w

7-osobowy SUV z Europy za 115 100 zł. Topowo wyposażony

Nowy Opel Frontera - przednie fotele
7-osobowy SUV z Europy

Polski rynek zmienia się w błyskawicznym tempie. Wszystko za sprawą chińskich marek, które rozpoczęły swoją lokalną ekspansję. Proponują tanie i dobrze wyposażone produkty przekonujące coraz większe grono klientów – nie tylko pragmatyków. To też skłoniło zachodnie marki do reakcji. Właśnie dlatego 7-osobowy SUV z Europy jest dostępny z upustem, który wyraźnie zmniejsza jego cenę. 

Ten 7-osobowy SUV z Europy to nowość

Dopiero od tego roku można go spotkać na europejskich drogach i to nie w każdym kraju. Klienci składają zamówienia i produkcja trwa, ale trzeba liczyć się z okresem oczekiwania. Tak czy inaczej, ten 7-osobowy SUV z Europy stanowi interesującą odpowiedź na oferty z Państwa Środka. Czy zdobędzie uznanie w naszym kraju? Ma ku temu predyspozycje.

Co ciekawe, jego nazwa była już wcześniej wykorzystywana – w latach 90. i na przełomie wieków. Wtedy dotyczyła surowej, bardzo prostej terenówki, która miała swoją grupę fanów. Teraz trafiła na klapę bagażnika znacznie modniejszego modelu stworzonego do nieco innych zadań.

7-osobowy SUV z Europy  - Opel Frontera z tyłu
Nowy Opel Frontera – tył

To nowy Opel Frontera, który powstał już pod skrzydłami Stellantis. Puryści mogą kręcić nosami, ale nie ma to znaczenia. Nie oni stanowią grupę docelową. Kto więc powinien zainteresować się takim samochodem? Nabywcy oczekujący przestronnego wnętrza w stosunkowo niewielkim nadwoziu.

Auto ma także ekonomiczny charakter, dlatego może zainteresować liczbę potencjalnych nabywców liczących na oszczędną jazdę. Cena też jest przyzwoita, tym bardziej że wersja 7-osobowa występuje z topowym wyposażeniem.

Tylko hybryda

Prezentowany, 7-osobowy SUV z Europy za 115 100 złotych posiada doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra, który generuje 100 koni mechanicznych i 205 niutonometrów. Od razu warto zaznaczyć, że to konstrukcja po aktualizacji, która otrzymała łańcuch rozrządu zamiast paska w kąpieli olejowej. To znacząco zwiększa jej trwałość.

Uzupełnieniem spalinowej jednostki jest instalacja 48-woltowa, co oznacza obecność miękkiej hybrydy. Za przenoszenie mocy na przednią oś odpowiada dwusprzęgłowa przekładnia automatyczna o sześciu przełożeniach.

7-osobowy SUV z Europy  - Opel Frontera z przodu
Nowy Opel Frontera – przód

Osiągi nie są tak słabe, jak można przypuszczać, ponieważ nowy Opel Frontera w takim wydaniu waży 1344 kilogramy. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 11 sekund, a prędkość maksymalna wynosi dokładnie 180 km/h. Z kolei zużycie paliwa to około 6 litrów.

Co istotne, ten sam układ występuje w mocniejszym wydaniu. Wybierając wariant za 120 400 złotych (w cenie jest też dopłata 3200 złotych do trzeciego rzędu), można mieć do dyspozycji 136 koni mechanicznych i 230 niutonometrów, co przekłada się na setkę w 9 sekund i 194 km/h prędkości maksymalnej – przy zbliżonym zużyciu paliwa. Czy warto? Jeśli auto jeździ z dużą liczbą pasażerów lub bagaży, to tak.

7-osobowy SUV z Europy – wnętrze

I tu warto wspomnieć o pewnym paradoksie. Frontera w najnowszym wydaniu ma 4385 milimetrów długości, 1849 milimetrów szerokości i 1655 milimetrów wysokości. Krótko mówiąc, jest mniejsza, niż druga generacja Opla Grandlanda, która nie występuje z dodatkowymi fotelami. Jest zatem jedynie pięciomiejscowa.

Niemiecka marka uznała, że trzeci rząd w takim aucie może być odpowiedzią na potrzeby rodzin z klasy średniej, które nie mogą sobie pozwolić na drogiego vana, a jednocześnie muszą rozwozić po szkołach i przedszkolach kilka swoich pociech. I to ma sens, nawet jeśli z tyłu nie ma mnóstwo miejsca.

7-osobowy SUV z Europy  - Opel Frontera we wnętrzu
Nowy Opel Frontera – wnętrze

Tak, ostatnie fotele są przeznaczone dla niskich osób, co akurat nie dziwi przy tych gabarytach. Wystarczy, że istnieją i zapewniają odpowiedni poziom bezpieczeństwa. W pozostałych rzędach jest zaskakująco dużo przestrzeni, dlatego projektanci zasługują na niskie ukłony.

Przestrzeń bagażowa w konfiguracji siedmiomiejscowej jest bardzo skromna i pewnie wynosi mniej, niż 200 litrów. Po złożeniu ostatnich oparć, możliwości transportowe rosną do 460 litrów. Pozbycie się obu tylnych rzędów można liczyć na 1600 litrów, co pozwoli przewieźć sporą lodówkę.

7-osobowy SUV z Europy ma dobre wyposażenie

Co ciekawe, bazowa wersja Frontery jest jeszcze tańsza, bo kosztuje 97 900 złotych. To naprawdę niewiele, ale wyposażenie Edition nie umożliwia dokupienia dodatkowych foteli za trzyosobową kanapą. Gwoli ścisłości, wersja elektryczna też występuje tylko z dwoma rzędami, ale to akurat mało istotna z perspektywy polskiego klienta.

Krótko mówiąc, 7-osobowy SUV z Europy to w tym przypadku bogato wyposażone auto. Jest oparte na wersji GS, czyli tej flagowej w prezentowanym modelu. A to oznacza, że użytkownicy nie powinni narzekać na dotkliwe braki.

Opel Frontera GS posiada m.in.: kamerę cofania, czujniki parkowania (przód i tył), systemy bezpieczeństwa, asystentów jazdy, 10-calowe wskaźniki, indukcyjną ładowarkę, 10-calowy ekran multimedialny, automatyczną klimatyzację, reflektory Intelli-LED, ergonomiczne fotele, elektrycznie sterowana i podgrzewane lusterka, czarny dach, przyciemnione szyby i 17-calowe felgi aluminiowe.

Ten samochód robi naprawdę dobre wrażenie. W tej cenie trudno o równie praktyczny, a przy tym modny pojazd z salonu, który zmieści w kabinie siedem osób. Dobrze, że zachodnie marki zaczęły odpowiadać na chińskie oferty. Tylko tak można liczyć na utrzymanie udziałów w rynku.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Nowy Hyundai Elantra - reflektor

Koreański sedan z salonu za 95 400 zł. To niezawodne auto

Fabryka Audi A5 w Neckarsulm

Audi redukuje zatrudnienie. Pracę straci 7500 osób