Volkswagen Arteon 2.0 TDI Bi-Turbo DSG 4MOTION R-Line - NaMasce.pl

Volkswagen Arteon 2.0 TDI Bi-Turbo DSG 4MOTION R-Line – Coś więcej niż Passat

4

Volkswagen już dawno zrezygnował z oferowania limuzyny. Zamiast niej postanowił wyraźniej zaznaczyć swoją obecność w segmencie D. Właśnie dlatego świat poznał Arteona, który został zarówno następcą CC, jak i flagowym modelem niemieckiej marki. Czy technologia znana z Passata i atrakcyjna sylwetka są przepisem na sukces?

Karoseria
No właśnie, atrakcyjna sylwetka. Moda na tzw. czterodrzwiowe coupe trwa w najlepsze. I trudno się temu dziwić. Tego typu nadwozia łączą stylistyczną dynamikę z wysokim poziomem praktyczności. Arteon jest liftbackiem, co tylko podkreśla ten fakt. Najlepiej prezentuje się pas przedni, który tworzą dwuczęściowe reflektory, które są złączone chromowanymi listwami pokaźnego grilla. Uwagę zwraca także bardzo długa maska. Tylna część karoserii jest równie przyjemna, dzięki wąskim lampom zachodzącym na klapę, masywnemu zderzakowi i wyraźnie pochylonej szybie. Wrażenie robi także profil auta, gdzie można dostrzec opadającą linie dachu i zwężające się przeszklenia boczne.

Wnętrze
W kabinie można poczuć się jak we wspomnianym wyżej Passacie. Wszystko za sprawą praktycznie identycznego kokpitu. Czy to wada? Nie, ale przydałoby się „coś designerskiego” będącego wyróżnikiem na tle konserwatywnego brata. Bezapelacyjnymi zaletami są jednak wysoka jakość wykonania, świetne spasowanie i niemal wzorcowa ergonomia. Podczas projektowania nie zapomniano także o pojemnych kieszeniach, schowkach i cup holderach.

Jest też sporo elektroniki, która odpowiada za komfort i bezpieczeństwo. Przed dobrze leżącą w dłoniach kierownicą wygospodarowano miejsce na cyfrowe wskaźniki. To charakterystyczne rozwiązanie dla wielu modeli grupy VW. Zostało naprawdę dobrze zrobione, co podkreślają możliwości personalizacji i czytelność. Na konsoli centralnej znalazł się natomiast dotykowy ekran multimedialny. Ma logicznie rozplanowany interfejs i szybko reaguje na dotyk. Szkoda jedynie, że nie został zintegrowany z potencjometrem, tylko przyciskami do sterowania głośnością. Pod nim umiejscowiono wygodny panel klimatyzacji automatycznej.

Fotele są właściwym kompromisem pomiędzy podparciem bocznym a komfortem. Mają długie siedziska, są obszernie regulowane i sprawdzają się na długich dystansach. Cieszy także możliwość podgrzewania. Co ciekawe, w drugim rzędzie również jest sporo miejsca – to zasługa dużego rozstawu osi. Poza tym, kąt pochylenia oparcia jest odpowiedni. Bez problemu zmieszczą się tu osoby o wzroście do 185 centymetrów. Najlepiej dwie, bo środkowe siedzisko nie ma takiego wyprofilowania i sąsiaduje z wysokim tunelem.

Jak już wspomniałem, Arteon jest liftbackiem. Dzięki temu otwór załadunkowy ma pokaźne rozmiary (klapa otwiera się wraz z szybą). Sam bagażnik też robi bardzo dobre wrażenie – pojemność wynosi 563 litry. Jeżeli złożymy tylne siedzenia, jego możliwości wzrosną do 1557 litrów. I są to wartości, których nie powstydziłyby się samochody stricte rodzinne.

Technologia
Pod maską czterodrzwiowego coupe z Wolfsburga mieszka jeden z moich ulubionych diesli o pojemności 2 litrów. To konstrukcja z rodzin TDI posiadająca układ Bi-Turbo. Oferuje więc 240 KM (przy 4000 obr./min.) i 500 Nm (przy 1750 obr./min). Uzupełnia ją oczywiście dwusprzęgłowa skrzynia DSG oferująca siedem biegów. Odpowiada ona za przeniesienie mocy na wszystkie cztery koła. Tak, prezentowany Arteon skrywa napęd 4MOTION. Te parametry pozwalają przypuszczać, że auto ma dobrą dynamikę. A i owszem, ma. Sprint do pierwszej setki zajmuje tylko 6,5 sekundy, a prędkość maksymalna to pokaźne 245 km/h. Warto dodać, że taka konfiguracja pozwala utrzymać spalanie na naprawdę rozsądnym poziomie. W cyklu mieszanym (test na dystansie 1000 km), udało się uzyskać 7,7 litra. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że towarzyszyły temu niskie temperatury.

Wrażenia z jazdy
Sylwetka prezentowanego samochodu może sugerować, że mamy do czynienia z czymś usportowionym. Ja jednak nie szedłbym tak daleko. Arteon jest bez wątpienia bardzo dobrze prowadzącym się pojazdem i przewidywalnie wpisuje się w zakręty. Nie ma w sobie jednak sportowej surowości, choć na drodze jest nieco bardziej charakterny niż Passat. Uwydatniają to także nastawy zawieszenia, które skutecznie zapobiegają przesadnym przechyłom nadwozia. Pozwalają jednak na zachowanie właściwego poziomu komfortu.

Układ kierowniczy też spełnia swoje zadanie bez najmniejszych zastrzeżeń. Kierowca bez problemu odczuwa w jakim położeniu są przednie koła i nawet przy wysokich prędkościach nie traci pewności. A te nietrudno osiągnąć, bo potencjał zestawu napędowego jest bardzo duży. Docenić można nie tylko moc, ale także zgranie. Silnik bardzo dobrze współpracuje z przekładnią, dlatego w efekcie uzyskujemy płynne zmiany przełożeń (w tym redukcje) oraz szybką reakcję na gwałtowne wciskanie pedału gazu. Gdyby ktoś chciał, istnieje możliwość wykorzystania łopatek, ale myślę, że dużo przyjemniej jeździ się w trybie automatycznym.

Owy brak surowości oznacza, że Arteon nie wymaga żadnych wyrzeczeń czy kompromisów. To pełnoprawny samochód, który może sprawdzać się zarówno w mieście (niezła widoczność, dobre tłumienie nierówności), jak i na autostradach (duża moc, pewne prowadzenie, przyzwoite wyciszenie). I właśnie w tej wszechstronności trzeba szukać największej zalety testowanego samochodu.

Okiem przedsiębiorcy
Na zdjęciach widzicie Arteona w jednej z topowych konfiguracji silnikowych. Z wyposażeniem R-Line można go mieć za 182 790 zł. Będzie to jednak rocznik 2018. W cenniku na 2019 rok nie ma tego diesla. Zamiast niego jest słabszy, 190-konny wariant, który w takiej samej konfiguracji kosztuje 194 690 zł. Zwolennicy benzyn mogą natomiast postawić na topowe, 2-litrowe TSI (272 KM) z DSG, 4MOTION i najwyższym poziomem wyposażenia za 210 690 zł. Z kolei bazowy wariant, czyli 2.0 TDI (150 KM), sześciobiegowy manual i wyposażenie Essence kosztuje 150 390 zł.

Oferta finansowanie Volkswagena jest bogata. Aktualnie promowanymi opcjami dla klientów prywatnych są kredyty EasyDrive (niska miesięczna rata, wkład własny od 0% do 30%, umowa na 24,36 lub 48 miesięcy, indywidualnie ustalana wartość wykupu) oraz EasyBuy (oprocenotwanie 0%, wkład własny od 30 do 50%, umowa na 36 lub 48 miesięcy). Dla firm przygotowano leasingi określane tymi samymi nazwami: EasyDrive (wpłata od 0% do 30%, niskie raty miesięczne, umowa na okres od 2 do 4 lat, na koniec zwrot lub wykup pojazdu) i EasyBuy (opłata wstępna od 0% do 45%, umowa na okres od 2 do 5 lat, wartość wykupu od 1% do 25%).

View this post on Instagram

Volkswagen Arteon 😎🏁

A post shared by  Wojciech Krzemiński (@krzeminski_with_cars) on

Podsumowanie
Arteon z pewnością zainteresuje tych, którzy szukają czegoś więcej niż Passat – zarówno pod względem designu, jak i prowadzenia. Pozostaje jednak bardzo ułożonym samochodem, który sprawdzi się w skrajnie różnych warunkach. Z mocną jednostką napędową potrafi też genialnie przyspieszać. Nie bez znaczenia jest też szereg systemów bezpieczeństwa czuwających nad kierowcą i pasażerami. Czterodrzwiowe coupe Volkswagena należy więc do grupy tych najciekawszych propozycji w segmencie D.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

9.2 9.2

Arteon z pewnością zainteresuje tych, którzy szukają czegoś więcej niż Passat - zarówno pod względem designu, jak i prowadzenia. Pozostaje jednak bardzo ułożonym samochodem, który sprawdzi się w skrajnie różnych warunkach. Z mocną jednostką napędową potrafi też genialnie przyspieszać. Nie bez znaczenia jest też szereg systemów bezpieczeństwa czuwających nad kierowcą i pasażerami. Czterodrzwiowe coupe Volkswagena należy więc do grupy tych najciekawszych propozycji w segmencie D.

  • 9.2
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

4 komentarze

  1. Avatar

    Kolega kupił w salonie w Niemczech, nowego arteona pół roku temu. Już chyba z 5 razy był na reklamacji bo co chwilę coś się z nim dzieje, pomijając, że okazało się, że bagażnik jest pomalowany inaczej, niż cała reszta auta… Dramat za grube pieniądze

Skomentuj artykuł