Popularność samochodów tego producenta wiąże się nie tylko z rozsądnie skalkulowanymi cennikami, ale też solidnymi konstrukcjami, które sprawdzają się podczas wieloletniej eksploatacji. Ma to związek z udoskonalaniem wprowadzonej koncepcji, a nie dynamicznymi zmianami, które zawsze są ryzykowne. Ten koreański SUV za 82 900 zł jest dowodem na to, że strategia Kii jest właściwa.
Odświeżone wydanie
To jeden z najczęściej spotykanych modeli tej azjatyckiej marki – przynajmniej w Polsce. Posiada sprawdzone rozwiązania, ponieważ jego produkcja zaczęła się w 2017 roku. Dotychczasowa wersja przechodzi jednak do historii, ponieważ firma wprowadziła wariant po liftingu.
Z perspektywy czasu można uznać, że to właściwe posunięcie, które minimalizuje ryzyko. Koreański SUV za 82 900 zł wygląda nowocześnie, a przy tym dysponuje bardzo dobrymi rozwiązaniami, które gwarantują ekonomiczną eksploatację.

To model Stonic, którego bliskim krewnym jest Hyundai Bayon. Korzysta z najnowszego nurtu stylistycznego, który zdobi także wczoraj ujawnionego XCeeda, czyli kompaktowego crossovera, który jest kolejną propozycją marki w segmencie C.
Tak duży wybór daje klientowi spory komfort. Prezentowane auto może sprostać oczekiwaniom singli, par i rodzin 2+1, jeśli dziecko nie wymaga już wożenia wózka. Ma miejski charakter, ale daje sobie radę także na trasie.
Koreański SUV za 82 900 zł w optymalnej konfiguracji
Nie jest to duży samochód, dlatego nie wymaga stosowania bardzo mocnych silników. W odróżnieniu od Kii Sportage, występuje również z 1-litrowymi konstrukcjami spalinowymi, które pracują samodzielnie (bez wsparcia elektryczności).
Koreański SUV za 82 900 zł ma pod maską jednostkę 1.0 T-GDI, która wytwarza 100 koni mechanicznych i 172 niutonometry. Tyle wystarczy do spokojnej jazdy, tym bardziej że opisywany pojazd waży 1165 kilogramów.

Zwiększony komfort jazdy tym modelem to zasługa przekładni automatycznej. W odróżnieniu od Yarisa Cross, Stonic po liftingu posiada dwusprzęgłowy automat o siedmiu przełożeniach, który pracuje znacznie kulturalniej, niż bezstopniowy odpowiednik.
O typowo miejskim przeznaczeniu świadczą osiągi. Prezentowana konfiguracja pozwala przyspieszać do 100 km/h w 12,1 sekundy, co oznacza, że wspomniana skrzynia delikatnie „studzi” potencjał silnika, który z manualem rozpędza się do setki o ponad sekundę szybciej. Prędkość maksymalna w obu przypadkach wynosi 179 km/h.
Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym WLTP deklarowane przez producenta to 5,8 litra. Da się je potwierdzić w warunkach rzeczywistych, choć wymaga to bardzo ostrożnej i płynnej jazdy.
82 900 zł wystarczy na bazową wersję koreańskiego SUV-a
Największą zaletą tej konkretnej oferty jest najnowsze nadwozie, które dopiero zadomawia się na polskim rynku. Mimo tego, egzemplarz objęty sprzedażą pochodzi z rocznika 2025, co oznacza rabat wyprzedażowy. Warto jednak pokusić się o dodatkowe negocjacje z dealerami, bo jest na to przestrzeń.

W tej cenie mieści się sztuka z podstawowym wyposażeniem o nazwie M. Jest jednak lepiej skonfigurowana, niż można przypuszczać. Koreański SUV za 82 900 zł oddaje do dyspozycji m.in.:
- tempomat
- pakiet asystentów jazdy
- klimatyzację
- wielofunkcyjną kierownicę
- cyfrowe wskaźniki
- przednie i tylne czujniki parkowania
- elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
- kamerę cofania
- elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka
- ekran multimedialny (12,3 cala)
- system audio z 6 głośnikami
- nawigację
- 16-calowe felgi aluminiowe
- relingi dachowe
- selektor trybów jazdy
Na tym tle nawet Skoda Kamiq wypada przeciętnie, tym bardziej że wymaga większego wydatku. Nowa Kia Stonic to dobra propozycja, jeśli jej potencjalny użytkownik zamierza jeździć głównie na krótkich dystansach. Zapewnia komfort, a przy tym bardzo dobre warunki gwarancyjne, z których słynie ten producent.


