w

212-konny sedan za 103 000 zł to sposób na komfortowe oszczędzanie. Oferuje hybrydę plug-in

212-konny sedan za 103 000 zł - tunel środkowy
212-konny sedan za 103 000 zł - tunel środkowy, fot. BYD

Na polskim rynku pojawia się coraz większa liczba hybryd PHEV w przystępnych cenach. Dzięki nim szeroka grupa klientów może kupić nowoczesny i oszczędny samochód, który oferuje wystarczający komfort użytkowania. 212-konny sedan za 103 000 zł jest tego kolejnym przykładem.

Nowa propozycja z Chin

To kolejny model z Państwa Środka, który wzbudza spore zainteresowanie lokalnych nabywców. Ma w sobie pragmatyczny charakter, ale nie można go nazywać budżetową propozycją. Azjaci udowadniają, że produkt o niezłej jakości może być rozsądnie wyceniony, co przekłada się na popyt. Nic więc dziwnego, że europejscy, renomowani rywale decydują się na obniżki.

212-konny sedan za 103 000 zł oferuje przyjemnie narysowane nadwozie, które nie wyróżnia się niczym szczególnym, ale trudno mu także cokolwiek zarzucić. Poza tym, to konstrukcja jednego z największych koncernów na świecie.

212-konny sedan za 103 000 zł - przód
Nowe BYD Seal 5 DM-i Comfort – przód, fot. BYD

Pod względem gabarytów można mówić o wyrośniętym kompakcie, który jest dłuższy nawet od Skody Octavii. Ma 4780 milimetrów długości, 1837 milimetrów szerokości oraz 1515 milimetrów wysokości.

Jego walory praktyczne też nie budzą zastrzeżeń. Bagażnik o pojemności 500 litrów pozwala na zmieszczenie kilku wakacyjnych toreb. Niestety, podobnie jak w Megane GrandCoupe, klapa nie otwiera się wraz z szybą, co ogranicza możliwość transportu dużych paczek.

W kabinie jednak jest przestronnie – w obu rzędach. Poza tym, można liczyć na nowoczesne instrumenty pokładowe i przyzwoite materiały wykończeniowe BYD Seal 5 DM-i, bo o nim mowa, to atrakcyjna propozycja.

212-konny sedan za 103 000 zł jest wszechstronny

Zastosowanie hybrydy plug-in pozwala na pokonanie znaczącego dystansu w trybie elektrycznym, a przy tym nie ogranicza użyteczności podczas dalszej podróży. To coś, czego nie da się uzyskać w aucie stricte akumulatorowym, które wymaga częstego i czasochłonnego ładowania.

Pod maską znajduje się doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra. Uzupełnia go elektryczność, dzięki której potencjał systemowy wynosi 212 koni mechanicznych i 300 niutonometrów. To odpowiednie wartości w modelu o tych rozmiarach.

212-konny sedan za 103 000 zł - profil
Nowe BYD Seal 5 DM-i Comfort – profil, fot. BYD

212-konny sedan za 103 000 zł posiada także przekładnię automatyczną i przedni napęd. Jego osiągi mogą zadowolić nawet sceptyków. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 7,5 sekundy. Prędkość maksymalna, podobnie jak w Volvo, została elektronicznie ograniczona do 180 km/h.

Ważny jest także akumulator trakcyjny autorstwa BYD. To konstrukcja LFP o pojemności 18,3 kWh, która pozwala pokonać na prądzie nawet 100 kilometrów w cyklu mieszanym. Tę samą oferuje niedawno zaprezentowany SUV Atto 2 DM-i. Warto dodać, że ładowanie prądem przemiennym w zakresie 15-100 procent trwa 174 minuty.

212-konny sedan za 103 000 zł może namieszać

Trudno mówić o rozczarowaniu, skoro żaden konkurent z Europy czy Japonii nie oferuje takiego stosunku ceny do wyposażenia. Warto dodać, że oferta dotyczy fabrycznie nowego egzemplarza z wyprzedaży rocznika 2025.

212-konny sedan za 103 000 zł - kokpit
Nowe BYD Seal 5 DM-i Comfort – kokpit

Nawet za Volkswagena Golfa w dieslu trzeba zapłacić znacznie więcej, co może być istotne dla potencjalnych klientów. 212-konny sedan za 103 000 zł oferuje także bogate wyposażenie. Na jego liście znajdują się m.in.:

  • reflektory Full LED
  • szyberdach
  • 17-calowe felgi aluminiowe
  • wielofunkcyjna kierownica
  • tapicerka ze skóry ekologicznej
  • elektrycznie regulowany fotel kierowcy
  • cyfrowe wskaźniki (8,8 cala)
  • dotykowy ekran multimedialny (12,8 cala)
  • system audio z 6 głośnikami
  • automatyczna klimatyzacja
  • tylne czujniki parkowania
  • kamera cofania
  • pakiet asystentów jazdy
  • funkcja ładowania V2L
  • dostęp bez kluczyka

To pokazuje, że BYD Seal 5 DM-i ma argumenty, by przekonać nawet taksówkarzy. Jeżeli marketing będzie na odpowiednim poziomie, to prezentowany model powinien szybko zyskać uznanie w naszym kraju.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę materiały o tematyce samochodowej. Przetestowałem setki nowych aut. Współpracuję z licznymi mediami internetowymi, prasowymi i telewizyjnymi.

Terenowy SUV z Chin - wnętrze

Terenowy SUV z Chin rzuca wyzwanie japońskiej konkurencji. Ma 280 KM i 4×4, a kosztuje mniej, niż RAV4

262-konny SUV za 119 890 zł - panel drzwi

Cena 119 890 zł za 262-konnego SUV-a stała się faktem. Obejmuje nawet napęd plug-in