Volvo Group Trucks - 25 lat na polskim rynku | NaMasce

Volvo Group Trucks – 25 lat na polskim rynku

0

Transport lądowy odgrywa ogromną rolę w rozwoju naszego kraju. Doskonale wie o tym Volvo Group Trucks, które jest na polskim rynku już 25 lat. Z tej okazji zorganizowano event, na którym podsumowano dotychczasowe działania Grupy i przedstawiono kluczowe zmiany w najnowszych modelach.

25 lat w Polsce, 125 lat istnienia
Popyt na samochody ciężarowe i ciągniki siodłowe stale wzrasta, dlatego budowanie odpowiedniej oferty jest niezwykle istotne. W tym przypadku stworzono koncepcję „4Poland”, która oznacza sprzedaż w PLN wraz z pakietem ubezpieczeń, specjalne warianty serwisowe i wciąż rozwijającą się gamę pojazdów. Dzięki Volvo Financial Services klienci mogą skorzystać z porad ekspertów, którzy dopasują właściwe opcje do indywidualnych potrzeb.

Nie jest też tajemnicą, że Volvo pracuje nad alternatywnymi źródłami zasilania. Właśnie dlatego coraz śmielej wprowadzane są samochody zasilane LNG, CNG i elektrycznością. Obecność sięgającą ćwierćwiecza uhonorowano jednak specjalną serią pojazdów Volvo Prestige, które korzystają z silników D13 (Euro 6 Step D).

Swoją obecność w Grupie zaznacza także Renault Trucks, które doczekało się 125 lat istnienia. Podobnie jak szwedzka marka, Francuzi mają w swojej gamie warianty elektryczne (wkrótce zostaną one wprowadzone na polski rynek), ale jubileusz uczczono specjalną edycją samochodów o nazwie Berliet, które oparto na technologii spalinowej.

Profesjonalni kierowcy – trzy edycje za nami
Warto zaznaczyć, że strategia firm opiera się również na rozwoju samych użytkowników. Niedobór rąk do pracy sprawia, że profesjonalizm w tym zawodzie spada, a to negatywnie wpływa zarówno na wydajność, jak i bezpieczeństwo. W tym celu stworzono projekt „Profesjonalni kierowcy”, który w 2018 roku doczekał się już trzeciej edycji. Ma on ogromny sens, co podkreślają liczby:
– 1700 zgłoszeń na szkolenia;
– 800 wyszkolonych osób, które zdobyły certyfikaty;
– 75% przeszkolonych pozostających w zawodzie;
– 35% z ostatniej edycji już podjęło pracę;

Niezwykle istotne jest budowanie świadomości „truckersów”, którą trzeba zaszczepiać w każdym zakątku państwa. Właśnie dlatego najnowsze szkolenie zostało przeprowadzone w aż 11 lokalizacjach i podzielono je na 31 grup. Wszystko po to, by uzyskać jak najlepszy efekt. Warto dodać, że wśród priorytetów tego projektu znajdziemy także debaty branżowe z profesjonalistami i organizacjami zajmującymi się transportem, promocję zawodu oraz zwiększanie wiedzy z zakresu mechaniki pojazdów ciężarowych i ciągników siodłowych.

Silniki spełniające najnowsze normy
W tej branży liczy się wydajność i ekonomia, dlatego inżynierowie starają się aktualizować technologię swoich modeli. Główne działania zostają przeprowadzone na układach napędowych, co oczywiście nie jest niespodzianką. Wszystko wymaga jednak szeregu prac, które tylko w połączeniu mogą dać zauważalny efekt pod postacią kilku procent oszczędności paliwa.

Od 1 września 2019 roku zaczną obowiązywać najnowsze normy emisji spalin zwane „Euro 6 Step D”. W porównaniu do poprzednich norm, najnowsze są bardziej rygorystyczne – szczególnie w zakresie cyklów zimnych (jazda przy mniejszym obciążeniu przy niższej temperaturze spalin). Co istotne, Volvo Group Trucks jest już na to wszystko gotowe. Wszystkie nowe konstrukcje zostały wyposażone w filtr cząsteczek stałych ze zmienioną grubością ścianek wewnętrznych. Nie zabrakło także wytłaczanego wanadu, który trafił do wszystkich katalizatorów, co pozytywnie wpływa na oczyszczanie spalin.

Zacznijmy od silnika D11. Jest on teraz dostępny w czterech wariantach mocy: 330 KM/1600 Nm, 380 KM/1800 Nm, 430 KM/2050 Nm oraz 460 KM/2200 Nm. Zakres modyfikacji objął nowe gniazda zaworów (wariant LHD2), układ HP F2 (rezygnacja z ePRV), osłonę akustyczną (koło pasowe wału korbowego), zmienione CCV, EMS 2.4 (zwiększenie wielkości pamięci), obudowę 4FW (sprzęgło), tryb grzania i zimnego rozruchu oraz WBW (limit i korekcja uzależnione od obciążenia).

Jednostka D13 występuje natomiast w tych samych wersjach, co dotychczas (420-540 KM). Zakres zmian dotyczy AHI (rezygnacja z siódmego wtryskiwaczach w wariantach 460, 400, 540 KM), ujednolicenie tłoków (stopień sprężania 18:1), pierścień tłokowy zgarniający, osłony akustyczne sprzęgła i koła pasowego wału korbowego, CCV (dla oleju VDS-5) i nowe gniazda zaworów (wariant LHD2).

Z kolei jednostka FH16 LNG o pojemności 13 litrów posiada ten sam zakres modyfikacji, co silnik wysokoprężny o mocy 460 KM. W konstrukcji wprowadzono dwustopniową pompę cieczy chłodzącej, ogranicznik momentu obrotowego, większą wydajność hamulca postojowego, dodatkowe osłon, czujnik jakości AdBlue, zmienione tuleje cylindrowe, pierścienie tłokowe oraz wałek rozrządu.

System I-See
Jak wykazały badania, zaawansowany tempomat połączony z odpowiednimi systemami potrafi zaoszczędzić paliwo. Nie jest on w stanie tak dobrze przewidywać, jak najlepsi i najbardziej doświadczeni kierowcy, ale w wielu przypadkach okazuje się dużo lepszy, niż samodzielne wciskanie pedałów gazu i hamulca.

Właśnie dlatego inżynierowie stworzyli w 2012 roku funkcję I-See. Dziś, po wielu aktualizacjach, jest ona udoskonalona. Wszystko za sprawą nowej strategii dobierania przełożeń oraz trybów Eco. Poza tym, dzięki wbudowanej siatce topograficznej oraz mapom dostępnym w tzw. chmurze, asystent dokładniej steruje układem napędowym na wzniesieniach, rozgałęzieniach i w tunelach. Nowością jest też zmiana reakcji pedału przyspieszenia, co ma sprzyjać ekonomice jazdy.

Nowości w pojazdach – dostosowanie stylu jazdy
Te wszystkie rozwiązania mają na celu ograniczenie kosztów związanych z paliwem. Posiadając dużą flotę pojazdów, oszczędności rzędu kilku procent mogą wyraźnie wpłynąć na budżet przedsiębiorstwa. Aby jednak móc uzyskać zamierzony efekt, konieczne jest nauczenie się jazdy z systemami. Kierowcy bardzo często wolą mieć pełny zakres obowiązków i samodzielnie dobierają przełożenia, stopień wciśnięcia pedału gazu i moment na hamowanie. To z kolei nie zawsze jest opłacalne z perspektywy długiego dystansu – jak pokazują badania, w przypadku pełnej samodzielności, różnica w czasie jest zazwyczaj znikoma (albo żadna), a spalanie – wyraźnie większe. Warto więc nauczyć się nowych rozwiązań, by móc wydajniej korzystać z pojazdu.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Skomentuj artykuł