Używane: Chevrolet Orlando (2010-) - opinie, problemy, awarie - NaMasce

Używane: Chevrolet Orlando (2010-) – opinie, problemy, awarie

3

W 2015 roku Chevrolet wycofał się z rynków europejskich. Powodem takiej decyzji była najprawdopodobniej wewnętrzna konkurencja, którą stanowił dla Opla. Dziś zainteresowani tymi samochodami mogą liczyć jedynie na rynek wtórny. Który model warto polecić? Jednym z najbardziej udanych jest z pewnością Orlando.

Kwadratowa sylwetka minivana to klasyczny obraz amerykańskiej motoryzacji. Orlando nie urzeka urodą, ale nie można mu również zarzucić banalności. Ładnie narysowane oświetlenie, zwężająca się linia okien czy masywne zderzaki tworzą całkiem przyjemną dla oczu całość.

Wnętrze to natomiast swego rodzaju mieszanka. Można tu dostrzec elementy znane z Opli, ale też autorskie pomysły Chevroleta. Zegary są proste i czytelne, kierownica ma wielofunkcyjny charakter a konsolę centralną trzeba uznać za całkiem rozbudowaną. Na jej szczycie znajduje się często ekran multimedialny z interfejsem znanym z wielu modeli General Motors. Tuż pod nim znalazły się panele radia i klimatyzacji. Warto również zwrócić uwagę na wysoko umieszczony lewarek skrzyni biegów, który leży tuż pod ręką. Jeśli chodzi o materiały, to znajdziemy zarówno miękkie, jak i twarde tworzywa, ale spasowanie jest całkiem niezła, jednakże tapicerka potrafi się łatwo przecierać.

Fotele? Może i nie mają dobrego podparcia bocznego, ale są szerokie i miękkie, czyli wierne tradycji… Na tylnej kanapie znajdzie się natomiast miejsce dla nawet wysokich osób – kolejna zaleta prostej sylwetki. Trzeci rząd trzeba raczej uznać za awaryjny, ale lepiej mieć dwa dodatkowe miejsca niż się wracać… A co z bagażnikiem? W konfiguracji 7-osobowej ma skromne 90 litrów, a przy 5 podróżnych – 454 litry. Złożenie dwóch ostatnich rzędów owocuje wzrostem  do 1490 litrów.

W gamie znajdziemy 4 jednostki:
– 1.4 T (R4, 16 zaworów, 140 KM, 200 Nm, 11 sek. do setki, v-max: 200 km/h);
– 1.8 (R4, 16 zaworów, 141 KM, 176 Nm, 11,6 sek. do setki, v-max: 195 km/h);
– 2.0 D (R4, 16 zaworów, 130 KM, 315 Nm, 11.5 sek. do setki, v-max: 185 km/h);
– 2.0 D (R4, 16 zaworów, 163 KM, 360 Nm, 10,3 sek. do setki, v-ma: 195 km/h);

Początkowo auto było oferowane z wolnossącym benzyniakiem o pojemności 1,8 litra i 163-konnym dieslem. Dwa lata później do oferty doszły dwie pozostałe konstrukcje. Trzeba przyznać, że każda z nich jest godna polecenia. Największym zainteresowaniem cieszy się jednak 141-konny motor benzynowy. To bardzo prosta jednostka, która dobrze współpracuje z instalacją LPG. Godny zaufania jest także diesel, ale w jego przypadku trzeba się przyjrzeć podzespołom. Zdarzają się bowiem szybkie zużycia skrzyni i sprzęgła. Jak to w tego typu silnikach bywa, uwagę trzeba zwrócić również na filtr cząsteczek stałych.

Summa summarum, Chevrolet Orlando to dobra alternatywa dla europejskich minivanów, w tym Zafiry. Ten sam rocznik jest przeważnie co najmniej kilka tysięcy tańszy i często – dobrze wyposażony. Właśnie dlatego warto zainteresować się amerykańskim modelem. Trzeba jednak pamiętać, że po części zamienne w niektórych przypadkach będzie trzeba odwiedzić ASO Opla, bo nie cieszą się one taką popularnością, jak u konkurencji.

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

3 komentarze

Skomentuj artykuł