w

Alfa Romeo Giulia ErreErre Fuoriserie. To nie amatorski body kit, tylko nawiązanie do legendy

Giulia Fuoriserie
Alfa Romeo Giulia ErreErre Fuoriserie. To nie amatorski body kit, tylko nawiązanie do legendy

Niektóre projekty nie wyglądają na udane, ale żeby je zrozumieć należy sięgnąć do historii. W tym przypadku jest podobnie.

Oto Alfa Romeo Giulia ErreErre Fuoriserie. Coś, czego wcześniej było. Nie jest to zupełnie nowy model tylko szeroki pakiet modyfikacji dedykowany oryginalnej Giulii Quadrifoglio. Dlaczego ktoś miałby chcieć zmieniać tak gruntownie nadwozie pięknej Włoszki?

Wszystko za sprawą wspomnianej historii. Ten cały body kit jest inspirowany oryginalną Giulią Tipo 105 z lat 60. Jest jednocześnie hołdem z okazji 50. rocznicy. Jego prezentacja odbyła się bez blasków fleszy podczas Concorso d’eleganza auto d’epoca Poltu Quatu Classic na Sardynii we Włoszech.

Alfa Romeo Giulia ErreErre Fuoriserie

Jak sama nazwa wskazuje, za projekt odpowiada firma ErreErre Fuoriserie. Pochłonął on łącznie pięć tysięcy godzin roboczych. Warto w tym miejscu podkreślić, że cały pakiet został wykonany z włókna węglowego, co zapewnia lekkość i sztywność.

Alfa Romeo Giulia ErreErre Fuoriserie
Front prezentuje się zdecydowanie najlepiej

Front czerpie garściami z klasyka, o czym świadczą okrągłe reflektory. Z tyłu również nie brakuje inspiracji zabytkiem, choć ta część nadwozia wydaje się mniej udana stylistycznie. Całość zaburza nieco linia okien i opadający dach – to elementy nowoczesności, które nie pasują do zmodyfikowanej reszty. Wnętrze pozostało takie, jak w klasycznej Giulii.

Alfa Romeo Giulia ErreErre Fuoriserie
Profil ujawnia pokrewieństwo z Giulią za sprawą przeszkleń bocznych i linii dachu

Nie tknięto również układu napędowego. Sercem jest doładowany silnik 2.9 V6, który generuje dokładnie 509 koni mechanicznych i 600 niutonometrów. Współpracuje z nim ośmiobiegowa przekładnia automatyczna, która kieruje cały potencjał na oś tylną.

Nie wiadomo, czy Alfa Romeo Giulia ErreErre Fuoriserie doczeka się większej liczby egzemplarzy, a jeśli tak, to jaka będzie cena. Być może wiele zależy od zainteresowania potencjalnych klientów.

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Nowa Kia Xceed

Kia XCeed 2023 – zapowiedź modelu po liftingu

Honda ZRV

Honda ZR-V trafi do Europy. To już oficjalna informacja