w ,

1156-konny SUV Porsche od razu trafił do najnowszego salonu w Polsce. Przyspiesza, jak topowe 911

1156-konny SUV Porsche - przód
1156-konny SUV Porsche - przód, fot. Bartłomiej Urban

Legendarny producent nie zwleka z wprowadzaniem swoich premierowych produktów. Właśnie dlatego chwilę po prezentacji, do polskiej oferty trafił 1156-konny SUV Porsche, który ma przyciągnąć do salonów zupełnie nowych klientów. Czy to się uda? Pewnie tak, choć dopiero czas pokaże w jakiej skali.

Dealer z wyższej półki

Zacznijmy od tego, że lokalny debiut rynkowy odbył się na terenie zupełnie nowego obiektu, który z pewnością będzie przyciągał nie tylko nabywców, ale też tysiące gapiów. To ogromna nieruchomość podzielona na istotne sektory. Wśród samochodów znajdują się nie tylko te do sprzedaży, ale także zabytki i eksponaty.

1156-konny SUV Porsche pasuje do tego miejsca. Wygląda naprawdę widowiskowo, co potęgują jego gabaryty. Wpisuje się w nowy nurt stylistyczny, który zdobi również karoserię elektrycznego Macana. Krótko mówiąc, robi wrażenie.

Salon Porsche Centrum Warszawa Wawer
Salon Porsche Centrum Warszawa Wawer, fot. Bartłomiej Urban

Podejrzewamy, że Porsche Centrum Warszawa Wawer będzie jednym z najlepiej prosperujących dealerów w naszym kraju. Niewykluczone, że wygeneruje ruch na poziomie sporego marketu. Wszystko za sprawą dodatkowych atrakcji.

Wystawy kultowego 550 Spyder, Carrery GT czy 918 Spyder to duże przeżycie dla fanów czterech kółek. Dla wielu będzie to pierwszy bezpośredni kontakt z tymi maszynami. Nawet dla klientów serwisu jest to wyjątkowe umilenie oczekiwania na przeprowadzenie niezbędnych przeglądów i napraw.

Salon Porsche Centrum Warszawa Wawer - serwis
Salon Porsche Centrum Warszawa Wawer – serwis, fot. Bartłomiej Urban

No właśnie, serwis. To kolejny aspekt, który może mieć znaczenie. Tak naprawdę jest to wielka hala z zaawansowanymi narzędziami i urządzeniami, które pozwalają na wykonanie wszelkich niezbędnych czynności związanych z całą flotą tej marki.

Dodajmy, że salon jest ulokowany przy ul. Wał Miedzeszyński 245. Po wpisaniu nazwy obiektu w wyszukiwarkę można bez problemu wyznaczyć trasę prosto z Map Google. Pozostaje już tylko czekać na pierwsze opinie klientów.

1156-konny SUV Porsche ma godne gabaryty

Monumentalna sylwetka tego pojazdu to nie wszystko. Tak naprawdę liczy się zastosowana technologia, która bazuje na koncepcji w pełni akumulatorowej. Mówiąc jaśniej, Cayenne 2026 to model elektryczny.

Będzie oferowany równocześnie z tym konwencjonalnym – przynajmniej przez jakiś czas. Jeżeli chodzi o jego potencjał, to można mówić o realnie lepszej dynamice, krótszej reakcji na „gaz”, ale też wyraźnej nadwagi. Różnice w kilogramach sięgają 0,5 tony. To bardzo dużo.

1156-konny SUV Porsche - tył
Nowe Porsche Cayenne Electric – tył, fot. Bartłomiej Urban

Jeżeli chodzi o jakość wykonania, to stoi na odpowiednim poziomie. W kabinie są oczywiście instrumenty high-tech, które dają duże możliwości – zarówno funkcyjne, jak i konfiguracyjne. Podczas oficjalnego testu postaramy się o nich opowiedzieć.

1156-konny SUV Porsche jest bardzo przestronny, czego można było się spodziewać. Co istotne, podłoga nie została osadzona za wysoko, co zazwyczaj jest przypadłością samochodów elektrycznych. Tu jednak można wygodnie oprzeć uda (również w drugim rzędzie).

Dużym zaskoczeniem może być bagażnik. Można było oczekiwać pokaźnych rozmiarów, ale 781 litrów ( do górnej krawędzi tylnych oparć) to znakomity rezultat, który zapewnia rodzinne pakowanie bez wyrzeczeń.

Ile kosztuje 1156-konny SUV Porsche?

Nowe Porsche Cayenne stanowi wydatek 446 000 zł – w bazowej wersji, rzecz jasna. Tyle trzeba zapłacić za wariant oddający do dyspozycji 408 koni mechanicznych i 835 niutonometrów. W aucie zastosowano overboost, który podczas procedury startu chwilowo zwiększa moc do 442 koni mechanicznych.

1156-konny SUV Porsche - kabina
Nowe Porsche Cayenne Electric – kabina, fot. Bartłomiej Urban

Taka wartość umożliwia osiąganie 100 km/h w 4,8 sekundy i rozpędzanie się do 230 km/h. Ważnym elementem całości jest akumulator trakcyjny o pojemności 113 kWh brutto, który można ładować prądem stałym DC 390 kW. To oznacza, że uzupełnianie energii od 10 do 80 procent trwa 16 minut.  A co z wyposażeniem? Standardowo oferuje m.in.:

  • wielofunkcyjną i podgrzewaną kierownicę
  • selektor trybów jazdy
  • oświetlenie nastrojowe
  • procedurę startu (Launch Control)
  • dotykowy ekran multimedialny
  • wirtualne zegary
  • nawigację satelitarną
  • dostęp bez kluczyka
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • domykanie drzwi
  • elektryczną regulację foteli
  • nagłośnienie z 10 głośnikami
  • ładowarkę pokładową AC (11 kW)

Alternatywę stanowi absolutnie topowa konfiguracja, czyli 1156-konny SUV Porsche oferujący wyjątkowe osiągi. Warto dodać, że tyle mocy można wykrzesać w trybie overboost. Wtedy też wytwarza horrendalne 1500 niutonometrów. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że bez tej funkcji można liczyć na 857 koni mechanicznych, co też jest potężnym arsenałem.

Elektryczny SUV Porsche we flagowym wydaniu przyspiesza do 100 km/h w 2,5 sekundy i rozpędza się do 260 km/h. To rezultaty na poziomie flagowego 911. Dzięki zastosowaniu baterii o tej samej pojemności ,jego zasięg pozostaje duży – ponad 600 kilometrów w cyklu mieszanym WLTP. Cena? 727 000 zł.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Uterenowiony sedan z Europy - ekran multimedialny

Takie nadwozie to rzadkość. Uterenowiony sedan z Europy za 102 300 zł ma automat i hybrydę

Ulubiona Kia Polaków - wirtualne zegary

Ulubiona Kia Polaków z rabatem 19 500 zł przebija ofertę Toyoty C-HR. To wersja po liftingu ze 150-konnym silnikiem