w

A jednak! Kia XCeed 2026 zaprezentowana. To sprawdzona konstrukcja w nowym wydaniu

Kia XCeed 2026
Kia XCeed 2026, fot. Kia

Koreańczycy ponownie zaskoczyli. Już wydawało się, że ten model wkrótce zniknie z rynku. Tymczasem wprowadzono jego kolejne wydanie. Kia XCeed 2026 wypełnia flotę nowych kompaktów tego producenta. To praktycznie czwarta propozycja w tym segmencie – uwzględniając jedynie te spalinowe.

Kompaktowy urodzaj

Azjatycka marka posiada tak bogatą gamę na Starym Kontynencie, że mogłaby obdarować nią dwie następne firmy. Taka strategia oznacza, że klient ma jeszcze większy wybór. To zaleta, która ma przełożyć się na udziały rynkowe. Czas pokaże, czy będzie to opłacalne.

W tym przypadku można mówić o ograniczonych kosztach. Skąd ten wniosek? Kia XCeed 2026 to tak naprawdę gruntowne odświeżenie tej samej konstrukcji. Dokładnie taki sam zabieg przeszedł model Stonic.

Kia XCeed 2026 - przód
Kia XCeed 2026 – przód, fot. Kia

Dzięki temu można mówić o sprawdzonych rozwiązaniach, ale w atrakcyjniejszej formie. Takie połączenie jest pożądane przez licznych nabywców z Polski, dlatego nowość może przyjąć się również w naszym kraju.

Przypomnijmy, że kompaktowy crossover Kii został oficjalnie zaprezentowany w 2016 roku. Gdy zadebiutował Seltos, większość przypuszczała, że jego misja dobiega końca. Tak jednak się nie stanie – przynajmniej przez kolejnych kilka lat.

Kia XCeed 2026 wygląda nowocześnie

Dotychczasowe wydanie wyglądało już leciwie na tle najnowszych pojazdów tej marki. Konieczne były więc istotne zmiany karoserii, które pozwolą na zbudowanie nieco bardziej wyrazistej tożsamości. Efekt wydaje się zadowalający.

Choć sylwetka jest bardzo podobna, kluczowe elementy są zupełnie inne. Pas przedni zdobią nowe reflektory, które zostały wkomponowane pionowo. Przypominają teraz te zastosowane w odświeżonym Sportage’u.

Kia XCeed 2026 - tył
Kia XCeed 2026 – tył, fot. Kia

Z kolei profil ujawnia delikatnie zmodyfikowane osłony, które chronią dolne partie nadwozia. Z tej perspektywy można dostrzec również zaktualizowany wzór felg. Warto dodać, że w palecie znajdą się też nowe lakiery.

Tył również uległ znaczącym modyfikacjom. Świadczą o tym lampy, które mają zupełnie inny kształt. Łączy je wąska listwa LED, która zajmuje całą szerokość klapy bagażnika. Całość prezentuje się spójnie i przyjemnie.

Crossover Kii z nowym kokpitem

Jeżeli chodzi o przestrzeń to trudno liczyć na rewolucję. Taka sama kubatura nie pozwoliła na znaczące zmiany w tym zakresie. Dotyczy to również pojemności bagażnika, która wynosi około 430 litrów.

Kia XCeed 2026 otrzymała również znacznie nowocześniejszy kokpit, niż w normalnym Ceedzie. Jest zbieżny z tym, którego można spotkać w modelu K4. To oznacza zaawansowane instrumenty pokładowe, ale też bardzo dobrą ergonomię.

Kia XCeed 2026 - kokpit
Kia XCeed 2026 – kokpit, fot. Kia

Zegary mają klasyczny motyw, co spodoba się purystom. Umieszczono je w tej samej ramce, co dotykowy ekran multimedialny. Przed wskaźnikami zamontowano owalną kierownicę z fizycznymi przyciskami na kierownicy.

Ukłonem w stronę wygody użytkowania jest też fizyczny panel klimatyzacji. Liczni producenci rezygnują z tego rozwiązania, co jest przesadną oszczędnością. Dobrze, że Koreańczycy postanowili inaczej.

Kia XCeed 2026 będzie wyłącznie spalinowa

I to jest znakomita informacja dla większości polskich klientów. Pojawią się zarówno konwencjonalne układy, jak i miękkie hybrydy. Można przypuszczać, że gama będzie podobna, jak w przypadku K4.

Podstawą może być doładowany silnik T-GDI o pojemności 1 litra wsparty instalacją 48-woltową, co przełoży się na 115 koni mechanicznych. Wyżej w ofercie znajdzie się 1.6 T-GDI, które będzie wytwarzało minimum 140 koni mechanicznych.

Standardem będzie pewnie sześciobiegowa skrzynia mechaniczna. Niewykluczone, że mocniejsze wydania będą wyposażone bazowo w siedmiobiegowy automat z dwoma sprzęgłami. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że producent zaoferuje także pełną hybrydę.

Produkcja ma ruszyć pod koniec tego miesiąca. Odbywać się będzie w słowackiej Żylinie. W ciągu kilku tygodni powinien pojawić się cennik obowiązujący w naszym kraju.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Kompaktowy SUV MG za 102 000 zł - ekran multimedialny

Kompaktowy SUV MG potaniał do 102 000 zł. Ma automat, błękitny lakier i skórzaną tapicerkę

Koreański SUV za 82 900 zł - kabina

82 900 zł za koreańskiego SUV-a to dobra cena. To wersja po liftingu z automatem