. Posiadają duży zakres regulacji i są naprawdę duże. Pod względem podparcia bocznego także nie sposób narzekać. Z tyłu natomiast nie ma rekordowej przestrzeni, jak na klasę średnią, ale dwie osoby średniego wzrostu zmieszczą się bez problemu. Ciekawostkę stanowią głębokie siedziska pozwalające na skuteczniejsze podparcie ud. Trzeba jedynie pamiętać o skromnym otworze drzwiowym, żeby nie uderzyć się w głowę.

Giulia Veloce - bagażnik
Kufer oferuje 480 litrów pojemności

Bagażnik, jak to w sedanach, nie ma ogromnego otworu załadunkowego, ale jego wielkość nie budzi zastrzeżeń. Dysponuje pojemnością 480 litrów, co jest wystarczającą wartością. Projektanci mogli jedynie pokusić się o regularniejsze kształty, bo istnieje wiele „wycięć” ograniczających pełne wykorzystanie miejsca. Na pochwałę zasługują jednak wygodne cięgna do składania 3-częściowego oparcia kanapy. Istnieje więc możliwość przewiezienia naprawdę długich (choć wąskich) przedmiotów.

Alfa Romeo Giulia Veloce TI – dane techniczne

Przejdźmy do najfajniejszego tematu. Ta piękna, długa maska skrywa 2-litrowy silnik benzynowy wspierany przez doładowanie. Potencjał jest tu całkiem spory: 280 koni mechanicznych (przy 5250 obr./min.) i 400 niutonometrów (przy 2250 obr./min.). Te pokaźne wartości trafiają na cztery koła za pośrednictwem ośmiobiegowej przekładni automatycznej. W takim zestawie, włoska przedstawicielka segmentu D waży 1648 kilogramów. Nie jest to mało, ale nie można również mówić o przesadzie.

Giulia Veloce - dane techniczne
Dwulitrowy, doładowany silnik generuje 280 koni mechanicznych

Osiągi są naprawdę zadowalające. Przyspieszenie do 100 km/h trwa skromne 5,2 sekundy. Z kolei prędkość maksymalna wynosi 240 km/h. Czego chcieć więcej? Niskiego zapotrzebowania na paliwo. Trudno jednak oczekiwać małego apetytu przy takich parametrach. W warunkach rzeczywistych i temperaturze sięgającej kilku stopni Celsjusza, średnia wyniosła 9,7 litra w cyklu mieszanym. Choć daleko do rekordów, przy tej dynamice jest to akceptowalny rezultat.

Precyzyjnie i bezpiecznie

Giulia przeszła lifting, ale żaden inżynier nie ingerował w konstrukcję układu jezdnego. I całe szczęście. Auto prowadzi się genialnie. Precyzja wprost imponuje i naprawdę nie dostrzegłem tu żadnych mankamentów. Fajnie, że całe nadwozie jest niezwykle zwarte i nadąża za poleceniami kierowcy i pracą podwozia. Szczerze mówiąc, jestem zaskoczony, bo gdyby ktoś zasłonił mi oczy i zatkał uszy, to pomyślałbym że to Seria 3 w mocnej wersji. A to bardzo duża pochwała.

Alfa Romeo Giulia Veloce - prowadzenie
Układ jezdny jest niezwykle precyzyjny

Zakręty wydają się stworzone dla tego auta. Podsterowność jest naprawdę skromna, w normalnych warunkach wręcz niewyczuwalna. Napęd Q4 sprawdza się znakomicie, ale nie ma szans na pełne szaleństwo. Alfa Romeo Giulia Veloce TI nie posiada wyłączalnej kontroli trakcji. Z jednej strony można kręcić nosem. Z drugiej jednak rozumiem decyzje autorów tego pomysłu. Najważniejsze jest bezpieczeństwo, a bez takiego wspomagacza łatwo przecenić swoje możliwości i sprawić, że świat będzie biedniejszy o kolejny bezwypadkowy egzemplarz fajnego samochodu.

Giulia Veloce - jazda
Samochód jest bardzo przewidywalny w prowadzeniu

Sportowe właściwości jezdne mylnie sugerują, że to surowa zabawka. Wbrew pozorom, oferuje naprawdę przyzwoity komfort podróżowania – nawet na niskoprofilowych oponach. Wyciszenie jest całkiem niezłe, a sposób tłumienia nierówności – akceptowalny. Jeżeli więc ktoś zamierza tylko od czasu do czasu korzystać z pełnego potencjału, to przez resztę dni nie będzie się męczył. Dobrze, że znaleziono złoty środek.

Veloce Q4 - napęd
Napęd na obie osie zapewnia stabilność w każdych warunkach

Co z silnikiem? Jest kulturalny, przyzwoicie brzmi i trudno zarzucić mu jakieś wady. No jasne, że sześć „garów” robiłoby jeszcze lepszą robotę, ale pamiętajmy, że nie jest to topowa odmiana. Uwzględniając przeznaczenie auta, można być naprawdę zadowolonym, tym bardziej że automat jest płynny i nie ma kłopotów z dobieraniem przełożeń nawet podczas gwałtownych ruchów prawą stopą. Krótko mówiąc, to bardzo udany zestaw. Nie byłoby tak wydajnie, gdyby zabrakło napędu Q4. To oczywiste, skoro pod maską mieszka niemal 300 koni.

Nie jest najdrożej, ale…

Ile kosztuje Alfa Romeo Giulia Veloce TI? 243 400 złotych i występuje tylko w jednej konfiguracji wyposażeniowej. Warto jednak dodać, że istnieje możliwość uzupełnienia wersji listą opcji. A ta jest bogata i może wywindować wydatek do niemal 300 tysięcy. Czy to okazja? Nie, ale najwięksi konkurenci (Audi, BMW, Mercedes) są dostępni w podobnych, często delikatnie większych pieniądzach.

Alfa Romeo Giulia Veloce TI - cennik
Veloce TI to wydatek 243 400 zł

Dlaczego więc Alfa Romeo nie sprzedaje się tak dobrze, jak niemieccy rywale? Ktoś może twierdzić, że to kwestia wizerunku, ale wydaje się, że Włosi poszli wyraźnie do przodu i klienci to widzą. Dużo istotniejszym kłopotem może okazać się polityka związana z rabatami i finansowaniem. Krótko mówiąc, w salonach innych marek premium można uzyskać nieco większe rabaty i szersze możliwości spłaty. W kraju, gdzie zdecydowaną większość nowych aut kupują firmy, ma to ogromne znaczenie. Pozostaje więc liczyć, że Alfa Romeo stanie się konkurencyjna „ekonomicznie” – wtedy osiągnięcie sukcesu będzie łatwiejsze.

Alfa Romeo Giulia Veloce TI - polski test
To najbardziej niedoceniony model w swoim segmencie

Nie znam bardziej niedocenionego auta w segmencie D. Alfa Romeo Giulia jest naprawdę dopracowanym i konkurencyjnym modelem o świetnych właściwościach jezdnych i udanym wnętrzu. Wersja Veloce TI skutecznie łączy genialne osiągi z codzienną przydatnością, dlatego stanowi bardzo dobrą alternatywę dla niemieckich rywali, których na drogach jest pełno. Do tego pięknie wygląda. Warto zatem udać się do salonów Alfy i sprawdzić na własnej skórze możliwości tego samochodu.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

3 komentarze

Dodaj odpowiedź
    • Test. Jeżeli nie doczytałeś wad, to masz je od myślników:
      – stosunkowo mało miejsca z tyłu
      – “dźwięczne” panele drzwiowe w drugim rzędzie
      – niewyłączalne ESP
      – bagażnik z małym otworem

      Listę zalet na pewno poznałeś, skoro zadajesz takie pytanie 🙂

  1. Nie zgodze sie. Auto ma mnostwo usterek mniejszych lub wiekszych. Na poczatku byly jaja z oprogramowaniem silnika (to mozna wybaczyc pod warunkiem, ze z zakupionych KM nie robi sie znacznie mniej po wgraniu nowego oprogramowania). Czujniki parkowania nie dzialaja przez tablice rejestracyjne, bo Wlosi nie potrafili ogarnac tematu miejsca na tablice. System start-stop odlacza zasilanie urzadzen pokladowych np gniazda zapalniczki (absurd). Podloga pasazera jest zalewana przez niedostateczne uszczelnienie filtra kabinowego na podszybiu (to jest nieakceptowalne nawet w Dacii Sandero a co dopiero w aucie aspirujacego do premium). Kto pozniej to dosuszy po tym syfie z drogi? Nie wiem, czy AR poprawila ten problem, ale to wiele mowi o tym jak projektuja te auta. Jak do tego dodamy system sprzedazy rodem z Polmozbytu, gdzie opcje wzajemnie sie wykluczaja a system nie potrafi skonfigurowac zamowienia to efekt jest widoczny po sprzedazy. Ludzie ida do BMW lub Lexusa, gdzie jest lad i porzadek a auta z 2017 nie zalegaja na placach.

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

GT86 like a LFA

Gdy masz zwykłą Toyotę, ale chcesz wyjątkowego Lexusa…

JCB Pothole Pro

Czy to przełom w branży drogowej? JCB uważa, że jego nowa maszyna naprawia dziury w 8 minut!